Stany Zjednoczone i Chiny od pewnego czasu toczą wojnę handlową. Podczas gdy amerykańskie podejście przypomina strzelanie z dubeltówki, chińskie bardziej przypomina strzelanie ze snajpera. Chiny próbują skupić się na konkretnych produktach amerykańskich, takich jak soja i inne produkty rolne.
Produkty te są produkowane przez nową chińską firmę cła importowe tak drogie, że chińscy nabywcy sprowadzają teraz soję z innych krajów. Nie pozostało to bez konsekwencji w Ameryce. Ostatni raport banków centralnych na temat stanu sektora rolniczego w USA pokazuje, że sytuacja uległa pogorszeniu i nadal się pogarsza.
Spadające dochody
Z powodu braku popytu ze strony Chin dochody amerykańskich rolników spadły w drugim kwartale 2018 r. Ponadto eksport soi do Chin został niemal całkowicie wstrzymany. Amerykańscy producenci soi muszą więc sprzedawać swoje nasiona innym. Dobra wiadomość jest taka, że radzą sobie dobrze. Zła wiadomość jest jednak taka, że dzieje się to za znacznie niższa cena zdarza się. Cena soi spadła w ostatnich miesiącach o 17%. W rezultacie wielu rolników nie jest w stanie terminowo regulować swoich miesięcznych zobowiązań dotyczących spłaty rat.
Jednocześnie rolnicy uprawiający soję coraz częściej zwracają się do banków o pożyczkę. Wynika to z faktu, że muszą utrzymać dochód, aby ich przedsiębiorstwo mogło nadal funkcjonować. Jednak ze względu na coraz większe problemy finansowe banki odrzucają coraz więcej wniosków. A jeśli bank rozpatrzy wniosek pozytywnie, często pobiera wyższą stopę procentową niż miało to miejsce wcześniej. Nie tylko dlatego, że ryzyko niewypłacalności jest wyższe, ale również dlatego, że stopy procentowe generalnie rosną ze względu na wzrost stóp procentowych Fed.
Bez zmian
Biorąc pod uwagę stan rzeczy w dziedzinie wojna handlowa Nie ma powodów, aby w najbliższym czasie miała się zmienić sytuacja między Chinami i USA. Bankierzy z amerykańskich regionów rolniczych przewidują, że w przewidywalnej przyszłości dochody amerykańskich rolników będą nadal spadać. To z kolei będzie miało negatywny wpływ na gospodarkę regionu. Bankierzy z regionu widzą również, że sektory pozarolnicze są spowalniane przez problemy w rolnictwie.
(Tekst jest kontynuowany pod tweetem)
Jednak oświadczenie Chin może jeszcze bardziej zwiększyć prawdopodobieństwo, że szkody dla rolników (szczególnie producentów soi) będą miały charakter strukturalny. Wiceminister rolnictwa Chin powiedział w wywiadzie, że Chiny zdołały sprowadzić wystarczającą ilość soi z innych krajów. Według niego, może to być coś więcej, niż tylko tymczasowy manewr unikowy. Oznacza to, że nawet po wojnie handlowej Chiny mogą zrezygnować z soi amerykańskiej, gdyż zauważą, że inne kraje również mogą zapewnić wystarczające dostawy dobrej jakości soi.
Wysokie ceny gruntów rolnych
Jedynym pozytywem dla amerykańskich rolników jest fakt, że ceny gruntów rolnych utrzymują się na wysokim poziomie. Jednakże, mając na uwadze perspektywę dalszego podwyżki stóp procentowych ze względu na działania Rezerwy Federalnej i trwającą wojnę handlową z Chinami, nie trzeba wielkiej wyobraźni, aby wyobrazić sobie scenariusz, w którym ceny ziemi znajdą się pod presją spadku. Jest to czynnik, który jeszcze bardziej zmniejszy szanse na otrzymanie pożyczki i spowoduje wzrost stóp procentowych (zabezpieczenie stanie się mniej wartościowe). Spotkania Rezerwy Federalnej i polityka prezydenta USA Donalda Trumpa wzbudziły ogromne zainteresowanie. A to wcale nie jest trywialna obserwacja.
Powodem, dla którego Chiny biorą na celownik tę część Stanów Zjednoczonych, jest fakt, że Partia Republikańska i Trump mieli zwycięstwo osiągnięte w stanach rolniczych. W miarę jak negatywne skutki wojny handlowej z Chinami stają się coraz bardziej widoczne, może to mieć wpływ na wybory parlamentarne w listopadzie tego roku. W wyborach uzupełniających, które odbyły się w ostatnich tygodniach, kandydaci Partii Republikańskiej uzyskali bardzo słabe wyniki.
Więcej niepewności?
Gdyby Republikanie wypadli słabo i stracili większość, mogłoby to doprowadzić do większej niepewności (w odniesieniu do polityki gospodarczej). Może to jednak również wywołać napięcia w Partii Republikańskiej. Jest całkiem prawdopodobne, że coraz więcej członków partii odwróci się od Trumpa, który w związku z tym zyska mniejsze poparcie we własnej partii. A przecież nie wspomnieliśmy nawet o śledztwach w sprawie powiązań z Rosją podczas ostatnich wyborów. Śledztwo to może nawet doprowadzić do wszczęcia procedury impeachmentu.
Wreszcie, może to również wpłynąć na politykę Rezerwy Federalnej. W jego zarządzie może zasiadać 7 osób. Teraz jest 3 członków, co oznacza, że prezydent Trump może nominować 4 nowych członków. Już nad tym pracuje, ale ostatecznie kandydatów musi zatwierdzić Kongres USA. Gdyby Partia Demokratyczna przejęła kontrolę nad Kongresem, możliwy byłby impas w tej kwestii. To pokazuje, jakie skutki mogą mieć cła importowe na stal i aluminium.