Shutterstock

Wewnątrz emerytura

Kurs eurodolar do 1,2020 w 2020?

23 November 2019 - Edin Mujagic

Kursy walut słyną z dość ostrego reagowania na wiadomości gospodarcze i polityczne. W ostatnich miesiącach mieliśmy aż nadto takich wiadomości. Jest zatem dość niezwykłe, że przez cały ten czas kurs euro do dolara nie mógł wydostać się z przedziału 1,05–1,25.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Na początku 2018 roku kurs euro do dolara osiągnął poziom 1,25, po czym zaczął spadać do okolic 1,10. Czy można spodziewać się dalszego spadku ceny w dół wspomnianej przepustowości? A może w nadchodzących latach należy spodziewać się powrotu do 1,25? Nie ma nic trudniejszego do oszacowania niż zmiany kursów walut. Nie oznacza to jednak, że nie możemy spróbować coś na ten temat powiedzieć. Zacznijmy od głównych powodów, dla których dolar amerykański umocnił się o około 2018% od początku 12 roku:

  • Wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych był znacznie wyższy niż w Unii Europejskiej. Częściowo wynika to ze znacznego zwiększenia budżetu.
  • Nasilająca się wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami również zwiększyła atrakcyjność dolara. W takich czasach inwestorzy chronią się w bezpiecznych przystaniach; dolar tradycyjnie był takim schronieniem.
  • Amerykański bank centralny (Fed) podwyższał stopy procentowe i pod koniec ubiegłego roku jedyną niewiadomą w tym obszarze było to, czy bank podniesie stopy procentowe 3 czy 4 razy w ciągu roku.
  • W strefie euro napięcie między Włochami a Komisją Europejską wzrosło do tego stopnia, że ​​ponownie pojawiło się pytanie, czy euro jest opłacalne w dłuższej perspektywie.

Wyższy wzrost gospodarczy
Wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych jest w dalszym ciągu wyższy niż w strefie euro, ale nie należy się spodziewać żadnych nowych bodźców fiskalnych. Amerykański prezydent Donald Trump powiedział, że chce obniżyć podatki, ale szanse, że mu się to uda, są zerowe. Potrzebuje do tego zgody Izby Reprezentantów. Kiedy ostatnim razem znacząco obniżył podatki, większość w tej izbie mieli jego Republikanie. Teraz to Demokraci decydują o losach. Odrzucą propozycję obniżki podatków. Dzieje się tak przy świadomości, że wiadomość o cięciach jeszcze bardziej zwiększy deficyt budżetowy i zwiększy szanse Trumpa na wygraną w wyborach w listopadzie przyszłego roku. Gdy tylko plan Trumpa dotyczący obniżek podatków zostanie przyjęty, od razu pochwali się tym na Twitterze.

To powiedziawszy, istnieje ryzyko, że jeśli Demokraci odrzucą plan obniżek podatków, mogą zostać za to ukarani w listopadzie przyszłego roku. Nie zdziwiłbym się więc, gdyby w 2020 roku pojawiło się wsparcie dla gospodarki „od strony budżetowej”, choć Demokraci i Republikanie będą się o to jeszcze długo spierać, zanim to nastąpi. Ten spór jest bardziej niekorzystny niż korzystny dla wzrostu i dlatego ostateczny impuls jest stosunkowo niewielki.

Nie, jeśli gdziekolwiek można spodziewać się znaczącego bodźca fiskalnego, to w strefie euro, a konkretnie w Niemczech. Pobudzający w przyszłym roku oznacza, że ​​efekt odczują „zwykli Niemcy” w roku 2021. To rok, w którym Niemcy pójdą do urn. Obecna koalicja rządowa, składająca się z CDU/CSU i SPD, uzyskała w wyborach regionalnych dramatycznie słaby wynik, co nie wróży dobrze na rok 2021. Chyba że Berlin będzie rozpowszechniał słodkości.

Mniej niepewności
Przyszły rok może również przynieść więcej spokoju i mniej niepewności na froncie handlowym. Kiedy Stany Zjednoczone i Chiny podpiszą częściową umowę handlową, można spodziewać się stosunkowo spokojnego okresu. Spodziewam się większych napięć później, kiedy oba kraje będą prowadzić dyskusje na temat rzeczywistych punktów spornych. I nie zapominajcie: ostatecznie konflikt nie dotyczy handlu, ale najbardziej dominującej pozycji na świecie. Innymi słowy: wojna handlowa będzie trwała jeszcze długo, ale pierwsza połowa 2 r. może być „okresem zawieszenia broni”. Tego konfliktu między obydwoma krajami można się spodziewać także w przypadku zdobycia Białego Domu przez Demokratów w 2020 r. Demokraci „w ogóle” są jeszcze bardziej zaciekli wobec Chin. 

