W zeszłym tygodniu ogłoszono, że bardzo prawdopodobne jest, że wrzesień określi kurs Fed i Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Jeśli jednak inflacja w USA będzie nadal spadać, należy pamiętać, że Fed nie podniesie stóp procentowych 4-krotnie.
Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby w tym roku stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych nie zostały ponownie podniesione. Dzieje się tak pomimo tego, że rynki finansowe w dalszym ciągu szacują szansę na podwyżkę stóp procentowych w grudniu na 50%. W takim przypadku istnieją również konsekwencje dla działań EBC.
EBC nie chce zacieśniać swoich monetarnych skrzydeł, podczas gdy Fed właśnie to robi. W rezultacie np. euro może się umocnić, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla ożywienia gospodarczego w kraju strefy euro i inflacji. Silniejsze euro zwykle spowalnia wzrost gospodarczy i zmniejsza inflację.
Oprócz danych o inflacji musimy zwrócić uwagę na jeszcze dwie rzeczy, ponieważ mogą one również wpłynąć na ścieżkę obraną przez Fed. Pośrednio taka będzie także droga EBC.
Jackson Hole
Przede wszystkim odbywa się doroczna konferencja w Jackson Hole w Ameryce, na której przemawiają zarówno Janet Yellen (prezes Fed), jak i Mario Draghi (prezes EBC). Doświadczenie pokazuje, że potrafią tam wygłaszać wypowiedzi, które mogą wywołać spore zamieszanie na rynkach. Stwierdzenia te mogą również zapewnić większą jasność co do polityki pieniężnej, którą należy prowadzić w średnim okresie. Przykładowo zarówno Fed, jak i EBC zapowiadały już wcześniej, że będą na dużą skalę skupować obligacje rządowe.
Drugą sprawą, która może odegrać ważną rolę, jest fakt, że 29 września amerykańskiemu rządowi zabraknie pieniędzy. Parlament USA określa maksymalną kwotę, jaką rząd USA może pożyczyć. Kiedy Waszyngton osiągnie ten pułap zadłużenia, a Parlament go nie podniesie, rząd USA nie będzie w stanie wypłacać wynagrodzeń ani spłacać odsetek od starych długów.
Pierwszy oznacza odesłanie urzędników do domu, czyli tzw. zamknięcie rządu. Coś takiego zdarzało się już wcześniej w ostatnich latach, ponieważ Republikanie i Demokraci nie mogli dojść do porozumienia w sprawie podniesienia pułapu na czas. Drugie oznacza, że Stany Zjednoczone byłyby bankrutem. W ostatnich latach Waszyngtonowi ledwo udało się temu zapobiec.
Pułap zadłużenia
Oczekuje się, że Waszyngton osiągnie ten pułap zadłużenia 29 września. Jeżeli do tego czasu parlament nie podniesie pułapu, na rynkach pojawi się napięcie. W końcu inwestorzy powinni pamiętać, że Stany Zjednoczone, technicznie rzecz biorąc, mogą zbankrutować.
Docelowo pułap zostanie podwyższony, ale biorąc pod uwagę napięcia w Waszyngtonie (między parlamentem a Donaldem Trumpem, między Republikanami i Demokratami oraz między samymi Republikanami), nie byłoby zaskoczeniem, gdyby to podwyższenie nie nastąpiło ponownie w terminie. W najgorszym przypadku napięcia te mogą również pokrzyżować plany Fed. Tak niepewne otoczenie nie jest środowiskiem, w którym Fed będzie podnosił stopy procentowe.