Shutterstock

Wewnątrz emerytura

Należy pamiętać, że w nadchodzących latach nie będzie podwyżek stóp procentowych

5 października 2019 r - Edin Mujagic

Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), pod koniec tego miesiąca przekaże klucze do swojego biura Christine Lagarde. Draghi przejdzie do historii jako pierwszy szef EBC, który nigdy nie podniósł stóp procentowych. Czy Lagarde będzie druga?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Trzeba przyznać, że trochę dziwnie jest mówić o prezydenturze Christine Lagarde, skoro jeszcze nawet nie objęła ona urzędu. Ale mimo wszystko... Jeśli przyjmiemy, że szacunki EBC dotyczące inflacji są w miarę prawidłowe, to inflacja do 2021 r. będzie dla banku zbyt niska. Mianowicie daleko od celu: „poniżej, ale blisko 2% rocznie”. Innymi słowy: żadnych podwyżek stóp procentowych do 2022 roku.   

EBC oczekuje, że gospodarka będzie nadal rosła. Z kilku powodów nie przewiduje się na razie powszechnej recesji w strefie euro. Jednak wydaje mi się równie pewne, że w nadchodzących latach nastąpi recesja, jak to, że każdego ranka wschodzi słońce. Recesje są nieodłączną częścią rozwoju gospodarczego. Być może przy dużym wysiłku uda Ci się go odłożyć na jakiś czas, ale nie możesz go wyeliminować. 

Sięgnij po pistolet na stopy procentowe
Oczekuje się, że w przypadku recesji minie jeszcze więcej czasu, zanim inflacja wzrośnie w stopniu wystarczającym dla EBC. Inflacja i wzrost gospodarczy zwykle idą w parze. Wtedy będziemy co najmniej w 2022 r., jeśli nie w 2023 r. Jeśli inflacja w strefie euro rzeczywiście zacznie po tym czasie rosnąć, bank nie sięgnie od razu po pistolet na stopy procentowe. EBC nie działa według zasady „najpierw strzelaj, a potem zadawaj pytania”, ale raczej zgodnie z hasłem „zadawaj pytania bez końca, żeby nie musieć strzelać”.

Bank chce mieć ponad 100% pewność, że jeśli ceny wzrosną o prawie 2%, to tak pozostaną. Przeczytaj: Przy inflacji na poziomie 2% rycerze monetarni z Frankfurtu będą przez jakiś czas monitorować sytuację. Szczęśliwy 2024 już zabrzmiał, a my pędzimy ku 2025. 

Palce jednej ręki
Czas pokaże, ale kiedy spojrzymy wstecz na jej prezydenturę pod koniec 2027 r., czyli roku, w którym Lagarde musi opuścić EBC, nie zdziwię się, jeśli liczbę podwyżek stóp procentowych EBC będzie można policzyć na palcach jedna ręka. 

To podejrzenie potwierdza niedawny wywiad z Lagarde. Stwierdziła w nim m.in., że polityka banku centralnego musi opierać się na „faktach i danych ekonomicznych”. Chce mieć pewność, że EBC skupi się na „tworzeniu miejsc pracy, produktywności i stabilności”. Szczerze mówiąc, cholernie mnie to przeraża. Przyjmijmy, że polityka musi opierać się na faktach i danych ekonomicznych. Działania banku centralnego, takie jak zmiany stóp procentowych, z pewnym opóźnieniem wpływają na wzrost gospodarczy i inflację.

Zachęta w postaci zmiany stóp procentowych
Od momentu, w którym bank centralny sprawi, że pożyczanie pieniędzy stanie się tańsze lub droższe dla banków, a momentem, w którym przeniosą one zmiany stóp procentowych na konsumenta, upływa sporo czasu. Następnie musi minąć trochę czasu, zanim zmiany stóp procentowych pobudzą klienta końcowego do dostosowania swojego zachowania. Oznacza to, że bank centralny z definicji nie podejmuje działań, jeśli dane ekonomiczne, takie jak dane dotyczące inflacji lub dane dotyczące wzrostu gospodarczego, wskazują na fakty gospodarcze.

Ze względu na spowolnienie mechanizmu monetarnego nowoczesny bank centralny musi zatem przewidywać przyszły rozwój sytuacji. Innymi słowy: jeśli czekasz na fakty i dane ekonomiczne, nie tylko pozostajesz w tyle za faktami. Prowadzisz błędną politykę. Na przykład, jeśli obniżysz stopy procentowe, gospodarka prawdopodobnie to zauważy, gdy się ożywi. Jako bank centralny dolewacie zatem oliwy do ognia.

Hamowanie za późno
A jeśli EBC podniesie stopy procentowe, aby spowolnić gospodarkę, tak naprawdę ulegną one spowolnieniu (z powodu wspomnianych opóźnień), gdy wzrost już zacznie spadać. Chociaż… to drugie nie musi mieć miejsca w EBC pod rządami Lagarde. Powiedziała, że ​​EBC musi tworzyć miejsca pracy, zwiększać produktywność i zapewniać stabilność. Wygląda na to, że jej zdaniem EBC faktycznie nie powinien podnosić stóp procentowych. Podwyżki stóp procentowych spowalniają wzrost gospodarczy, co niszczy miejsca pracy.

Co więcej, pojawia się pytanie, w jaki sposób EBC chce tworzyć miejsca pracy i jak bank chce zarządzać produktywnością? Firmy tworzą miejsca pracy i robią to, gdy perspektywy gospodarcze są dobre. Polityka, którą najwyraźniej opowiada się za Lagarde, jest bardziej zła niż dobra dla rozwoju gospodarczego w perspektywie średnioterminowej. Przy odrobinie wyobraźni można zrozumieć, w jaki sposób bank centralny może tworzyć miejsca pracy, ale jest to szczególnie trudne w odniesieniu do produktywności.

EBC nie jest chętny
Liczba ta wzrasta dzięki lepszemu szkoleniu, inwestycjom w badania i edukację oraz nowoczesnej infrastrukturze. Czy EBC przejmie szkoły i ośrodki badawcze i sam zbuduje sieci 5G?

Ktoś musi powiedzieć Lagarde, co polityka pieniężna może, a czego na pewno nie może osiągnąć. Chcieć zbyt wiele oznacza duże ryzyko błędnej polityki i niepożądanych skutków gospodarczych. To, czego chce Lagarde, jest gorsze niż bankier centralny, który twierdzi, że chce wysokiej inflacji. Będzie przynajmniej wiedział, co bank centralny może, a czego nie może zrobić. Jej poglądy na temat polityki pieniężnej mówią nam o podejrzeniu, że „jej” EBC nie jest skłonny do podwyżek stóp procentowych.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się