Shutterstock

Aktualności Zrównoważony rozwój

Nie ma czegoś takiego jak uczciwa cena dla rolnika

29 stycznia 2020 r - Eric de Lijster - 15 komentarze

Chociaż w ostatnich miesiącach opinia publiczna często opowiadała się za uczciwą ceną dla rolnika, Jack van der Vorst z Wageningen UR jest jasny: godziwa cena dla rolnika nie istnieje. Jednakże sieć zmierza bardziej w stronę płacenia rolnikowi za wpływ społeczny, jaki wywiera on swoim produktem. Jednak wtedy równe warunki działania w Unii Europejskiej są przydatne.

Pojawiło się to podczas seminarium „Model straty lub model przychodów”, które ABN Amro odbyło się w Amsterdamie w środę, 29 stycznia. Omówiono w nim sposób, w jaki korzyści i obciążenia związane ze zrównoważoną produkcją żywności można sprawiedliwie rozłożyć w łańcuchu. Taka sprawiedliwa dystrybucja w ramach łańcucha to także jedyny sposób, w jaki można poczynić istotne kroki w kierunku zrównoważonego rozwoju, mówi Van der Vorst, dyrektor generalny Grupy Nauk Społecznych Uniwersytetu i Badań w Wageningen. „Jest to możliwe tylko w łańcuchach, w których wszystkie strony ściśle ze sobą współpracują, ale dyskutowano o tym od 20 lat”.

Zawodność rynku płata figle
W każdym razie zdaniem Van der Vorsta nie jest możliwe zapłacenie rolnikowi uczciwej ceny, aby mógł on zawsze produkować pokrywający koszty i najlepiej z marżą. Rynek podaży i popytu jest na to zbyt zmienny. Co więcej, ta „niedoskonałość rynku”, jak ją opisuje, obejmuje także inne czynniki w łańcuchu, takie jak siła rynkowa, niekompletne informacje rynkowe, handel emocjonalny i koszty transakcyjne. „W rezultacie nie można ustalić uczciwej ceny”. Wageningen UR prowadzi dyskusję na ten temat dokonał także prezentacji.

Oczywiste jest, że sektor rolniczy nie będzie w stanie spełnić życzeń społecznych dotyczących zrównoważonej produkcji żywności, jeśli nie zostanie nagrodzony za te wysiłki. Pierre Berntsen, dyrektor ds. rolnictwa w ABN Amro, wskazuje, że wśród przedsiębiorców rolnych istnieje ogromna potrzeba zapewnienia bardziej zrównoważonego rozwoju, pod warunkiem że w zamian będzie dostępny niezawodny model przychodów. Projekt PlanetProof we FrieslandCampina również to jasno pokazuje, mówi Frans Keurentjes, prezes spółdzielni. „W krótkim czasie mieliśmy 600 gospodarstw mlecznych, które obecnie dostarczają około 600 milionów litrów mleka rocznie”.

Charakterystyczny wypływ mleka
Według Keurentjes projekt, będący obecnie jednym z 1 różnych przepływów mleka w FrieslandCampina, przebiega dobrze. Według niego PlanetProof przyczynił się do tego, że produkty FrieslandCampina jako całość zostały lepiej docenione na półkach supermarketów. Jego ambicją jest, aby cały przepływ mleka w FrieslandCampina, który jego zdaniem stanowi około 23% całkowitej światowej produkcji mleka, miał wyraźną wartość dodaną na rynku. „Właśnie nad tym pracujemy.”

Keurentjes zastanawia się, jak długo PlanetProof będzie wyróżniał się na rynku w swojej obecnej koncepcji. „Jak długo będzie to miało skutek, dopóki nie będziemy musieli zrobić kolejnego kroku?” Jednym z nowych kroków mogłoby być wykorzystanie rzeczywistych cen produktów rolnych, mówi Michiel Scholte, dyrektor Instytutu True Price & Impact. Jego organizacja oblicza koszt własny produktu, uwzględniający koszty wpływu na środowisko, takie jak emisja CO2, energia, woda i użytkowanie gruntów.

