Hansa Engbersa / Shutterstock.com

Aktualności czarna książka

Greenpeace ma to do Rabobank

11 lutego 2019 r - Eric de Lijster - 32 komentarze

Greenpeace opublikował czarną księgę, w której potępia udzielanie pożyczek przez Rabobank dla „mega stajni i fabryk obornika”. Według ekologów Rabobank jest rolniczym bankiem zmian klimatycznych, szkód w naturze, smrodu i cierpienia zwierząt. Organizacja podkreśla, że ​​rolnik nie będzie zagrożony podczas kampanii.

Według Greenpeace wielu przedsiębiorców rolnych chce pracować w sposób bardziej zrównoważony, ale utknęli między małymi marżami a niebotycznie wysokimi rachunkami. Organizacja środowiskowa następnie Rabobank krytykowany, ponieważ ich zdaniem bank kieruje finansami intensyfikacji i zwiększania skali w sektorze. Greenpeace sporządził listę 14 firm, w które Rabobank (według własnych słów) zainwestował ponad 100 milionów euro w finansowanie.

Według organizacji środki techniczne, takie jak przetwarzanie i fermentacja obornika, nie są rozwiązaniem na zaabsorbowanie negatywnych skutków tych inwestycji dla klimatu i przyrody. „Prawdziwe rozwiązanie polegające na mniejszej liczbie zwierząt jest forsowane przez Rabobank”, motywuje. Greenpeace wzywa zwolenników do złożenia skargi pod hasłem „Rabostank” przeciwko Rabobankja Według licznika zarejestrowano już ponad 19.000 XNUMX skarg.

Stare przykłady
Rabobank mówi w odpowiedzi, że otrzymał czarną księgę za pośrednictwem mediów w poniedziałek 11 lutego i studiuje ją. „Są też przykłady sprzed dłuższego czasu (2012). Zdarzają się też sytuacje, w których są lokalne niepokoje wokół planów, ale nie ma finansowania” – powiedział po pierwszym czytaniu rzecznik banku.

Według rzecznika, polityka banku jest bardziej zniuansowana, niż sądzi teraz Greenpeace. „Podobnie jak Greenpeace, uczestniczymy w Tabeli Klimatu dla Rolnictwa, aby omówić, w jaki sposób należy ukształtować transformację sektora rolnego, aby osiągnąć cele paryskie. Pod tym względem nasz cel nie różni się od Greenpeace. na klimacie, zamiast walczyć o to ze sobą."

Rabobank wskazuje również, że populacja zwierząt gospodarskich w Holandii już się kurczy ze względu na zrównoważony rozwój i innowacje. „Jesteśmy silnym zwolennikiem zrównoważonego rozwoju i innowacji w sektorze rolnym, ponieważ jest to konieczne do walki ze zmianami klimatu. Inwestujemy w to również”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Eryk Drozd

Eric jest członkiem zespołu redakcyjnego BoerenbusinessJako potomek rodziny zajmującej się rolnictwem, Eric ma w żyłach krew rolników. Uważa się za generalistę, ale preferuje ekonomię, trendy, rynki i marketing.
komentarze odwiedzających
32 komentarze
Allee 11 lutego 2019 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/financieel/ artikel/10881316/greenpeace-has-de-pik-op-rabobank]Greenpeace ma swoje udziały w Rabobank[/url]
Tam Greenpeace trafia w sedno. Politycy dają Rabobankowi miejsce i torują drogę do późniejszego wstrzyknięcia hodowcom świń sporej hipoteki. Te partie są prawdziwymi przyczynami krytycznie chorego sektora trzody chlewnej. (Plan rewitalizacji Rabo) wielu rolników nadal go nie rozumie, w tym POV.
Rozwiązaniem jest rzeczywiście mniej żywego inwentarza. Nie musisz zmuszać hodowcy świń do zatrzymania się, jest ich mnóstwo. Usuń prawa z rynku, aby pozostawić mniejsze, zdrowe stado świń.
Politycy chcą utrzymywać inwentarz żywy na plecach rolników i tylko dla kilku rzeczy. Dobre dane dotyczące eksportu i zatrudnienia.
Allee 11 lutego 2019 r
W Europie powrót do 100% samowystarczalności na kraj UE. Ceny następnie osiągają akceptowalny poziom. A wiele problemów znika jak śnieg na słońcu. Spożywany produkt pochodzi z regionu. Dużo mniej transportu. Koszty obornika są w dużej mierze wyeliminowane.

