Dostawca energii Essent był w zeszłym tygodniu w centrum uwagi. Dzięki inicjatywie „Dakvrienden” oferuje przedsiębiorcom program, w ramach którego mogą oczyścić azbestowy dach i wymienić go na nowy, wyposażony w panele słoneczne. W zamian firma żąda 20 lat powierzchowności.
Essent nie jest pierwszą firmą, która wyszła z taką inicjatywą, ale twierdzą, że ich projekt jest wyjątkowy. Na przykład nie ma mowy o leasingu budowy, a większość innych inicjatyw nie obejmuje w umowie naprawy dachów azbestowych.
Dostawca energii płaci nie tylko za naprawę i panele słoneczne (w tym związaną z nimi instalację), ale także za montaż nowego dachu i konserwację. Co więcej, nie musisz być klientem firmy i nie masz obowiązku zakupu zielonej energii od firmy przez 20 lat (cały okres). Gdzie jest przysłowiowy haczyk, czyli w tym przypadku; zaczep pod dachem?
Nie ma haczyka
Według Ilse Steenbergen, rzeczniczki Essent, jest to proste. Nie ma tego haczyka. Firma stawia szereg warunków; na przykład powierzchnia dachu musi wynosić co najmniej 800 m2 ilościach i nie są zlokalizowane na północy. Za pomocą aplikacji Essent sprawdza to za pomocą zdjęć satelitarnych, po czym doradca przychodzi na rozmowę. Podpisała już list intencyjny z 73 firmami. „Ambicją jest zainstalowanie do 2019 r. łącznie 75.000 150.000 paneli, co odpowiada XNUMX XNUMX m2 dach."
W zasadzie nie ma ukrytych kosztów dla przedsiębiorców. W zasadzie, ponieważ tutaj również obowiązuje kilka warunków, wyjaśnia Steenbergen. Oprócz naprawy firma Essent płaci również za montaż nowego dachu. Opiera się to na płytach z betonu włóknistego lub podobnym pokryciu dachowym. Istnieje możliwość ocieplenia dachu, ale jako właściciel stodoły lub stajni za to płacisz. Dotyczy to również sytuacji, gdy konstrukcja wymaga modyfikacji. Dzieje się tak szczególnie w przypadku starszych stodół. „Cała dodatkowa praca nie jest na konto Essent” – podsumowuje rzecznik.
Wzmocnienie siatki
Wzmocnienie sieci i niezbędna infrastruktura, która nie jest dostępna we wszystkich firmach, nadal stanowi barierę. Essent również poniesie te koszty. „Wspólnie z operatorem sieci sprawdzamy, co jest wymagane, po czym składamy wniosek i dbamy o koszty”. Jeśli sprzedasz budynek w ciągu 20 lat, prawo do powierzchni przejdzie wraz ze sprzedażą nowemu właścicielowi.
Po tych 20 latach umowa wygasa, a właściciel dachu staje się także właścicielem paneli fotowoltaicznych. Panele objęte są 25-letnią gwarancją. Okres ten nie dotyczy falowników i pozostałej części instalacji. Dzieje się tak, ponieważ wynosi on 12 lat, chociaż Essent zapewnia konserwację przez 20 lat. Ogólna zasada jest taka, że zwrot po 20 latach wynosi 80%. Według Essent wystarczy to, aby instalacja przynosiła zyski. Czas pokaże jednak, czy liczby te są realistyczne. W 2013 roku wspomniany organ kontrolny KIWA że około połowa wszystkich instalacji nie osiąga obiecanej żywotności wynoszącej 20–25 lat. Później zbagatelizował to stwierdzenie.
Przydatność i konieczność paneli słonecznych jest dyskusją samą w sobie. Naukowcy z niemieckiego badania stwierdził powodując już wyciek dużych ilości ołowiu i kadmu z istniejących paneli. Producenci paneli słonecznych są jedynymi producentami, którzy mają zwolnienie dotyczące stosowania ołowiu w swoich produktach. Recykling jest wyzwaniem samym w sobie. Za usunięcie paneli odpowiada właściciel (dachu).
Dotacja SDE+
W Essent widzą jednak świetlaną przyszłość. W 2016 roku przeszła w ręce niemieckiego Innogy, oddziału energetycznego giganta RWE. W Holandii RWE jest właścicielem 2 z 5 elektrowni węglowych i operatorem elektrowni jądrowej w Borssele. „Innogy koncentruje się na zielonej energii, czego dobrym przykładem jest ten projekt” – mówi Steenbergen. „Zarobkiem dla nas jest sprzedaż zielonej pary. Jesteśmy firmą handlową i ubiegamy się o dotację SDE+ na montaż paneli. Mamy co do tego jasność.” To, czy stawki hurtowe za ekologiczną energię elektryczną plus dotacje wystarczą do ukończenia projektu, zależy od firm Essent i Innogy. Oczywiście liczą się dla nich korzyści skali. Według rzecznika spółka nie otrzymuje na ten projekt dotacji rządowej.
