W czwartek 13 września turecki bank centralny gwałtownie podniósł swoją podstawową stopę procentową, aby ograniczyć inflację. Podwyżka stóp procentowych ignoruje wezwanie prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Donosi o tym Business Insider.
Erdogan zwiększył presję na bank centralny na kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji w sprawie stóp procentowych. Tak naprawdę chciał obniżki stóp procentowych. Bank wyraźnie tego nie posłuchał, bo bank centralny podniósł stopę procentową z 17,75% do 24%. To znacznie więcej, niż oczekiwała większość ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu aż do 21%.
Decyzja ta spowodowała wzrost liry. Euro spadło o około 3% w stosunku do liry tureckiej. W czwartek po południu otrzymałeś 7,14 lira za 1 euro, podczas gdy w czwartek rano było to jeszcze 7,40 lira.
Cele inflacyjne
Erdogang zarzucił bankierom centralnym, że wyznaczone cele pozostają poza zasięgiem wzroku, pomimo wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. Wzrost cen konsumpcyjnych (inflacja) wyniósł w sierpniu 17,9%.
Turecki prezydent też ma niekonwencjonalną teorię. Oczekuje, że podwyżki stóp procentowych doprowadzą do szybkiego wzrostu cen, podczas gdy bankierzy i ekonomiści na ogół zakładają coś przeciwnego. Podwyżki stóp procentowych są zatem zwykle stosowane w celu ograniczenia wzrostu inflacji.
Przeczytaj więcej w Business Insider:
- Rząd brytyjski rozważa pomoc obywatelom UE w kolejności alfabetycznej
- UE boi się podsłuchiwania przez brytyjskich szpiegów
- Brytyjczycy chcą mieć ostatnie słowo w sprawie umowy brexitowej