Dziś najważniejszym pytaniem jest, czy protest z wtorku 1 października 2019 r. przyniesie pożądany skutek. Kiedy zagłębimy się w historię, okazuje się, że wiele protestów rolników w przeszłości zakończyło się sukcesem. Co to mówi o Agractie 2019?
Od drugiej wojny światowej liczba protestów w holenderskim sektorze rolnym znacznie wzrosła. Jednym z najbardziej skutecznych z nich był protest z 1963 r. W Hollandscheveld (Drenthe) 3 rodziny rolnicze zostały eksmitowane ze swoich domów, ponieważ odmówiły płacenia składki na rzecz Zarządu ds. Rolnictwa. Doprowadziło to do pojawienia się tysięcy „wolnych rolników”, co wymagało intensywnej interwencji policji.
Demonstracja z 1963 r. miała pozytywny wynik. Dostosowano przepisy, a politycy zaczęli zabiegać o przywrócenie wsparcia rolniczego w społeczeństwie. Umożliwiło to również liderowi rolników wystąpienie do przodu: Hendrik Koekoek. Swoją popularność zawdzięczał głównie niezadowoleniu rolników, dlatego przez wiele lat pozostawał aktywny w Izbie Reprezentantów.
Protest w sprawie scalania gruntów
W 1971 roku sytuacja się powtórzyła i w Tubbergen wybuchła bójka pomiędzy rolnikami a policją. Demonstracja ta nastąpiła w związku z obowiązkiem scalania gruntów. Zdaniem kilku rolników sposób wprowadzenia tego obowiązku był niedemokratyczny i w związku z tym nieważny. Inne grupy twierdziły odwrotnie.
Jednak protest szybko nasilił się. Użyto bomb zapalających i zbiorników na szlam, po czym wybuchły walki. Pomimo tego powstania konsolidacja gruntów na tym obszarze była kontynuowana, ale została zorganizowana przez rolników i dla nich. Nie było żadnej ingerencji ze strony rządu, co uznano za pozytywne.
Mechanizacja
Mechanizacja pojazdów rolniczych zapewniła rolnikom także potężne narzędzie: ciągnik. W 1990 r. po raz pierwszy wykorzystano to masowo do demonstracji przeciwko polityce ministra Gerrita Braksa (rolnictwa). To, co zaczęło się od wyjazdu traktorem do Hagi, szybko zaowocowało przyjazdem rolników z całej Holandii.
W 1990 r. wielu rolników podążało trasą z Groningen do Hagi. Ruch został zablokowany. Tak było również w Afsluitdijk, gdzie aktywiści fryzyjscy zablokowali drogę pojazdami rolniczymi. W sumie około 5.000 rolników zajmujących się uprawą roli pozostało na bezdrożach. Akcja wywołała tyle zamieszania, że rozpoczęła się dyskusja na temat nowych zasad. I z sukcesem wprowadzono np. nowe prawo, które pobudziło rynek zbóż.
Agresja 2019
Prawie 30 lat później miało miejsce Agractie. Z 2.200 ciągnikami rolnicy z całego kraju udali się do Malieveld w Hadze. Powodując m.in. 1.000 kilometrów korków, aktywiści zadbali o to, aby protest nie mógł zostać zignorowany. Aktywiści ci oczywiście mają nadzieję, że ich frekwencja zostanie nagrodzona, ale… piątek 4 października rząd zapowiedział, że w dalszym ciągu będzie angażował rolników w rozwiązywanie problemu azotu. Punktem wyjścia pozostaje dobrowolna rekultywacja, mająca na celu wytworzenie przestrzeni azotowej.
Farmers Defence Force, jeden z organizatorów Agractie, podaje, że protest, który odbył się we wtorek, 1 października, mógł wzbudzić sympatię społeczeństwa, ale nie doprowadził do zmiany kursu w polityce. Dzieje się tak pomimo miłych słów, jakie politycy z Izby Reprezentantów powiedzieli na temat sektora w Holandii. „Pomimo naszego 4-tygodniowego ultimatum politycy w dalszym ciągu racjonalizują i demotywują ten zawód”.
O sprawie poinformowały Farmers Defence Force i Agractie nowe demonstracje organizować. Pozostaje pytanie, czy protest z 2019 r. będzie równie skuteczny jak poprzednie.
Chcesz wiedzieć więcej? Przyjdź na Krajowy Kongres Gospodarczy Rolnictwa 18 grudnia. Tematem przewodnim jest „Przedsiębiorczość w innym klimacie”. Jako przedsiębiorca, jak przygotowujesz się do zmian i jak uodparniasz się na te niespokojne czasy? Konferencja pełna aktualnych postaci i wizji dla nowych spostrzeżeń i inspiracji oraz świetna okazja do nawiązania kontaktów. Chodź też! Kliknij tutaj, aby zapoznać się z programem i biletami.