cpt.kama / Shutterstock.com

Wewnątrz Finansowy

Koronawirus i gospodarka: cios, ale nie nokaut

29 lutego 2020 r - Edin Mujagic

Pomimo wszelkich środków zapobiegających dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa, coraz więcej krajów zgłasza obecność koronawirusa. Nic dziwnego, że wirus dodatkowo podsyca obawy o poważne straty gospodarcze. Czy te obawy są uzasadnione?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Szkody gospodarcze następują dwoma kanałami. Z powodu zamykania sklepów i zakazów podróżowania w dużej części Chin konsumenci pozostają w domach. Ma to również wpływ na zachodnie firmy, które dużo sprzedają w Chinach. Niemcy są dobrym przykładem.

Drugi kanał przebiega przez produkcję. Wiele firm na Zachodzie, takich jak fabryki samochodów w Niemczech, nie przechowuje już komponentów produkcyjnych na dużą skalę we własnych magazynach. Są one sprowadzane z różnych krajów, dokładnie wtedy, gdy są potrzebne. Dlatego nazywamy to procesem produkcji Just-in-Time. Chiny są prawie zawsze jednym z głównych krajów, z których pochodzą komponenty. Z powodu ograniczeń i faktu, że wiele fabryk w Chinach jest od jakiegoś czasu zamkniętych, ten proces dostaw został zakłócony. 

Wypłynął przed ucieczką
Firmy zazwyczaj gromadzą zapasy części na kilka tygodni, ale nie dłużej. Części są zazwyczaj wysyłane z Chin do Europy. Wiele statków odpłynęło przed wybuchem epidemii, co oznacza, że w nadchodzących miesiącach mogą wystąpić niedobory części.

Ponieważ Chiny są epicentrum epidemii, oczekuje się, że skutki gospodarcze będą tam największe. Na Zachodzie skutki spodziewane są również w pierwszej połowie roku. Ponieważ wzrost gospodarczy zwalniał już przed wybuchem epidemii koronawirusa, może to doprowadzić do tymczasowego spadku w niektórych krajach, takich jak Włochy, Francja i Niemcy.

Tymczasowy negatywny efekt
Jednak prawdopodobnie negatywny wpływ na wzrost gospodarczy będzie przejściowy. Epidemia wirusa w końcu ustanie. Porównanie z wirusem SARS w 2003 roku jest oczywiste. Wtedy również wystąpił przejściowy negatywny wpływ na wzrost gospodarczy i rynki finansowe, ale po kilku miesiącach oba te czynniki gwałtownie się odbiły. 

Chiński rząd wdroży jeszcze więcej środków stymulujących wzrost gospodarczy, ponieważ stawką jest nie tylko wzrost gospodarczy. MŚP borykają się z problemami. Zapewniają one ponad 80% wszystkich miejsc pracy. Upadek wielu firm doprowadzi do wzrostu bezrobocia, a następnie niepokojów społecznych. Wiele MŚP jest w stanie przetrwać najwyżej kilka miesięcy, a rząd w Pekinie doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Nadrabianie zaległości napędza wzrost
Tymczasem proces produkcyjny w Chinach powoli wraca do normy. Coraz więcej firm otwiera swoje podwoje. Różne badania pokazują, że chińscy konsumenci planują nadrobić zaległości w wydatkach w nadchodzącym okresie. Straty poniesione przez gospodarkę w pierwszych miesiącach tego roku mogą zostać z powodzeniem odrobione w pozostałej części roku. To samo dotyczy zastoju w produkcji. To nadrabianie zaległości napędza wzrost.

Ponadto oczekuje się pozytywnego wpływu na wzrost gospodarczy. Negatywny wpływ na wzrost gospodarczy może skłonić rządy europejskie do stymulowania gospodarki poprzez bardziej ekspansywną politykę fiskalną. W Hongkongu odbywa się to w zupełnie nowy sposób: wszyscy dorośli otrzymają tam jednorazową wypłatę w wysokości ponad 1.000 euro do wydania.

Dla Europy korzystne byłoby, gdyby Niemcy, w jakiejś formie, również postąpiły podobnie. Koronawirus może być ostatecznym impulsem dla rządu w Berlinie do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Dlatego epidemia koronawirusa niekoniecznie oznacza recesję.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się