Biorąc pod uwagę zainteresowanie, jest to ogromna inwestycja. Niemniej jednak zasady są zaskakująco elastyczne. „wynosi 800 m2 nie jest to wykonalne, ale lokalizacja jest idealna, więc nadal ją rozważymy” – relacjonuje Steenbergen. „Oprócz lokalizacji brany jest pod uwagę kąt nachylenia dachu. Panele słoneczne można zamontować na płaskim dachu, ale koszty są wyższe. Panele nie muszą też koniecznie znajdować się na dachu remontowanej stodoły. Dostępny jest również alternatywny i bardziej odpowiedni dach. Może to mieć miejsce również w innym miejscu, o ile dotyczy tego samego właściciela. W tym celu stosujemy tak zwaną „regulację metr po metrze”: 1 m2 azbest zastępuje się 1 m2 panele.”
Duże zainteresowanie
Dostawca energii jest zadowolony z liczby wniosków. „Widzimy, że wnioski napływają ze wszystkich sektorów: rolnictwa, hodowli bydła mlecznego, hodowli trzody chlewnej i hodowli drobiu. Wnioski są również bardzo rozproszone w całym kraju. Najczęstszym argumentem jest to, że przedsiębiorcy nie chcą brać finansowania na samodzielną realizację takiego projektu zastosowań i konstrukcji to przeszkoda, którą usuwamy.”
Steenbergen nie jest w stanie powiedzieć, co stanie się z umową, jeśli w ciągu 20 lat zajdzie potrzeba remontu lub nawet rozbiórki stajni lub stodoły. Jest to szczególnie możliwe w przypadku stajni, na przykład w przypadku konieczności spełnienia nowych wymagań w zakresie dobrostanu. Essent przez cały czas zachowuje prawo do powierzchowności. Odkupienie jest możliwe. Aby obliczyć kwotę ryczałtu, sporządzany jest z góry wzór kalkulacyjny, który określa ją proporcjonalnie do wieku i dochodów.
Samofinansowanie?
Na swojej stronie internetowej firma Essent wymienia jedynie krótkie informacje warunki. Nie ujawniła szczegółów (jeszcze). To, czy program będzie interesujący, zależy od Twojej firmy i wyborów, jakich dokonujesz jako przedsiębiorca. Różne banki oferują specjalne zielone pożyczki na finansowanie. Jeśli kwalifikujesz się do SDE+, może się opłacić zbieranie dochodów i samodzielne dotowanie przez 20 lat. To kalkulacja, którą każdy musi wykonać sam. Za naprawę pobierana jest średnia opłata w wysokości 9 euro za metr. Dodatkowo płacisz około 25 € za metr nowego dachu plus koszty jego ułożenia.
To, co będzie satysfakcjonujące, zależy ostatecznie od dokonanych obliczeń. Do tego dochodzą koszty utrzymania, które pokrywa również firma Essent. Panele wytrzymają może 25 lat, falowniki niet. Ci, którzy będą mieli „szczęście”, nie będą musieli ponosić wysokich kosztów utrzymania. Jeśli po 20 latach musisz przejąć starą instalację, jest to bardziej obciążenie niż przyjemność, z której nigdy nie mogłeś skorzystać. Do tego dochodzi kwestia ochrony środowiska. Każdy musi sam sobie odpowiedzieć na to pytanie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/financieel/artikel/10880814/essent-waar-zit-het-addertje-under-het-dak]Essent, gdzie jest haczyk pod dachem?[/url]
Wydaje się ładniejszy niż jest.
Rynek płaci 4 euro za panel rocznie. Zatem za 20 lat 80 euro. Renowacja i ponowne tapicerowanie są znacznie tańsze.
Zatem wszyscy, których na to nie stać, niech to robią. Inni, którzy sami za to płacą, ostatecznie są w lepszej sytuacji. I będą chcieli porzeczek Allena w cieście.
Nikt nie jest zobowiązany, więc po co wszystkich tu tak zajmować? Mam ich 5 od 1500 lat i dotychczasowy zwrot netto wynosił 70.000 XNUMX euro. Lubię kieszonkowe, ale inni mogą nie.
Czy to byłoby wtedy BOERENBUSINESS Czy nie byłoby wspaniale, gdyby zamiast drukować reklamowe gadki Essent, wyjaśnić tę kwestię?