Rolnicy uprawiający ziemię, którzy rozdają swoje ziemniaki za darmo, plantatorzy, którzy wyrzucają cebulę, hodowcy bydła mlecznego, którzy są zmuszeni spuszczać mleko w toalecie. Oto gorzkie konsekwencje kryzysu koronawirusowego w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem prezydent Donald Trump jest optymistą.
Prezydent USA odpowiedział na ostrzeżenie amerykańskiego epidemiologa, że połączenie zwykłej grypy i koronawirusa może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje jesienią przyszłego roku niż obecna pandemia. „Wirus może w ogóle nie powrócić” – powiedział Trump. „Jeśli to powróci, nie będziemy musieli przechodzić przez to samo, przez co przechodziliśmy przez ostatnie 2 miesiące, ponieważ jesteśmy o wiele lepiej przygotowani i podejmujemy środki ostrożności”.
Jednocześnie ze swoimi oświadczeniami na temat powrotu koronawirusa Trump sprzeciwił się decyzji gubernatora stanu Georgia, który postanowił ponownie zezwolić na niektóre nieistotne rodzaje działalności gospodarczej. „Jeszcze za wcześnie na to. Musimy być cierpliwi przez jakiś czas”.
Rolnictwo USA mocno ucierpiało
Pytanie brzmi, czy sektor rolniczy w USA przetrwa ten okres. Sektor ten mocno ucierpiał z powodu kryzysu wywołanego koronawirusem. W związku z tym rząd ogłosił w zeszłym tygodniu Pakiet stymulacyjny o wartości 19 miliardów dolarów. W szczególności zmniejszy to obciążenia spoczywające na hodowcach zwierząt gospodarskich w tym kraju. Obecnie rzeźnie w całych Stanach Zjednoczonych stoją w obliczu zamknięcia z powodu niedoborów kadrowych spowodowanych wybuchem koronawirusa.
Darmowe ziemniaki
Sektor mleczarski również mocno ucierpiał. Największa w kraju spółdzielnia mleczarska, Dairy Farmers of America, szacuje, że rolnicy marnują każdego dnia 3,7 miliona galonów mleka. Mimo rosnącego popytu ze strony handlu detalicznego, producenci warzyw i rolnicy również mają trudności. Eksport jest pod presją, a popyt ze strony branży gastronomicznej praktycznie ustał.
Wcześniej pewien plantator cebuli z Idaho zgłosił, że zebrał prawie 500 ton wyrzucić cebulę i nie jest on jedynym, który podejmuje takie decyzje. Miliony kilogramów świeżych produktów stały się niesprzedawalne. Pewien rolnik z Idaho rozdaje za darmo około 2 miliony frytek, aby się nie zmarnowały. 'Kto pierwszy ten lepszy.'
Zbliżające się bankructwa
Zwykle ziemniaki sprzedawane są w postaci frytek w supermarketach i zakładach gastronomicznych. Ryan Cranney z Cranney Farms: „Ludzie siedzą w domach, restauracje są zamknięte, co odbiera nam rynek. Wiele fabryk przetwarzających ziemniaki musiało zamknąć swoje drzwi, a magazyny są pełne”. Przedsiębiorca obawia się, że jeśli sytuacja szybko się nie poprawi i potrwa jeszcze kilka miesięcy, wiele przedsiębiorstw rolnych zbankrutuje.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/financieel/artikel/10886865/kan-amerikaanse-boer-coronatijd-uitzingen]Czy amerykański rolnik może przetrwać czas korony?[/url]