Chcą utrzymać inwentarz w tym rozmiarze, aby jak najwięcej ludzi mogło na nim zarabiać.
Marża rolnika nigdy się w ten sposób nie poprawi.
Jej 11 lutego 2019 r
Dobrze, że Rabobank daje naszym przedsiębiorcom pole do rozwoju. Ci przedsiębiorcy to profesjonaliści, lepiej, żebyśmy mogli wyprodukować dobry kawałek mięsa tutaj w Holandii.Jeżeli tak się stanie za granicą, mamy mniejszy nadzór i kontrolę zarówno nad zwierzętami, jak i środowiskiem.
Allee 11 lutego 2019 r
Może to być jeszcze lepsze, jeśli powrócisz do 100% samowystarczalności w każdym kraju. Dlatego nie musisz produkować w 300%, to nonsens.
Konsument 11 lutego 2019 r
Napisała:
Dobrze, że Rabobank daje naszym przedsiębiorcom pole do rozwoju. Ci przedsiębiorcy to profesjonaliści, lepiej, żebyśmy mogli wyprodukować dobry kawałek mięsa tutaj w Holandii.Jeżeli tak się stanie za granicą, mamy mniejszy nadzór i kontrolę zarówno nad zwierzętami, jak i środowiskiem.
Wieprzowina może nadal być dobra i smaczna, gdy wychodzi ze stajni, ale po przejściu przez rzeźnię śmierdzi, a po usmażeniu ma smak obornika. Już prawie nigdy nie jem wieprzowiny!
Mam nadzieję, że byłoby lepiej, gdyby wszystko było trochę mniejsze.
Theo 11 lutego 2019 r
@allee. Jesteś dość stanowczy w swoim mniemaniu, a pewna wiedza rynkowa jest Ci również obca. Oznacza to również, że nie możemy już spożywać np. pomarańczy i bananów, a jedynie produkty sezonowe. Więc nie ma też pomidorów i kalafiora w zimie. I dotyczy to wielu innych produktów, znacznie zmieni się półka warzywna i rozpiętość oferty.
Allee 11 lutego 2019 r
Theo, dlaczego to nie mogło trwać dalej...
Theo 11 lutego 2019 r
aleja. Przy produkcji wyłącznie krajowej musisz radzić sobie z porami roku.
Allee 11 lutego 2019 r
Theo, co to ma wspólnego z 300% produkcją trzody chlewnej...
Allee 11 lutego 2019 r
Jeśli produkcja jest w 100% samowystarczalna, firmy nadal przestaną (dobrowolnie lub nie), aby ci tak zwani (dobrzy) przedsiębiorcy mogli się rozwijać poprzez ponowne przejęcie.
SE 11 lutego 2019 r
Dla hodowców trzody chlewnej sektor trzody chlewnej może być śmiertelnie chory. Ale nie na przykład dla firm produkujących mieszanki paszowe. Zarabiają w złocie. Dla ich masy pieniędzy jest kasa fiskalna.
Wysoka wielkość produkcji jest idealna dla firm zaopatrzeniowych i odbiorców hodowców trzody chlewnej. Cały ich model przychodów jest ukierunkowany na nadprodukcję i przerzucają swoje koszty ryzyka / niepowodzenia na hodowcę trzody chlewnej. W ten sposób strata kończy się na rolnikach, a zysk na przykład w firmach produkujących mieszanki paszowe. A ilekroć społeczeństwo krytykuje metodę produkcji, robi to rolnik. Chociaż obecnie tylko ułatwiamy model przychodowy na peryferiach.

Podziel sprawiedliwie zyski i straty w całym łańcuchu, aby rolnicy otrzymali normalną nagrodę za pracę i ryzyko. Następnie mogą zainwestować zarobione pieniądze w rozwój swojej firmy i ponownie wzmocnić sektor trzody chlewnej w Holandii. To znacznie lepiej niż sposób, w jaki firmy produkujące mieszanki paszowe radzą sobie z „swoim” zyskiem, rozwijając za granicą mega firmy za pieniądze holenderskiego rolnika. A potem trzeba z nim konkurować. W ten sposób jako holenderscy rolnicy finansujemy naszych własnych konkurentów za granicą.
Allee 11 lutego 2019 r
SE dobrze widziane! Większość nie chce widzieć, chce być oszukana...
Allee 11 lutego 2019 r
SE Jeśli inny kraj UE również nie może produkować powyżej 100%, to Rabobank nie ma tam żadnego biznesu. Ma jeszcze więcej zalet, niż sądziłem...
SE 11 lutego 2019 r
Ludzie lubią być oszukiwani. Przydatnym wskaźnikiem tego, czy płacisz za swoje produkty za dużo, jest częstotliwość wizyt doradcy/informatora. Jeśli przychodzi co miesiąc, a nawet co tydzień, płacisz zdecydowanie za dużo. Doradca handlowy musi być w stanie uzasadnić każdą wizytę u swojego szefa określonym zyskiem, jaki ta wizyta wygenerowała. Jeśli raz w roku przynoszą paczkę świąteczną, jesteś na dobrej drodze.


