Wewnątrz: Rynek odsetek

Stopy procentowe w USA znów w górę

15 June 2017 - Edin Mujagic

Rezerwa Federalna podjęła w środę 14 czerwca decyzję o podniesieniu oficjalnej stopy procentowej w Stanach Zjednoczonych po raz drugi w tym roku. Obecna stopa procentowa wynosi 1,25 procent. Bank poinformował również, że planuje w tym roku ponownie podnieść stopy procentowe.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Fed planuje również podnieść stopy procentowe trzy razy w roku w 2018 i 2019 roku. Pozostaje jednak pytanie, czy sytuacja faktycznie będzie aż tak zła.

Wzrost płac pośrednio prowadzi do wzrostu inflacji

Krzywa Phillipsa
Powodem, dla którego Rezerwa Federalna podnosi stopy procentowe i nie zmienia swoich planów na przyszłość, jest zaufanie do starej, statystycznie ustalonej zależności, którą ekonomiści nazywają krzywą Phillipsa. Krzywa pokazuje, że napięty rynek pracy powoduje inflację, ponieważ gdy brakuje pracy, jej cena (płace) rośnie. Oznacza to, że firmy odczuwają wzrost kosztów produkcji i przerzucają je na klienta końcowego. To powoduje wzrost inflacji.

Problem polega na tym, że rynek pracy w USA, przy stopie bezrobocia wynoszącej 4,3 procent, od jakiegoś czasu wydaje się dość napięty (4,6 procent to granica między normalnym a napiętym rynkiem pracy). Jednakże w ostatnich czasach inflacja znacznie spadła. Dewaluacja waluty w lutym wynosiła 2,7 proc., ale obecnie spadła do 1,9 proc. To znowu trochę za mało jak na Fed.

Powyższe oznacza, że ​​stopa bezrobocia w USA jest nieprawidłowa (w rzeczywistości jest ona wyższa, niż pokazują statystyki) lub też wspomniana zależność nie jest już tak silna, jak kiedyś. Obydwie opcje mają swoje zalety.

Definicja słowa bezrobotny jest skomplikowana

Ukryte bezrobocie
Wielu Amerykanów jest faktycznie bezrobotnych, ale nie są zaliczani do tej grupy. Wynika to z definicji słowa „bezrobotny”. Kandydat musi być natychmiast dostępny do podjęcia pracy, być w stanie pracować ponad 12 godzin tygodniowo oraz w ostatnich tygodniach często aplikować o pracę. Poza tym są ludzie, którzy pracują na pół etatu, ale chcieliby pracować na pełen etat. 

Gdybyśmy uwzględnili te „ukryte” liczby, faktyczna stopa bezrobocia wynosiłaby około 10 procent. Nic więc dziwnego, że presja inflacyjna ze strony rynku pracy jest ledwo zauważalna.

Z drugiej strony nie byłoby zaskoczeniem, gdyby krzywa Phillipsa nie była już tak mocna jak kiedyś. Globalizacja mogła znacząco zaburzyć zależność między bezrobociem a inflacją. Fakt, że wiele zawodów w USA wiąże się z niskim wynagrodzeniem, również wpisuje się w tę ideę. Połączenie niskich płac i wysokiego bezrobocia oznacza, że ​​płace nie muszą dalej rosnąć. W końcu, każda osoba, która poprosi o więcej pieniędzy, może zostać łatwo zastąpiona.

Obecnie niski poziom bezrobocia nie zawsze oznacza wzrost płac. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy wiedzą, że gdy praca staje się zbyt kosztowna, mogą przenieść zadania do innych lokalizacji na całym świecie. To ciągłe zagrożenie powoduje, że żądania płacowe są łagodzone.

To rodzi wiele pytań 

Znaki zapytania
Jakiekolwiek by nie było wyjaśnienie, z pewnością pojawiają się pytania o sens obietnicy Rezerwy Federalnej dotyczącej ponownego podniesienia stóp procentowych w tym roku. I powtórzyć to jeszcze 2018 razy w 3 roku.

Gdyby okazało się, że stopa bezrobocia jest znacznie wyższa, oznaczałoby to z jednej strony, że gospodarka wygląda gorzej, a z drugiej, że presja inflacyjna na razie nie wystąpi. W takim otoczeniu kolejne podwyżki stóp procentowych nie są właściwe.

Jeżeli w nadchodzących miesiącach płace nie wzrosną mocniej, a bezrobocie pozostanie na niskim poziomie lub jeszcze bardziej spadnie, zaufanie do teorii Rezerwy Federalnej, że „niskie bezrobocie równa się rosnącej inflacji”, może się załamać. Zwłaszcza, gdy Fed będzie miał nowego prezesa. Janet Yellen (obecna przewodnicząca) jest ekonomistką pracy i zwolenniczką krzywej Phillipsa. Nawet w tym scenariuszu podwyżki stóp procentowych byłyby dziwne.

Rynek rzeczywiście ma wątpliwości. Chociaż Rezerwa Federalna podkreśliła, że ​​w tym roku ponownie podniesie stopy procentowe, rynek ocenia, że ​​prawdopodobieństwo takiej decyzji wynosi mniej niż 50 procent. W najbliższym czasie powinno się okazać, kto ma rację.

Brak powodów do silniejszego euro w strefie euro

Stopy procentowe pod presją
Wszystko to może wywrzeć presję na obniżenie stóp procentowych w USA w nadchodzących miesiącach. Dolar może również osłabnąć (wtedy kurs EUR/USD znajdzie się pod presją wzrostową). Ten ostatni nie przybierze radykalnych form, ponieważ nie ma powodów, aby w strefie euro umacniać euro. 

De Europejski Bank Centralny na razie utrzymuje bardzo łagodną politykę stóp procentowych, a nowe problemy, na przykład z Grecją czy Włochami, mogą łatwo znów dać o sobie znać. Niskie stopy procentowe w strefie euro i nieznaczne wzmocnienie euro mogą być letnim scenariuszem na rynkach europejskich.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się