Nowe wydarzenia w USA wskazują, że stopy procentowe ponownie wzrosną. O co dokładnie chodzi, widać z analizy rynku amerykańskiego. Pojawi się także odpowiedź na pytanie, co to może oznaczać dla euro.
Płace wzrosły o 2,8 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym, czyli znacznie powyżej inflacji w USA. Stanowi to podstawę do większej konsumpcji krajowej w nadchodzących miesiącach. Bezrobocie spadło nieco dalej i obecnie wynosi 4,7 proc.
Dane dotyczące nowych miejsc pracy są następstwem innych korzystnych raportów makroekonomicznych z USA. Na przykład zaufanie do gospodarki wzrosło zarówno wśród gospodarstw domowych, jak i firm.
Firmy, które są bardziej optymistyczne, szybciej zatrudniają nowych ludzi. Gospodarstwa domowe to zauważyły i z większym optymizmem patrzyły w przyszłość. To z kolei oznacza, że łatwiej będą wydawać pieniądze i pożyczać pieniądze, na przykład na zakup domu czy nowego samochodu. Firmy zauważają to w rosnących obrotach i z czasem zatrudniają jeszcze więcej osób. Tworzy to pozytywną spiralę wzrostową.
Nic więc dziwnego, że w ostatnich tygodniach napływały różnego rodzaju doniesienia ze strony Fed wskazujące, że bank może podnieść oficjalną stopę procentową podczas przyszłotygodniowego posiedzenia komisji ds. stóp procentowych.
Bezrobocie jest niskie i spada, zaufanie do gospodarki rośnie, a inflacja jest obecnie daleka od pułapki deflacyjnej, której obawiał się Fed. Wzrostu płac nie można nazwać spektakularnym, ale jest on powyżej rocznej inflacji. Ponadto oczekuje się, że w pozostałej części roku płace będą rosły szybciej w związku z coraz większym niedoborem siły roboczej.
W takim otoczeniu nikt nie będzie zaskoczony, jeśli w przyszłym tygodniu Fed podniesie oficjalną stopę procentową do 1 procent. Jest duża szansa, że bank pozostawi wówczas stopy procentowe na niezmienionym poziomie co najmniej do końca lata, a następnie podniesie je ponownie jesienią, jeśli gospodarka będzie nadal rozwijać się tak jak obecnie.
Podwyżka stóp procentowych w USA może wywrzeć lekką presję na spadek EUR/USD, zwłaszcza w obliczu zbliżających się wyborów we Francji i Holandii, co może wywołać na jakiś czas niepewność co do euro.