Minister Carola Schouten (rolnictwo, przyroda i jakość żywności) będzie pracować nad zapewnieniem rolnikom i ogrodnikom większej władzy w łańcuchu. Mówi o tym w wywiadzie dla Financieele Dagblad. Po tzw. „status quo” producenci surowców mogą zawierać porozumienia i wspólnie działać przeciwko nieuczciwym praktykom handlowym.
W Brukseli od jakiegoś czasu otwarta została droga dla sektora rolnego: rolnicy powinni mieć większą kontrolę nad cenami produktów i związanymi z nimi warunkami. Jeżeli teraz zostaną zawarte wzajemne porozumienia, branża zetknie się z tzw. „prawem konkurencji” i dojdzie do powstania kartelu. Dlatego minister Schouten chce przed latem przedstawić projekt ustawy, który to zmieni mówi oni sami. Pomagają w tym przepisy europejskie.
Zmowy cenowe pozostają zabronione
Myli się ten, kto myśli, że rolnicy już wkrótce będą mogli sztucznie zawyżać ceny. Nowe prawo powinno przede wszystkim zapewnić narzędzia umożliwiające zwalczanie nieuczciwych praktyk handlowych. Jako przykład podaje, że nakładane są nowe wymagania dotyczące dobrostanu zwierząt, zużycia energii czy środowiska. Jednak cena kontraktowa nie wzrasta. Gdyby to od niej zależało, dzięki nowemu prawu byłoby to już przeszłością. „Wzajemne porozumienia cenowe pozostają zabronione” – powiedziała gazecie.
Powstająca „Fundacja Komisji Rozjemczych Zawodów i Biznesu” będzie pomagać przedsiębiorcom rolnym w sporach z nabywcami. Komisja ta musi między innymi ocenić, czy występują nieuczciwe praktyki handlowe. Orzeczenia są wiążące. Mogłoby to dotyczyć na przykład kontraktu ziemniaczanego, który był przedmiotem wielu dyskusji w zeszłym sezonie. Zainteresowali się tym hodowcy opinia że nie byli wystarczająco wynagradzani za dodatkowy wysiłek (nawadnianie), który musieli podjąć.
Jak opłacane jest rolnictwo o obiegu zamkniętym?
Schouten uważa również, że ważne jest opracowanie modeli dochodów rolników, ponieważ stale spadająca cena sprzedaży ma na to konsekwencje. Zajmuje się tym „Grupa Zadaniowa ds. Zdolności Zarobkowej”. Jest to konfiguracja oparta na wielkim planie Schoutena: rolnictwie o obiegu zamkniętym. Bo jak te dwa elementy idą w parze? W końcu wymagania społeczeństwa rosną na wszystkich frontach.
Przewodniczącą komisji śledczej jest zastępczyni Hester Maij. Następujące osoby zostały poproszone osobiście: Barbara Baarsma (dyrektor Rabobank Amsterdam), Carla Koen (profesor technologii), Henk Volberda (profesor innowacji), Gert van Dijk (profesor zarządzania), Ruud Tijssens (dyrektor ds. spraw korporacyjnych w Agrifirm), Sander Also (hodowca trzody chlewnej), Marijn Vermeulen (projekt New Farmer Family) i Hans van Trijp (profesor zachowań konsumenckich).
Badania nad dystrybucją zarobków
Minister Schouten zlecił Holenderskiemu Urzędowi ds. Konsumentów i Rynków (ACM) przeprowadzenie badań nad dystrybucją wartości w łańcuchu żywnościowym. Tak zwany „monitor Agronutri”. Zdaniem ministra monitor ten powinien dawać wgląd w kształtowanie się cen produktów rolnych. Pierwsza edycja spodziewana jest w połowie 2020 roku.
Kolejną częścią dochodów są dotacje rolne. Obecnie 22% dochodów rolnika stanowią dopłaty. Winnym rozmowy kwalifikacyjnej W rozmowie z Financieele Dagblad minister Schouten stwierdził, że sektor stał się ofiarą własnego sukcesu. Cena, jaką trzeba zapłacić za powojenną politykę rolną, jest wysoka. Przejście z premii hektarowej na dotację na cele takie jak klimat, różnorodność biologiczna i innowacyjność to przyszłość.
Dotacje czynnikiem wpływającym na ceny gruntów
Zdaniem ministra nie chodzi tu o mniejszą dotację, ale o inną jej dystrybucję. Obecnie około 30% środków finansowych trafia do klimatu. Będzie to 40%. Dopłaty za hektar podnoszą cenę ziemi, podsumowuje Schouten. „Docieramy do granic tego, co gleba i rolnik mogą wytrzymać i tego, co konsument uzna za akceptowalne” – mówi. „Jeśli społeczeństwo stawia nowe wymagania w zakresie dobrostanu zwierząt, klimatu i różnorodności biologicznej, ale nie ma nic więcej do zaoferowania w supermarkecie, to trzeba dotować rolników. Są to kwestie dla wszystkich, nie tylko dla rolnika”.
Kolejnym trudnym punktem jest nieuczciwa konkurencja poprzez import; tak Schouten nazywa jaja bateryjne z Ukrainy. W zeszłym tygodniu wysłała pismo do europejskiego komisarza Phila Hogana, aby poruszyć ten temat. Minister pisze w nim także o łagodzeniu importu soi na rzecz białka produkowanego lokalnie.
Europejskie rolnictwo o obiegu zamkniętym
Filozofia wpisuje się w okrężną wizję ministerstwa. „Zakładam, że obieg w regionie europejskim musi zostać zamknięty. Zależy to jednak od produktu. Ustawodawstwo i regulacje europejskie zabraniają stosowania wszelkiego rodzaju przepływów resztkowych ze względu na bezpieczeństwo żywności. Aktywnie pracujemy w Europie nad zmianą to umieścić.”
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/financieel/artikelen/10882437/schouten-meer-macht-voor-de-boer]Schouten: „Więcej mocy dla rolnika”[/url]