miejski rolnik 11 lutego 2019 r
Jeśli chcesz szybko zabić sektor świń, powinieneś dążyć do poziomu 100% samowystarczalności. Oznacza to nie tylko kurczenie się hodowców trzody chlewnej, ale także kurczenie się firm zaopatrzeniowych i przetwórczych. Dla tych firm znikają również korzyści skali, a wraz z nimi wszystkie przewagi konkurencyjne.
miejski rolnik 11 lutego 2019 r
@consumer, jeśli Twój stek wieprzowy po upieczeniu smakuje jak obornik, może powinieneś spróbować innej marynaty! Dobrze przyrządzony stek wieprzowy; śliczny!
Allee 11 lutego 2019 r
miejski rolnik. W każdym razie ta korzyść nie dociera do rolnika.
B. 11 lutego 2019 r
Firmy produkujące mieszanki paszowe inwestują za granicą, ponieważ produkcja jest przenoszona za granicę. Europa Północno-Zachodnia staje się coraz mniej interesująca i opłacalna w hodowli trzody chlewnej. To dopiero początek.
Allee 11 lutego 2019 r
Koszty są wielokrotnie większe niż przewaga konkurencyjna, która wciąż nie dociera do rolnika.
Allee 11 lutego 2019 r
B. dobrze widziana I tu właśnie idzie przewaga konkurencyjna... To nie ma sensu dla hodowców świń, w rzeczywistości jesteśmy w niekorzystnej sytuacji.
podwójne powietrze 11 lutego 2019 r
Dostawcy i nabywcy wolą stawiać na duże zyski za granicą i słabą konkurencję dla holenderskiego rolnika. Potem nieco mniejszy zysk i dobry postite konkurencji dla holenderskiego rolnika.
ognisty 11 lutego 2019 r
@Allee Greenpeace piętnuje cały sektor, tak jakbyś chciał ratować klimat, trzymając mniej zwierząt. Skupiają się tylko na zwierzętach, a resztę zostawiają w spokoju, dają zupełnie błędny obraz i są tak samo źli, jak zaprzeczający klimatowi.
ze względu na stopień samowystarczalności również całkowicie się mylisz, musisz wziąć pod uwagę zasady światowego handlu.
Skoro rolnictwo może być tylko samowystarczalne, to przemysł powinien być samowystarczalny, ponieważ emituje znacznie więcej CO2.
ognisty 11 lutego 2019 r
@konsument
Podobno dostałeś kawałek mięsa od niekastrowanego dzika, niewielka liczba ma posmak dzika.
Allee 11 lutego 2019 r
Flamandzki. Chodzi o powrót. Jeśli myślimy o naszych portfelach, automatycznie odbierasz wydarzenia klimatyczne w pozytywnym sensie.
Jeśli chodzi o handel światowy, ze wszystkich stron ma na niego wpływ polityka. Nie ma czegoś takiego jak wolny światowy handel.
Allee 11 lutego 2019 r
Flamandzki. Jeśli branża ma rozwiązywać własne problemy, my powinniśmy rozwiązywać nasze.....
kjol 12 lutego 2019 r
Greenpeace i wiele innych organizacji i polityków istnieje z powodu własnych sfabrykowanych kryzysów.
Teatr dzwoni do kasy.
MB 12 lutego 2019 r
Tak długo, jak peryferie będą pochłaniać tyle pieniędzy, a tym samym podnosić koszty dla holenderskich rolników, w końcu osiągniemy poziom 100% samowystarczalności. Nie potrzebujemy polityki, Greenpeace, ViN itp., żeby zniszczyć sektor. Inni mogą to zrobić znacznie lepiej.
Henk 12 lutego 2019 r
Myślę, że oboje powinni spojrzeć w lustro na to, co robią. Częścią tego jest sposób, w jaki radzimy sobie z nieustannymi zmianami klimatu. A jak Banki radzą sobie z rolnikami i innymi firmami! Powinien być szczery i towarzyski, ale w praktyce jest zupełnie inny!
Samowystarczalność to utopia, to po prostu niemożliwe! Celem powinno być opłacenie kosztów! I że dostarczany jest dobry produkt! I pozbądź się mnóstwa bezsensownych zasad, które niczego nie dodają. Wtedy odzyskasz pewność, że ludzie nie będą wykorzystywani jako niewolnicy! Organizacje, ulepszaj świat, ale zacznij od siebie!
Allee 12 lutego 2019 r
Henk, kto zapłaci ten koszt 300% produkcji????
Nie konsument. Dlaczego mieliby płacić dodatkowe koszty za te 200%, których nawet tutaj nie potrzebujemy, ale rozprowadzać je na całym świecie za bezcen.
Piet 12 lutego 2019 r
Odkąd pożegnałem się z moją fabryką pasz 20 lat temu i zacząłem mieszać, na szczęście nigdy więcej nie widziałem czerwonych cyfr. Przyszłość jest w twoich rękach.
Charlie 16 lutego 2019 r
Czytam tutaj bardzo mocno, że każdy kraj ma swój 100% poziom podaży....

