Amerykański bank centralny (Fed) ogłosił, że zamierza w tym roku czterokrotnie podnieść oficjalną stopę procentową. Ogłosiła także, że w przyszłym roku chce trzykrotnie podnieść stopy procentowe, a w 4 przewiduje 3 podwyżki stóp procentowych. Stopy procentowe powinny wówczas pozostać stabilne w 2020 r.
Bank jest w tym roku w dobrej kondycji zgodnie z harmonogramem. W środę 26 września Fed podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych do 2% do 2,25%. Była to już trzecia podwyżka stóp procentowych w tym roku. Czwarta, zaplanowana na grudzień, jest niemal pewna.
Z jednej strony ma to związek z dobrą sytuacją amerykańskiej gospodarki, z drugiej zaś z polityczną presją Białego Domu na podwyżkę stóp procentowych. Fed musi teraz pilnie podnieść stopy procentowe, aby rynki finansowe nie postrzegały banku jako pieska na kolanach prezydenta USA Donalda Trumpa.
Wysokie oczekiwania
Powiedzieć, że amerykańska gospodarka radzi sobie dobrze, to mało powiedziane. Prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell ujął to w ten sposób: „Nasza gospodarka rzadko była w lepszej kondycji (w kluczowych obszarach) niż obecnie”. Wzrost gospodarczy (i związane z nim oczekiwania) jest wysoki, a stopy procentowe wysokie bezrobocie są historycznie niskie. Co więcej, Fed już obiecuje, że będzie bardzo powoli podnosił oficjalną stopę procentową.
I to jest powód, żeby tak myśleć Fed nie zrealizuje swoich zamierzeń w zakresie liczby podwyżek stóp procentowych. Nie dlatego, że jestem negatywnie nastawiony i spodziewam się recesji w przyszłym roku (nie robię tego, ponieważ spodziewam się wysokiego wzrostu w ciągu najbliższych 12 miesięcy), ale po prostu dlatego, że oczekiwania Fed są tak optymistyczne, że ryzyko ich rozczarowania jest większe.
Fed oczekuje również, że do 2021 r. wzrost gospodarczy utrzyma się powyżej tzw. wzrostu potencjalnego (tempa wzrostu, które gospodarka może utrzymać bez przegrzania). Bank widzi dalszy spadek niskiego bezrobocia, a Fed również oczekuje, że inflacja nie będzie dalej rosła. To mniej więcej najlepszy scenariusz, jaki każdy może przewidzieć na nadchodzące lata.
Nadal niższy wzrost?
Ponieważ okres ekspansji gospodarczej pomiędzy 2 okresami dekoniunktury (recesja) trwa zwykle od 8 do 10 lat, myślę, że jest małe prawdopodobieństwo, że amerykańska gospodarka będzie nadal działać na pełnych obrotach przez prawie 3 lata. Niższy wzrost (niższy niż prawdziwy Fed zakłada) na najbliższe lata nie byłoby dla mnie zaskoczeniem.
Podczas konferencji prasowej prezes został także zapytany, w jakich okolicznościach bank zmuszony jest częściej podwyższać stopy procentowe. Dziennikarze pytali także, w jakich okolicznościach bank będzie rzadziej podwyższał stopy procentowe.
Orzeźwiająca rzecz w konferencje prasowe Powella jest takie, że warto je naśladować, ponieważ ma on odpowiedź na każde pytanie, a ta odpowiedź nigdy nie jest bez znaczenia. Kontrastuje to z jego europejskim odpowiednikiem Mario Draghim, który specjalizuje się w udzielaniu bezsensownych odpowiedzi.
Odpowiedź?
Powell udzielił pouczającej odpowiedzi na powyższe pytania. Fed podniósłby stopy procentowe szybciej, gdyby inflacja była wyższa. Fed rzadziej obniżałby koszty zaciągania pożyczek, gdyby wzrost gospodarczy uległ spowolnieniu, spadła inflacja lub nastąpiła znacząca i długotrwała korekta na rynkach finansowych. A przy tym ostatnim pomyślałem: to bardzo cenna informacja.