Shutterstock

Wewnątrz emerytura

Odsetki od oszczędności zbliżają się do 0 procent

13 Augustus 2019 - Edin Mujagic

ING obniżył stopę oszczędności z 0,03% do 0,02%. ABN Amro zrobił ten krok już w zeszłym miesiącu i oczekuje się, że wkrótce podąży za nim trzeci bank. Po przerwie wydaje się, że droga do 0% została wznowiona. Prezes ING nie wykluczył, że oprocentowanie oszczędności dla wszystkich klientów może w dłuższej perspektywie stać się ujemne.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Chociaż rzeczywista stopa procentowa oszczędności (różnica między stopą procentową oszczędności a inflacją) jest przez długi czas ujemna, wielu Holendrów tego nie zauważa. Dzieje się tak dlatego, że cierpią na „iluzję pieniądza”. Jest to zjawisko patrzenia na wielkości nominalne, a nie rzeczywiste. Saldo oszczędności jest tego dobrym przykładem. Zazwyczaj saldo na początku roku porównuje się z saldem na koniec roku. Jeśli jest trochę więcej, to pocieszające (nawet jeśli siła nabywcza spadła).

Za każdym razem, gdy w prezentacji wyliczam, co oznacza ujemna „realna stopa procentowa oszczędności”, widzę, jak ludzie się denerwują. Dopiero wtedy zobaczą, jak naprawdę wisi flaga oszczędności. Oszczędzający zdaliby sobie z tego sprawę, gdyby stopa procentowa oszczędności stała się ujemna. Innymi słowy: gdy w dniu przyznania odsetek nie są dodawane żadne pieniądze, lecz są one odejmowane od salda. Ten moment nadchodzi teraz blisko.

Gotówka
Mając to na uwadze i patrząc na okres do roku 2025 włącznie, interesujące jest określenie, jak prawdopodobne jest, że inflacja wzrośnie w tym okresie i że stopy procentowe oszczędności będą dotrzymywać kroku temu wzrostowi. Na przykład inflacja mogłaby wzrosnąć, gdyby wszyscy mieszkańcy strefy euro nagle zaczęli wydawać gotówkę, którą mają w domu. W rezultacie popyt będzie rósł znacznie szybciej niż podaż. Bardzo niska inflacja zaskoczyłaby wówczas wszystko i wszystkich.

Pierwszą rzeczą, którą musimy wiedzieć, jest to, ile pieniędzy w grę wchodzi. Okazuje się, że w strefie euro jest około 1.200 miliardów euro w gotówce. Najpopularniejszy jest banknot 50 euro, który stanowi prawie połowę całej kwoty. EBC od czasu do czasu pyta mieszkańców strefy euro, czy i ile mają gotówki. Z najnowszego wydania wynika, że ​​24% ma gotówkę w domu. Najrzadziej zdarza się to we Francji i Belgii (odpowiednio 15% i 19%). W naszym kraju odsetek ten jest nieco powyżej średniej i wynosi 29%. Około 1 na 3 gospodarstwa domowe posiada gotówkę. 

Większość (78% w strefie euro i 77% w Holandii) dotyczy kwot poniżej 1.000 euro. Ponadto 1 na 10 mieszkańców stwierdziło, że ma w domu ponad 1.000 euro, a 2% zgłosiło posiadanie ponad 5.000 euro w gotówce. Około 10% odmówiło odpowiedzi na pytanie. W Holandii co piąty respondent odmówił odpowiedzi na to pytanie, co stanowi najwyższy odsetek spośród wszystkich krajów. Ponadto tylko około 4% Holendrów wskazało, że posiada w gotówce więcej niż 1.000 euro. 

EBC szacuje, że około 30% całej gotówki znajduje się w domach i jest przechowywana zapobiegawczo. Około 33% wszystkich banknotów znajduje się w obiegu w krajach spoza strefy euro. Z drugiej strony można się też spodziewać, że sytuacja ta została niedoszacowana, gdyż wiele osób nie chce powiedzieć, czy ma w domu gotówkę (i ile). Czasami podali mniejszą ilość niż faktycznie mają w domu. Z pewnością dotyczy to tych, którzy trzymają w domu (bardzo) duże sumy pieniędzy. 

Podsumowując, można powiedzieć, że pod przysłowiowym materacem w domu kryje się całkiem sporo gotówki. Kwota ta wynosi w przybliżeniu od 300 miliardów euro do 400 miliardów euro, a wszystko to w strefie euro.

Zwiększ inflację
Gdyby Finowie, Holendrzy, Francuzi i wszyscy inni niespodziewanie wyciągnęli te pieniądze spod materacy i zawieźli je do najbliższego centrum handlowego, mogłoby to bardzo dobrze zwiększyć inflację. Myślę jednak, że szansa, że ​​Europejczycy to zrobią (patrząc na najbliższe kwartały) jest bardzo mała. 

Oczekiwanie nagłej fali konsumpcji wymaga od konsumenta pozytywnie patrzącego w przyszłość. Ponieważ ten konsument czytał o malejącym wzroście (lub recesja), nie sądzę, aby ta pewność w najbliższym czasie wzrosła. To zaufanie jest obecnie wysokie, ale wymowny jest także fakt, że wzrost konsumpcji nadal nie jest taki zły. Nie zdziwiłbym się, gdyby konsumenci powoli tracili optymizm. Jeśli sytuacja gospodarcza ulegnie dalszemu pogorszeniu, nie będzie zaskoczeniem, jeśli nastroje się pogorszą. W takich chwilach konsument zwykle chowa się w swojej skorupie i trzyma rękę na sznurku torebki. 

W dłuższej perspektywie obawiam się znacznie wyższej inflacji, częściowo dlatego, że Europejczycy wydadzą te pieniądze. Jednak stare holenderskie powiedzenie „po deszczu pojawia się słońce” ma również zastosowanie w ekonomii. Po każdym okresie niskiego wzrostu (lub recesji) następuje okres boomu. Widzę, że stanie się to w 2022 roku. Wysokiemu wzrostowi gospodarczemu towarzyszy zwykle euforia i rosnące zaufanie konsumentów. Wtedy właśnie obawiam się, że inflacja może szybko wzrosnąć i stać się wyższa niż obecnie oczekuje rynek. 

Prawda
Jeśli tak się stanie, nie będzie zaskoczeniem gwałtowne przeszacowanie obligacji skarbowych (gwałtowny wzrost długoterminowych stóp procentowych). Nie zdziwiłoby mnie, że te wszystkie miliardy euro można było w tamtym momencie wydać pod materace. Dzieje się tak, ponieważ moim zdaniem Europejski Bank Centralny (EBC) podnosi stopy procentowe powoli i fragmentarycznie. Ponieważ przez dekadę bank utrzymywał stopy procentowe na poziomie 0%, duża część gospodarki uzależniła się od darmowego pieniądza.

Oznacza to, że jeśli EBC nagle zakończy te darmowe pieniądze, grozi mu recesja (nie wspominając o możliwych problemach finansowych rządów). Podsumowując, oznacza to, że stopa oprocentowania oszczędności (i idąca w parze ze stopą procentową EBC) przez długi czas będzie utrzymywała się w pobliżu 0%. Te pieniądze pod europejskimi materacami bardzo szybko stracą na wartości, jeśli nie zostaną wydane. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się