Szukając kłótni czerwonej linii

Prezydent Trump zabrał się do pracy

27 stycznia 2017 r - Edin Mujagic

Donald Trump zakończył pierwszy tydzień swojej kadencji jako 45. prezydent Stanów Zjednoczonych. Dzięki temu możemy przyjrzeć się faktycznie podjętym przez niego działaniom, zamiast jak dotychczas spekulować na temat tego, co mógłby lub czego nie mógłby zrobić w obszarze gospodarki i innych kwestii.

Jednym z jego pierwszych działań było ogłoszenie wycofania się Stanów Zjednoczonych z TPP, rozmów w sprawie umowy o wolnym handlu pomiędzy ponad 10 krajami Pacyfiku. Może to być wskazówka, jak Trump przedstawi swoje stanowisko w sprawie TTIP, umowy o wolnym handlu między UE a USA. Mówiąc o UE, prezydent Trump głośno i wyraźnie wyraził, co myśli o tym projekcie. Bezpośrednio, gdy w wywiadzie powiedział, że utrzymanie euro nadal będzie trudnym zadaniem i wskazał, że tak naprawdę nie martwi się o przyszłość UE. Ale pośrednio dał też znać, co myśli o UE.

Powiedział, że jest „wielkim fanem” Wielkiej Brytanii, kraju, który pracuje nad tym, aby rozwód z UE był daleki od przyjaznego. W tym przypadku otwarte opisanie siebie jako zwolennika jednej ze stron w takim rozwodzie sugeruje, że druga strona, w tym przypadku UE, nie obchodzi nas zbytnio. Prezydent Trump dolał oliwy do ognia napięć wewnątrz UE, w bardzo delikatnej kwestii. Nazwał Unię Europejską „instrumentem Niemiec”, co zostało przyjęte z entuzjazmem w takich krajach, jak Grecja i Włochy. Można sobie wyobrazić, że te kraje, wiedząc już, że mogą liczyć na wsparcie Waszyngtonu, staną się bardziej stanowcze w UE i strefie euro, a Trump może w związku z tym doprowadzić do ponownego zaostrzenia napięć wewnętrznych w UE i strefie euro. Człowiek, którego chce mianować ambasadorem USA przy UE, niedawno porównał ten Związek do Związku Radzieckiego, co jest postrzegane jako poważna zniewaga. 

Prezydent Trump zagroził również niemieckim firmom samochodowym, które mają fabryki w Meksyku, nałożeniem 35-procentowego cła. Gigantowi motoryzacyjnemu BMW, który planuje otworzyć tam fabrykę w 2019 r., prezydent USA zabronił tego pomysłu. Nowy prezydent chce bardzo szybko zawrzeć umowę handlową z Wielką Brytanią.

20

procent

podatek od wszystkiego, co jest oznaczone jako „Wyprodukowano w Meksyku”.

Ale to nie wszystkie działania prezydenta Trumpa na froncie gospodarczym. Już w pierwszym tygodniu złamał niepisaną zasadę, którą jego poprzednicy przestrzegali przez dziesięciolecia, a mianowicie albo nie komentować wartości dolara, albo, jeśli to robili, powtarzać w kółko to samo zdanie: „Silny dolar leży w interesie Ameryki”. W pierwszym tygodniu urzędowania prezydent Trump nazwał dolara zbyt silnym dla USA i podjął skuteczną próbę obniżenia jego wartości. Jest niemal pewne, że będzie to robił regularnie w przyszłości.

Meksykowi mogą grozić 20-procentowe cła na cały eksport do USA. Prezydent Trump chce w ten sposób sfinansować budowę muru na granicy USA i Meksyku. Dokonał przedpłaty, ponieważ chciał później wysłać rachunek do Meksyku. To jest coś, co spowodowało polityczną złą krew; Prezydent Meksyku odwołał zaplanowaną wizytę w Waszyngtonie.

Cła te naruszają Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu (NAFTA), umowę, którą prezydent Trump chce zerwać i renegocjować. Jeśli ta decyzja go nie zadowoli, prezydent Trump, jeśli zajdzie taka potrzeba, anuluje umowę.

Na froncie geopolitycznym nowy prezydent już dał Chinom sygnał. Jego rzecznik i sekretarz stanu oświadczyli ostatnio, że wyspy na Morzu Chińskim, które Chiny przejmują i o które toczą spór z niemal wszystkimi swoimi sąsiadami, znajdują się na wodach międzynarodowych i że Amerykanie zapewnią, że „nie zostaną one przejęte przez żaden kraj” – powiedział rzecznik prezydenta Trumpa. Jego sekretarz stanu powiedział nawet, że Stany Zjednoczone powinny zapobiec budowie na tych wyspach. Chiny budują na spornych wyspach lotniska i inną infrastrukturę, głównie wojskową. „Chiny muszą najpierw wstrzymać budowę, a potem opuścić wyspy” – powiedział.  

Unia Europejska jest instrumentem Niemiec, mówi prezydent Donald Trump

To nie jest coś, co Chiny chcą zrobić, co zwiększa prawdopodobieństwo konfliktu między dwoma supermocarstwami. W ramach niezwykle nietypowego posunięcia Pekin rozmieścił część swojej broni nuklearnej dalekiego zasięgu – pociski, które mogą trafić w dowolne miejsce w USA.

Jeśli ta lista w ogóle odzwierciedla sposób, w jaki prezydent Trump będzie się zachowywał na froncie ekonomicznym i geopolitycznym, należy spodziewać się większej liczby działań i języka zwiększającego prawdopodobieństwo konfliktu. Nie jest to dobra wiadomość dla perspektyw wzrostu gospodarczego na świecie i w USA, a zatem może mieć istotne konsekwencje dla polityki pieniężnej Fed, co z kolei wpłynęłoby na planowaną politykę EBC w strefie euro.

To jest coś, o czym będziemy mówić bardziej szczegółowo podczas nasz Masterclass Finansowanie i rynki kapitałowe 14 lutego w Lelystad

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Edina Mujagicia

Edin Mujagic jest makroekonomistą i głównym ekonomistą w OHV Asset Management. Koncentruje się na globalnych bankach centralnych, a na swoich blogach pisze głównie o EBC i Fed. Napisał też kilka książek.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się