Shutterstock

Wewnątrz emerytura

Niemiecki rynek obligacji w punkcie zwrotnym?

21 Augustus 2019 - Edin Mujagic

W ciągu ostatniego roku 3 rzeczy były w 100% pewne. To znaczy, że brytyjski lub hiszpański klub był w finale Ligi Mistrzów, że słońce wschodzi każdego ranka na wschodzie i że Niemcy mają nadwyżkę budżetową. Jednak 1 z tych 3 pewników jest zagrożona.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Od 2012 roku rząd w Berlinie co roku oszczędza dziesiątki miliardów. Jedną z konsekwencji tego jest to, że podaż niemieckich obligacji rządowych nie jest wystarczająca, aby zaspokoić popyt. Oczywiście w przeszłości pojawiały się oferty emisji niemieckich obligacji skarbowych, ale ich posiadacze niechętnie się z nimi rozstawali. Jeśli tak, to po bardzo wysokich cenach. Podczas gdy podaż maleje, popyt wzrasta. Wynika to z wielu powodów, takich jak program zakupów Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Klucz dystrybucyjny określa, że EBC musi wydać prawie 30% budżetu zakupów na papier niemieckiego rządu. W związku z tym w latach 2015–2018 bank kupił niemieckie obligacje rządowe o wartości 518,6 mld euro.

Kupowanie kontra wydawanie
W tym okresie niemieckie Ministerstwo Finansów wyemitowało papiery wartościowe o wartości 711 miliardów euro. Dotyczy to jednak również dłużnych papierów wartościowych o okresie obowiązywania krótszym niż 1 rok; Zgodnie z przepisami EBC nie może kupować tego papieru. Oznacza to, że bank europejski kupił tyle niemieckich obligacji skarbowych, ile wyemitował rząd w Berlinie. Ale oprócz EBC do niemieckiej gazety są też inni kandydaci, np. europejskie fundusze emerytalne. Są one prawnie zobowiązane do zakupu dużej części składek w obligacjach rządowych krajów euro o najwyższej zdolności kredytowej (takich jak Niemcy).

Ponadto banki i ubezpieczyciele często musieli włączać do swoich portfeli niemieckie papiery. Wreszcie, nie powinniśmy zapominać, że kupowanie obligacji rządowych za zainteresowanie negatywne nadal może być racjonalne (z punktu widzenia inwestora). Cena ta może jeszcze wzrosnąć (a stopy procentowe jeszcze bardziej spadną), co może zamienić pozornie przynoszącą straty inwestycję w inwestycję dochodową. Coś, co faktycznie wydarzyło się niedawno.

W skrócie: w ostatnich latach popyt na niemieckie obligacje rządowe przewyższał podaż. Prawo podaży i popytu uczy nas, że w takim przypadku cena rośnie, co w przypadku obligacji rządowych oznacza spadek stóp procentowych. Kupującymi w 2019 roku są nie tylko fundusze emerytalne, banki i ubezpieczyciele, ale także Bank Europejski. Bank podjął decyzję o reinwestycji środków uzyskanych z poprzednich zakupów, takich jak przychody odsetkowe oraz spłaty zapadających obligacji, do odwołania. Utrzymywała się nierównowaga między podażą a popytem, ​​co skutkowało spadkiem stóp procentowych. W kolejnych kwartałach i latach wskaźnik ten może się znacząco zmienić. W nadchodzących latach 1 z 3 pewników może zniknąć: Niemcy mogą po raz pierwszy od lat stanąć w obliczu deficytu budżetowego.

Czarny Null
Nie jest niczym nowym, że z zagranicy nawołują do rezygnacji ze „schwarze Null” (dążenia do równowagi budżetowej na każdy rok). OECD, MFW i wielu ekonomistów od lat wzywają ten kraj do podjęcia takich działań. Jednak ostatnio rozmowy te nadeszły także z naszego kraju. W rzeczywistości wezwania te pochodzą nawet z wnętrza koalicji. Cierniem w boku wielu członków SPD od początku jest wpływ CDU/CSU w rządzie. Dążenie do równowagi lub nawet nadwyżki budżetowej jest tego przykładem.

Zgodnie z prawem rząd może zaciągać długi w wysokości maksymalnie 0,35% produktu krajowego brutto rocznie. Jest to niezależne od cyklicznej fazy gospodarki kraju. Ustawa daje także rządowi możliwość przekroczenia limitu środków w przypadku niskiego wzrostu gospodarczego. To, jak głęboko Berlin może znajdować się na czerwono, oblicza się za pomocą wzoru. Celem jest, aby w okresie boomu występowały nadwyżki, które można zgłosić.

