Nie tylko towary z Meksyku czy Chin obciążone są wysokimi cłami importowymi w USA, ten sam los może spotkać wiele produktów rolnych z Unii Europejskiej, a także Holandii.
Holenderskie przedsiębiorstwa rolne eksportujące świnie, mięso, pomidory i cebulę do Stanów Zjednoczonych mogą wkrótce spotkać niemiłą niespodziankę. Stany Zjednoczone rozważają nałożenie wysokich ceł importowych – taryf w wysokości 100 procent – na te i inne produkty z UE, informuje strona. BusinessInsider.
UE nie zezwala na import wołowiny i produktów wołowych zawierających hormony estradiol 17-b, testosteron, progesteron, zeranol, octan trenbolonu (TBA) i octan melengestrolu (MGA). Praktyczną konsekwencją tego zakazu jest to, że rynek UE nie będzie dostępny dla produktów wołowych pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Stany Zjednoczone złożyły w tej sprawie skargę do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w drugiej połowie lat 1998. W 116,8 r. WHO orzekła, że zakaz wprowadzony przez UE narusza zasady WHO. Według WHO szkody poniesione przez USA wyniosły 90 mln dolarów rocznie, a USA miały możliwość nałożenia takiej samej wysokości ceł na produkty z UE. Tak się stało i konsekwencje nie były złe. Eksport dotkniętych tym problemem produktów z UE do USA spadł o około XNUMX procent w ciągu zaledwie kilku lat.
Na początku 2009 r. USA złagodziły cła, aby umożliwić rozpoczęcie rozmów na temat rozwiązania wojny handlowej z UE dotyczącej wołowiny. Oznaczało to zniesienie dodatkowych ceł na wiele produktów UE. Podejście to szybko przyniosło owoce, ponieważ w maju tego roku USA i UE podpisały protokół ustaleń. Na mocy tej umowy UE stopniowo otwierałaby swój rynek na amerykańską wołowinę bez wspomnianych hormonów. W zamian Stany Zjednoczone obniżyłyby lub zniosły jeszcze więcej ceł na produkty z UE. Od maja 2011 r. Waszyngton zniósł wszystkie dodatkowe cła na produkty z UE.
Chociaż UE w 2012 r. otworzyła drzwi swojego rynku dla amerykańskich produktów wołowych, w pełnej zgodności z porozumieniami, przedstawiciele sektora wołowiny w USA twierdzą, że Bruksela nie podjęła wystarczających środków w celu zrekompensowania tym firmom strat gospodarczych spowodowanych zakazem sprzedaży produktów wołowych poddanych działaniu hormonów zakazanych w UE. Szczególnie irytujące dla Amerykanów jest to, że według nich roczny limit importu produktów wołowych bez hormonów do UE (45.000 XNUMX ton) jest w dużej mierze wykorzystywany przez eksporterów wołowiny z innych krajów, np. z Argentyny.
Przedstawiciele amerykańskiego przemysłu wołowego skarżyli się na to w Waszyngtonie, a po zmianie warty w Białym Domu skargi te, jak się wydaje, trafiły na podatny grunt. W przyszłą środę odbędzie się posiedzenie właściwej komisji Kongresu USA przesłuchanie publiczne z ekspertami i przedstawicielem USA ds. handlu zagranicznego. Następnie komisja omówi wniosek amerykańskiego przemysłu wołowego o zniesienie wcześniej obowiązującego ponowne wprowadzenie ceł w wysokości 100 procent wartości produktów UEKomitet chce również rozważyć rozszerzenie listy produktów, które mogłyby zostać objęte (dodatkowymi) cłami, ale przed podjęciem decyzji chce najpierw zbadać wpływ tych ceł na sektor i amerykańskiego konsumenta.
Jeśli Waszyngton wycofa cła, to wśród produktów, na które mogłoby to mieć wpływ, znajdują się produkty mięsne (w tym wieprzowina), pomidory, papryka i cebula, czyli produkty, których Holandia jest głównym eksporterem.

© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/finance/artikel/10873370/VS-heffingen-voor-Nederlandse-agriproducten?]Opłaty amerykańskie za holenderskie produkty rolne?[/url]