Oblicz wpływ
Kalkulując te koszty, strony łańcucha rolnego mogą ograniczyć skutki społeczne, a tym samym wygenerować lepszą pozycję na rynku. Podał słuchaczom przykład obliczeniowy, według którego „rzeczywista” cena bochenka chleba jest o połowę tańsza, jeśli piekarz kupuje ekologiczną pszenicę w Holandii zamiast konwencjonalnie uprawianej pszenicy wypiekowej we Francji. Koszty np. emisji CO2, transportu i energii będą wtedy znacznie niższe. „Wtedy produkt jest naprawdę zrównoważony”.

Leon Mol, dyrektor ds. bezpieczeństwa produktów i zgodności społecznej w sieci supermarketów Ahold Delhaize, również spodziewa się, że wpływ produktów rolnych będzie odgrywał większą rolę przy zakupach w supermarketach. „Zawsze skupialiśmy się głównie na bezpieczeństwie żywności, czyli innymi słowy na nakładach na produkcję rolną. Ale zmierzamy bardziej w stronę wpływu”.

Problem z wyrównaniem szans
Jednak gorącym tematem pozostają równe warunki działania w Unii Europejskiej. Wszyscy prelegenci obecni na seminarium wskazują, że zwiększenie zrównoważonego charakteru produkcji rolnej można naprawdę przenieść na wyższy poziom jedynie wtedy, gdy wszystkie europejskie państwa członkowskie osiągną porozumienie w tej sprawie. Ponieważ nie tylko 20% produktów rolnych trafia do holenderskiego handlu detalicznego, „tani” import z zagranicy utrudnia zrównoważony rozwój. Jednak dla tego trudnego zadania w polityce handlowej nie pojawiło się gotowe rozwiązanie.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Eryk Drozd

Eric jest członkiem zespołu redakcyjnego BoerenbusinessJako potomek rodziny zajmującej się rolnictwem, Eric ma w żyłach krew rolników. Uważa się za generalistę, ale preferuje ekonomię, trendy, rynki i marketing.
komentarze odwiedzających
15 komentarze
Tona Westgeesta 29 stycznia 2020 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/financieel/artikelen/10885716/eerlijke-prijs-voor-de-boer-bestaat-niet]Nie ma czegoś takiego jak uczciwa cena dla rolnika[/url]
O to właśnie chodzi, równe szanse… więc możesz krzyczeć, dopóki nie zważysz ani grama na temat zrównoważonego rozwoju, ale jeśli następnie zamienisz rolnictwo na przemysł, będziesz krzyczeć na pustyni. Zobacz najnowszą umowę handlową z Ameryką Południową!

Według Keurentjesa projekt PlanetProof przebiega dobrze. Dzieje się tak tak długo, jak długo nie zostanie wyprzedzony w konkursie na rzecz zrównoważonego rozwoju. Więc to też jest fatalna droga....

Nie ma godziwej ceny ani dla rolnika, ani dla żadnego innego producenta. Pod warunkiem, że możesz wypuścić na rynek coś rzadkiego, zawsze będziesz musiał stawić czoła siłom rynkowym.

Więc wracasz do polityki, oni tego nie rozumieją, albo płaci im lobby... bo jeśli wszędzie wszystko uregulujesz, a potem zawrzesz umowę handlową i nie będziesz żądać tam takich samych zasad, to masz marionetki taniec!
Joost 29 stycznia 2020 r
To jest bardzo proste. Ci, których najmniej interesują wszelkie regulacje i środki zwiększające koszty, mogą produkować najtaniej. I tak ma klientów.
To nie jest trudniejsze.
Karin 29 stycznia 2020 r
Najbardziej zrównoważoną rzeczą dla Twojego portfela jest nie podążanie za szumem i dbanie o bezpieczeństwo i prostotę.
Karin 29 stycznia 2020 r
Najbardziej zrównoważoną rzeczą dla Twojego portfela jest nie podążanie za szumem i dbanie o bezpieczeństwo i prostotę.
prosty rolnik 29 stycznia 2020 r
tak, dobrze rozumiem, że wszyscy obecni zgadzają się, że najpierw muszą istnieć równe warunki działania w Europie, zanim będziemy mogli kontynuować zrównoważony rozwój, na szczęście tak nie jest, w przeciwnym razie Wielka Brytania będzie śmiejącym się trzecim miejscem
niech żyje brexit
szewcy 1 30 stycznia 2020 r
Nie tylko europejskie, ale na pewno wszystko, co tu wolno, od razu pozbywamy się bzdur, że mamy za dużo eksportu
Badania ekonomiczne w Wageningen / C. Berkhof 30 stycznia 2020 r
Więcej informacji można znaleźć w białej księdze „Prawidłowa i uczciwa cena żywności” autorstwa Roela Jongeneela, Willy’ego Bal Tussena, Siemena van Berkuma i Krijna Poppe.
https://edepot.wur.nl/513322
stary holenderski rolnik 30 stycznia 2020 r
gdy nie ma jedzenia ……………………..
jeśli posiadasz drugą co do wielkości żywność,,,,,,,,, wtedy masz władzę.
jeśli byłeś głównym producentem przez ostatnie 50 lat, otrzymujesz resztę zarobków wszystkich osób.
Johan 31 stycznia 2020 r
Uczciwe warunki działania czy manipulacja na rynku?