Polityki tej broniono w ostatnich latach argumentem, że w dobrej koniunkturze dobrze jest redukować zadłużenie. Dokładnie tak, jak nakazuje prawo. Kiedy wzrost gospodarczy był wysoki, niezadowolone skrzydło SPD niewiele mogło zrobić, aby temu przeciwdziałać. Przecież zakaz debetu został zawarty w niemieckiej konstytucji od 2009 roku. Jednak teraz, gdy wzrost gospodarczy wyhamowuje (nawet w drugim kwartale skurcz) ta część partii czuje się silniejsza i daje się wyraźniej słyszeć.

Wezwanie do porzucenia tak zwanego „schwarze Null” staje się obecnie coraz częstsze i głośniejsze. Śmierć może nastąpić 20 września, gdyż tego dnia niemiecki rząd spotka się w sprawie polityki klimatycznej. Jeśli cokolwiek jest pewne w związku z tą polityką, to to, że będzie ona wymagała dużych nakładów finansowych. Pogoń za czarnym Nullem staje się wówczas przeszkodą. Tego prawa nie da się już utrzymać, stwierdził niedawno w rozmowie z niemiecką gazetą wysoki rangą członek SPD.

Wiązanie długu z klimatem
CDU/CSU jest przeciwna porzuceniu tej zasady. Partia obawia się wówczas, że zaciąganie długów nie będzie już postrzegane jako tabu, co spowoduje, że wszyscy i wszystko będą w mgnieniu oka prosić o więcej pieniędzy. Nie zdziwiłbym się więc, gdyby strony w drodze kompromisu powiązały zaciąganie nowych długów ze swoimi planami polityki klimatycznej. Należy pamiętać, że dopuszczenie deficytów budżetowych nie musi być sprzeczne z konstytucyjnym zapisem dotyczącym polityki budżetowej. Przecież prawo przewiduje możliwość przekroczenia limitu w okresach pogorszenia koniunktury gospodarczej.

Inna możliwość jest taka, że ​​to nie niemiecki rząd, ale niemiecki fundusz klimatyczny emituje rodzaj „zielonych obligacji”. Niezależnie od finansowania polityki klimatycznej wydaje się pewne, że dyskusja na temat niemieckiej polityki fiskalnej jest luźna. Może to mieć również konsekwencje dla niemieckich długoterminowych stóp procentowych. Koalicja początkowo nie cieszyła się popularnością wśród wielu członków SPD. SPD poniosła historyczną porażkę w ostatnich wyborach i dla wielu była to cena za rządzenie z Merkel. Nie mieli ochoty tego kontynuować.

Niemiecka krzywa rentowności ujemna
Presja na wdrożenie stymulującej polityki i inwestycje na dużą skalę (zwłaszcza w infrastrukturę) jest teraz wyjątkowo duża, ponieważ niemiecka krzywa dochodowości jest ujemna. Podczas gdy niemiecka infrastruktura przydałaby się całkiem sporo inwestycji. Dobrym przykładem jest sieć komórkowa. Na przykład w wielu częściach Niemiec dostępność sieci 4G jest fatalna. W nadchodzących miesiącach niemiecki rząd musi sfinalizować budżet na 2020 rok i przesłać go parlamentowi do zatwierdzenia. To mogłoby zmienić propozycje.

Wreszcie wybuchająca debata na temat dalszego sprawowania rządów przez SPD może mieć konsekwencje w 2021 r. (kiedy w programie odbędą się kolejne wybory krajowe w Niemczech). Jeśli SPD zdecyduje się przełamać dotychczasową kolejkę górską GroKo, partia może w 2021 roku utworzyć lewicową koalicję i skierować CDU/CSU do opozycji.

Politycznie gorąca jesień
Krótko mówiąc, może to być w Niemczech gorąca politycznie jesień, w której polityka fiskalna zostanie po raz pierwszy od lat złagodzona. Powiązana z tym zwiększona podaż może zmienić relację między podażą a popytem w taki sposób, że może wywrzeć presję na podwyżkę stóp procentowych. Istotna może być także perspektywa większej podaży w nadchodzących latach. Rząd Niemiec ma obowiązek przy każdym nowym budżecie przedstawiać plan finansowy na kolejne 3 lata. W najnowszej wersji wskazano, że zapotrzebowanie netto na kredyty do 2023 r. wynosi 0 euro rocznie. A jeśli skupimy się na nadchodzących latach, jest całkiem możliwe, że Niemcy będą miały lewicowy rząd.

Choć lewicowy rząd w Niemczech w stosunku do innych krajów czuje się budżetowo rządem prawicowym, istnieje duża szansa, że ​​pogoń za czarnym Zerem za wszelką cenę stanie się przeszłością lub przynajmniej znacznie mniej widoczna . Wiedząc, że Niemcy będą głosować w 2021 r., nie może dziwić, że CDU/CSU prowadzi bardziej stymulującą politykę. Jeżeli jednocześnie integracja strefy euro będzie głębsza niż w przeszłości, niemieckie długoterminowe stopy procentowe mogą przyjąć gwałtowny zwrot.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się