Zmiany oczekiwań co do polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych i strefie euro są generalnie ważnym czynnikiem kształtującym kurs euro do dolara. Wygląda na to, że Europejski Bank Centralny nie będzie podwyższał stóp procentowych w nadchodzących latach. Szansa, że ​​do 2022 roku bank w ogóle o tym pomyśli, jest zerowa. Fed z kolei obniża stopy procentowe. Oczekuję, że bank będzie to kontynuował w 2020 roku. Różnica stóp procentowych między Stanami Zjednoczonymi a strefą euro jest zatem mniejsza. 

Wydaje się, że w strefie euro nie należy spodziewać się nowych napięć pomiędzy Brukselą a jednym lub kilkoma krajami euro (np. Włochami). W rzeczywistości można podjąć nowe kroki w dążeniu do udoskonalenia unii walutowej. W rezultacie rentowność euro w dłuższej perspektywie można ocenić lepiej.

Zmiana strukturalna?
Następnie musimy wziąć pod uwagę kolejną zmianę strukturalną. W ostatnich dziesięcioleciach Waszyngton polityczny, przynajmniej werbalnie, opowiadał się za silnym dolarem. Prezydent jednak zerwał z tą tradycją. Waszyngton mówi teraz otwarcie i szczerze: słabszy dolar leży w interesie Ameryki. Mogłoby to zmienić zasady gry nie tylko pod względem kursu wymiany dolara, ale także pod względem roli dolara na świecie. Wygląda na to, że Waszyngton chce poprzeć swoje słowa czynami.

Wśród rządu amerykańskiego pojawiają się głosy, że spadek wartości monet postrzega jako nieautoryzowaną subwencję. Wydaje się, że jest to problem językowy, ale konsekwencje mogą być znaczące. Jeśli rzeczywiście te spadki wartości zostaną uznane za nieuprawnione subsydia, rząd amerykański prawdopodobnie podejmie środki zaradcze przeciwko tym krajom. Ta krytyka nie ogranicza się bynajmniej do krajów takich jak Chiny. Na przykład Trump niedawno ostro skrytykował Europejski Bank Centralny na Twitterze, gdy ten zdecydował się na dalsze obniżenie stóp procentowych i ponowne rozpoczęcie luzowania ilościowego. Dla niego było to równoznaczne z manipulacją walutą.  

Jeśli w 2020 r. wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych spowolni, a recesja stanie się realnym zagrożeniem, nie należy się dziwić, że Waszyngton będzie podejmował kolejne próby osłabienia dolara. Słabszy dolar stanowi pewną przeciwwagę dla spowolnienia wzrostu. Jednym z obszarów, w którym wyraźnie to widać, są relacje między Białym Domem a Fed. Nie zdziwię się, jeśli w przyszłym roku presja na Fed jeszcze bardziej wzrośnie. A jeśli Trump zostanie wybrany ponownie, myślę, że będzie to oznaczać koniec kadencji Powella na stanowisku przewodniczącego. 

Z doniesień wynika, że ​​waszyngtońscy politycy regularnie proponują także bezpośrednią interwencję na rynku w celu osłabienia dolara. Ekonomiści dobrze wiedzą, że te interwencje nie działają lub w najlepszym razie przynoszą jedynie tymczasowe rezultaty, ale z pewnością nie byłby to pierwszy przypadek, gdy rząd USA podjął coś, co stanowi ewidentnie złą politykę gospodarczą. W związku z tym w Waszyngtonie mówi się także o opodatkowaniu napływu kapitału z zagranicy, aby zniechęcić popyt na dolary. Niektórzy posłowie przygotowali nawet projekt ustawy w tym kierunku.  

Kurs eurodolar
Biorąc pod uwagę powyższe, nie będzie zaskoczeniem, jeśli kurs wymiany euro do dolara w nadchodzącym roku wzrośnie obecnie w kierunku 1,20/1,25. W miarę wzrostu kursu należy wziąć pod uwagę (werbalne) środki zaradcze Europejskiego Banku Centralnego: podobnie jak Stany Zjednoczone, strefa euro nie szuka silniejszej własnej waluty. Patrząc z tej perspektywy, tak naprawdę mamy już do czynienia z globalną wojną walutową.

Jeżeli dolar osłabi się, a inne kraje, podobnie jak w poprzednich latach, podejmą działania zaradcze, ponieważ uznają wzrost wartości waluty wobec dolara za niepożądany, może to doprowadzić do nowego napięcia na świecie.  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się