Cena ropy naftowej rośnie od miesięcy. W ostatnich tygodniach cena wzrosła do prawie 80 dolarów za baryłkę. Jest prawdopodobne, że postęp ten będzie kontynuowany. Nadwyżka, która przez długi czas wywierała presję na ceny, niemal zniknęła z rynku.
Według kartelu naftowego OPEC, zapasy ropy naftowej w marcu były o 9 milionów baryłek wyższe od średniej z 5 lat. W styczniu 2017 r. różnica w stosunku do średniej pięcioletniej wynosiła nadal 5 mln baryłek. Można wnioskować, że środki ograniczające produkcję stosowane przez kraje OPEC przynoszą skutek. Powinno to doprowadzić do wyższych cen; Że cel ten zostaje osiągnięty, świadczy wzrost cen ropy naftowej.
Rosnąca konsumpcja
Od początku drugiego kwartału cena 1 baryłki ropy Brent wzrosła o prawie 10 dolarów, do około 78 dolarów. W związku z tym rosną również ceny paliw. Na przykład litr benzyny Euro 1 kosztuje teraz 95 euro, podczas gdy cena oleju napędowego wzrosła do 1,77 euro za litr. Takie poziomy były niezwykłe przez 1,45 lata.
Oprócz spadku wartości zapasów, poprawa sytuacji gospodarczej powoduje wzrost konsumpcji. To powoduje wzrost ceny ropy naftowej. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) prognozuje, że światowy popyt na ropę naftową osiągnie 2018 mln baryłek dziennie w 99,3 r., w porównaniu z 97,8 mln baryłek dziennie w 2017 r.
Sankcje wobec Iranu
Fakt, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w zeszłym tygodniu odrzucił umowę nuklearną z Iranem, również wskazuje na efekt napędzania cen. Oznacza to również, że sankcje gospodarcze wobec Iranu wejdą ponownie w życie. Gwarantuje to, że irańska produkcja ropy naftowej nie zostanie przejęta przez kraje zachodnie. Iran jest trzecim co do wielkości producentem ropy naftowej w OPEC i trzecim co do wielkości eksporterem na świecie. Według Bloomberga irańska produkcja odpowiada za około 2% światowych zasobów ropy naftowej.
Inne kraje Bliskiego Wschodu (takie jak Arabia Saudyjska, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie) poinformowały, że dysponują wystarczającymi zapasami, aby zrekompensować straty ropy naftowej. Daje to względny spokój na napiętym rynku ropy naftowej. Ponieważ producent ropy naftowej Wenezuela również jest przyczyną niepokojów. Produkcja ropy naftowej w tym zmagającym się z problemami finansowymi kraju spada. W wyniku kryzysu produkcja ropy naftowej spadła do najniższego poziomu od 30 lat. Jednak wpływ Wenezueli można uznać za stosunkowo niewielki.
Trend wzrostowy trwa
Porozumienia ograniczające produkcję, do których przystąpiła również Rosja, państwo spoza OPEC, w każdym razie będą obowiązywały do końca 2018 roku. Oznacza to, że w najbliższych miesiącach nie nastąpi nagłe otwarcie zaworu oleju. Sygnały gospodarcze na świecie są nadal pozytywne. Niskie stopy procentowe w strefie euro i USA prawdopodobnie pobudzą inwestycje i ruch transportowy, co wpłynie na wzrost popytu na ropę naftową. W związku z tym na rynku ropy naftowej narasta napięcie. W związku z tym uważa się, że w średnim okresie możliwa będzie cena ropy naftowej na poziomie 100 dolarów za baryłkę.
W ciągu zaledwie dwóch lat cena ropy naftowej wzrosła prawie dwukrotnie.