To drugie zawsze się zdarza.
Teraz spójrz na to biologiczne jajo. Od dawna nie są dostępne. Ale cena pozostaje tylko pokryciem kosztów i niczym więcej. Jest o wiele za nisko. Wielu rolników ledwo radzi sobie ze swoimi finansami.

Może to w znaczący sposób usprawnić handel detaliczny. Ale oni idą tylko dla własnego zysku.
Ale tego tam nie umieszczają.
Podobnie jak ci profesorowie i marionetki, co miesiąc mają wszystkie pieniądze na koncie. Nie interesuje ich ani trochę, jak to naprawdę działa.
Cees 31 stycznia 2020 r
Od lat te same bzdury
Bez zmian, bo rolnik pozostaje.....
Wouter van Teeffelen 1 lutego 2020 r
Wyrazy uznania dla autora tego artykułu. Oraz dla sektora mleczarskiego, który faktycznie otrzymuje premię za PlanetProof ze względu na oddzielne przepływy mleka. Ludzie krytykują to, ale w sadownictwie słyszę tylko żądania PlanetProof, ale nie zdaję sobie sprawy z żadnych dodatkowych kosztów.
4 lutego 2020 r
W Holandii zdecydowanie zbyt dużo miejsc pracy jest związanych z sektorem rolniczym i całość zatrudnienia musi zapewnić rolnik. W rezultacie nasza cena kosztowa w Holandii jest zbyt wysoka.

Co więcej, wahania cen spowodowane podażą i popytem nie są sprawiedliwie rozłożone pomiędzy różnymi łańcuchami, a rolnikowi pozostaje zbyt mało.
peta 4 lutego 2020 r
Przepraszam za kilka niechcianych komentarzy, ale uważam, że są one potrzebne do otworzenia zasłon. W zbyt wielu przypadkach rolnicy to osły robocze i jedynie przedsiębiorcy, jeśli chodzi o ekspansję i redukcję kosztów lub popisywanie się przed sąsiadami. To, co ma znaczenie dla marży, to dobre zarządzanie sprzedażą to coś, czym większość ludzi prawie się nie przejmuje, trzeba nosić kombinezon i utrzymywać wiele dobrych sieci. Rolnicy wolą trzymać się swoich lojalnych klientów i są szczęśliwi, gdy pozbywają się łatwo psującego się produktu. W wielu przypadkach klienci dobrze to wykorzystują.
Na przykład automatyczne usuwanie z szopy (musi być puste) nadtonów do ziemniaków sprawia, że ​​cena rynkowa jest jeszcze niższa niż to konieczne. Podniesienie telefonu i sprawdzenie, czy nie ma innego kupującego, który byłby skłonny zapłacić więcej za te ostatnie darmowe ładunki, w wielu przypadkach jest wciąż zbyt dużym wysiłkiem. Ale 60 ton x 10 ton (niech będzie małe) to, jak sądzę, 600 euro. Możesz za to poprosić o pół dnia, ale w kombinezonie nic nie zarobisz. 6000/tydzień!

Frytka 4 lutego 2020 r
dziwny sposób liczenia frytek, ale jeśli będzie poprawny, doda to niezłe 312000 XNUMX euro rocznie.
inno 4 lutego 2020 r
Idź i zadzwoń do innowatorów. automatycznie trafisz do innej fabryki chipów. doświadczenie pokazuje, że nie ma to żadnego znaczenia. ale zgadzam się z tobą. nie musisz ich dostarczać od razu. czasami, jeśli jakość jest dobra, opłaca się je później sprzedać. czasami nie
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się