To bardzo irytujący cel dla holenderskiego rolnictwa, które w większości opiera się na eksporcie.
Co więcej, jest to bardzo nieludzkie podejście dla niezliczonych krajów, które są importerami netto, ponieważ nie mogą same wytwarzać niektórych towarów. Stwarza to niedobory w wielu miejscach na świecie i niebotycznie wysokie ceny żywności w jednym kraju oraz niewiarygodnie tanie ceny żywności i producentów w naszym kraju.

W Rabobanku tak łatwo jest przeklinać. Równie łatwo mówię Green Piss.

Kilka tygodni temu złożono petycję, aby rolnicy w Holandii produkowali w sposób bardziej przyjazny dla środowiska, tak aby każda skarpeta z koziej wełny myślała, że ​​może ponownie oczyścić swoją duszę...
A teraz petycja przeciwko Rabobankowi... czy ci ludzie naprawdę są aż tak głupi, czy tylko członkowie kontrpartamentu? Banki to po prostu instytucje komercyjne, które chcą zarabiać na ludziach i firmach, które potrzebują pieniędzy na rozwijanie inicjatyw. Myślę, że Groenpies nie powinni mieć absolutnie nic do powiedzenia na ten temat, nie mówiąc już o wypowiedzeniu się...
Skrzydła Groenpies cień cień bardziej niż Holandia może sobie wyobrazić: Obawiając się negatywnego rozgłosu i działań terroru Zielonych, sklepy sieciowe, takie jak Lidl, Aldi i moim zdaniem, Jumbo i Plus również wyraziły zamiar podążania tylko „na drodze do planetoodporności” sprzedają owoce.... Potworność, z którą sieciówki grają w ładną pogodę, z której Greenpeace się cieszy i za którą rolnicy muszą automatycznie dopłacać. Nakaz ten jest bezceremonialnie nakładany na producentów, ale z drugiej strony nie dotyczy wielu importowanych owoców i warzyw... Tymczasem holenderski hodowca zostaje obarczony dodatkową i kosztowną „licencją na dostawę”....

Banda radykalnych aso (ponieważ tacy są ci urodzeni anarchiści) Groenpies, znalazła sposób, w jaki ich zielona mafia, dla której sympatyzuje co najwyżej 10% populacji, wciąż może rządzić krajem. Szkoda, że ​​żaden program, taki jak Keuringsdienst van Waarde, Radar czy cokolwiek innego, nie daje krytycznego wglądu w niedemokratyczną manipulację władzą niektórych grup. Greenpeace czegoś chce, firmy detaliczne są szantażowane, a producenci mają gwarancję, że zapłacą rachunek... W przyszłości będziemy musieli zadowolić się produktami z importu, bo żaden rozsądny rolnik nie widzi przyszłości, bo pętla będzie mocniej zaciskać i jeszcze...

Mówię: świetna inicjatywa, ale wynagradzaj ją uczciwie, aby rolnicy we własnym kraju również mogli dobrze żyć i nie chodzi mi o to w formie „licencji na dostawę”… Więc zacznij od uczciwego handlu w kierunku własnych rolników i komunikuj to. Brakuje tego ważnego elementu i stąd moja ogromna niechęć do mafijnej działalności Greenpeace...

Irys 26 lutego 2019 r
Piękny projekt lasu spożywczego: Las spożywczy Ketelbroek
Wyjątkowy kawałek natury, gdzie rolnictwo prowadzone jest całkowicie w sposób ekologiczny.

Dzięki solidnemu projektowi las spożywczy może zapewnić w dłuższej perspektywie prawie w 100% samoczynnie funkcjonujące pożywienie dla ludzi i zwierząt. Ideologia czy przyszłość?

Interesujący artykuł:
ttps://groenvandaag.nl/het-bijzondere-story-van-voedingselbos-ketelbroek/
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Analiza Do podjęcia

Rabobank pożycza mniej pieniędzy sektorowi rolniczemu

Wywiad Alex Datema (Rabobank)

Nowy, prawdziwy język wartości oferuje rolnikom perspektywę

Aktualności Ziemia

Fundusz przejściowy Rabo przekroczył granicę miliarda, większość środków trafia na ląd

Tło Liczby półroczne

Fundusz zrównoważonego rozwoju Rabobanku rozpoczyna działalność

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się