Wewnątrz: Rynek odsetek

10 lat kryzysu i jeszcze się nie skończyło

9 Augustus 2017 - Edin Mujagic

Dokładnie 10 lat minęło od początku kryzysu gospodarczego. 9 sierpnia 2007 r. francuski bank BNP Paribas ogłosił, że inwestorzy dwóch największych funduszy inwestycyjnych banku nie będą mogli uzyskać dostępu do swoich pieniędzy. Te fundusze zainwestowały w amerykańskie kredyty hipoteczne, które wszyscy uważali za „w porządku”. To był początek najgorszego kryzysu od czasu Wielkiego Kryzysu sprzed 2 lat.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W ostatnim czasie coraz częściej czytamy o tym, że kryzys mamy już prawie za sobą. Wzrost gospodarczy przyspiesza, a bezrobocie spada. Wszystko dlatego, że konsumenci po wielu latach przerwy znów zaczynają wydawać pieniądze. Nasza konsumpcja rośnie, co napędza wzrost gospodarczy. Fakt, że ceny nieruchomości znów szybko rosną i są obecnie wyższe niż 8 sierpnia 2007 r., jest dla wielu ekonomistów i decydentów sygnałem, że złe czasy mamy już za sobą. 

Właściwie niczego się nie nauczyli

Z przyjemnością czytam i słucham wielu opowieści. To przyjemniejsza lektura niż czytanie po raz enty o tym, jak żałosna jest sytuacja. Ale jednocześnie wydaje mi się to dość smutne. Nasi decydenci i wielu ekonomistów tak naprawdę niczego się nie nauczyło.

Kryzys zadłużenia
Nie bez powodu obecny kryzys nazywamy „kryzysem zadłużenia”. Sednem problemu jest to, że rządy, przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe z biegiem czasu nagromadziły ogromne długi. W miarę jak rośnie zadłużenie, coraz większa część naszych dochodów przeznaczana jest na spłatę odsetek i kapitału. Nie możemy wydać tych euro w tym samym czasie. Krótko mówiąc: euro napędza naszą gospodarkę.

Przez długi czas nie stanowiło to żadnego problemu. Zrekompensowaliśmy to sobie pożyczając jeszcze więcej. W ten sposób ludzie mogliby spłacać odsetki i raty i nadal wydawać coraz więcej. Kłopoty zaczęły się dopiero, gdy długi stały się tak wysokie, że banki zaczęły się zastanawiać, czy uda się je jeszcze spłacić. Następnie banki odmówiły udzielania nowych pożyczek. Dopływ paliwa do silnika został przerwany. Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że kryzys naprawdę się skończy, gdy te długi zostaną zmniejszone. Czy tak się stało?

Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) podaje, że zadłużenie gospodarstw domowych w krajach rozwiniętych jest w 2017 r. wyższe niż w 2007 r. Nie inaczej jest w przypadku rządów. Kraje zachodnie, w których dług publiczny od 2007 r. wzrósł nieznacznie lub wcale, można policzyć na palcach jednej ręki.

Jaki jest wpływ na rozwój gospodarczy?

Wysokie zadłużenie jest bardzo złe
Eksperci BIB przyjrzeli się również wpływowi wysokiego zadłużenia gospodarstw domowych na rozwój gospodarczy. Wykorzystali dane z 54 krajów od 1990 r. Dobra wiadomość jest taka, że ​​gdy gospodarstwa domowe są głęboko zadłużone, wzrost gospodarczy jest pobudzany. Zła wiadomość jest taka, że ​​ta sytuacja będzie miała miejsce tylko przez rok. Po tym roku długi te faktycznie hamują wzrost gospodarczy. W miarę jak wzrasta poziom zadłużenia, presja na wzrost gospodarczy staje się większa. Efekt ten jest szczególnie silny, gdy zadłużenie gospodarstw domowych przekracza 1% całej gospodarki.

W gospodarkach rozwiniętych zadłużenie gospodarstw domowych wynosi 80%. Holandia znajduje się w pierwszej trójce z długiem wynoszącym prawie 3%. Tylko w Danii i Australii gospodarstwa domowe mają większe zadłużenie. W wielu krajach tendencja ta jest również wzrostowa.

Nasi decydenci faktycznie robią wszystko, co w ich mocy, aby zwiększyć zadłużenie. A kiedy tak się dzieje, cieszą się razem z wieloma ekonomistami. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wielu ekonomistów i analityków bierze pod uwagę kwestię udzielania kredytów, gdy chcą ocenić stan gospodarki. Jeśli liczba ta wzrośnie, będzie to dobra wiadomość i będzie można otworzyć butelkę szampana. To jest bardzo krótkowzroczne. BIB uczy nas, że słodki smak jest krótkotrwały i szybko zmienia się w długotrwały, kwaśny smak.  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się