Shutterstock

Tło Wyprzedaż gospodarstwa

Czy korona toruje drogę krótkim łańcuchom?

2 maja 2020 - Jeannet Pennings

Zakupy u rolnika za rogiem stają się coraz bardziej popularne. Kryzys koronny jeszcze bardziej podsycił ten entuzjazm. Pożądane tworzenie krótszych łańcuchów nabiera zatem tempa. Co pozostanie z tego rozwoju za kilka miesięcy?

„Wspieraj przedsiębiorcę”, „Wspieraj swoich mieszkańców” i „Smaczniej u rolnika” to tylko kilka przykładów skracania łańcucha. Od czasu kryzysu koronowego inicjatywy pojawiają się jak grzyby po deszczu. Konsumenci chętnie z tego korzystają i zamawiają lokalne produkty z dostawą do domu lub wychodzą na zakupy do wiejskiego sklepu lub przydrożnego kramu. 

„W całej niepewności, w jakiej się obecnie znajdujemy, jako konsumenci opieramy się na rzeczach, które uważamy za oczywiste. Przykładem tego są produkty uprawiane lokalnie” – wyjaśnia Wessel van Olst, prezes spółdzielni Landwinkel, wyjaśniając większy entuzjazm dla zakupów bezpośrednio od rolnika. Prawie 100 przedsiębiorstw rolniczych stowarzyszonych z Landwinkel odnotowało w ostatnich tygodniach wzrost ruchu w swoich sklepach. „Niektórzy członkowie zaopatrują także opiekę zdrowotną i branżę cateringową. Część tych klientów oczywiście zniknie, ale ogólnie rzecz biorąc, sklepy wiejskie radzą sobie lepiej. Z 40 do 80% większą sprzedażą.”

Przejście w przyspieszeniu
Według Van Olsta od pewnego czasu, szczególnie wśród młodych ludzi, następuje przejście w kierunku kupowania większej ilości u źródła. „Rozwój ten następuje obecnie bardzo szybko. Nagle wzrasta nasza świadomość tego, co dzieje się w otaczającym nas świecie. Poza tym ludzie chcą po prostu dobrze i smacznie zjeść, zwłaszcza teraz, gdy dużo przebywają w domu, a restauracje są zamknięte.” Co więcej, według Van Olsta wizyta w wiejskim sklepie jest również postrzegana jako wycieczka. Sprzedaż reaguje na część doświadczeń konsumenta.

Prezes Landwinkel spodziewa się, że część nowej klienteli w wyniku wybuchu korony będzie trwała. „Trudno oszacować, dokąd dokładnie to zmierza. Widzimy jednak rosnący entuzjazm dla krótkich łańcuchów. Również wśród rolników; otrzymujemy więcej próśb. Jako dojrzała organizacja (Landwinkel powstał w 2006 roku, red.) posiadamy dużą wiedzę. Pomyśl o przemyślanych systemach sklepowych, opracowaniu koncepcji i uruchomieniu marek. Wierzymy w funkcję cateringową i doświadczenie, co z pewnością ma zastosowanie również po kryzysie koronowym.

Więcej dostawy do domu
Delvry doświadcza także rosnącego zapotrzebowania konsumentów na produkty lokalne. To, w połączeniu z dużym obecnie popytem na dostawę do domu, wyjaśnia sukces raczkującej firmy z Dronten. Inicjatywa wyszła od André Aasmana, również właściciela firmy ASN zajmującej się przetwórstwem ziemniaków. „W mojej okolicy mieszka wiele osób zaliczanych do kategorii ryzyka. Odpowiedź na prośbę skierowaną do supermarketów o usługę dostawy była negatywna. Pomyślałem: „musi być inny sposób?” 

Przedsiębiorca wykorzystał swoją sieć iw ciągu półtora tygodnia uruchomiono stronę internetową Delvry.nl, z którą jest obecnie połączonych 26 lokalnych dostawców. Dotyczy to głównie gospodarstw, m.in. Melktap de Zuyderzee i Polder Potato, które wyraźnie pozycjonują się jako nadawcy produktów. Według Aasmana Delvry rozwija się w szybkim tempie. Po 12 dniach dostawy, oprócz gminy Dronten, do obszaru sprzedaży należy teraz również Lelystad. Ponadto oczy zwrócone są na Zeewolde, a w dłuższej perspektywie Delvry chciałoby zaopatrywać cały Flevoland.

Miejsce na rozwój
Teraz, gdy produkcja w ASN drastycznie spadła z powodu kryzysu koronowego, Delvry jest mile widzianym dodatkiem do obrotów, przyznaje Aasman. „Jesteśmy przekonani, że może i powinno tak pozostać. Jeśli spojrzeć na dane sprzed kryzysu koronowego, wydaje się, że w Holandii tylko 3% wszystkich zakupów spożywczych odbywa się online. Natomiast udział ten w przypadku odzieży wynosi ponad 40%. Jest więc miejsce na rozwój i myślę, że ten czas pomaga go pobudzić. Supermarket internetowy Piknik jest naszym doskonałym przykładem. Mają usługę dostawy już od jakiegoś czasu i pokazali, że jest na nią miejsce na rynku.”

Równie wczesną inicjatywą Zelandii o ambicjach krajowych jest Lekkerder bij de farmer, w którym mogą zarejestrować się przedsiębiorcy posiadający sklep rolniczy, przydrożny stragan, automat ze świeżą żywnością lub kran z mlekiem. Ułatwia to konsumentom ich znalezienie, a krótki łańcuch może nabrać kształtu. Pomysł wyszedł od Thomasa Siahayi i nabrał rozpędu dzięki kryzysowi koronowemu. „Teraz, gdy wielu rolników pozostało ze zbiorami, zakupy lokalne stają się coraz większym priorytetem. Nie miałem innego wyjścia, jak przyspieszyć uruchomienie strony internetowej.” 

Czy konsumenci pozostaną na rynku?
Tworząc Lekkerder bij de farmer, Siahaya ma na myśli dwa jasne cele. Uczciwa cena dla producentów i świeża, lepsza, smaczniejsza i często tańsza żywność z regionu dla konsumentów. „Przestańmy kupować świeże produkty z daleka”. Konsument to przyjmie. Czas pokaże, w jakim stopniu pozostanie w kraju, gdy wróci „normalne życie” i zawita wygoda supermarketu.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jeanette Pennings

Jeannet ma swoje korzenie w sektorze cebul kwiatowych i dorastała w firmie rolniczej w Kop van Noord-Holland. Jako generalistka raportuje dla Boerenbusiness we wszystkich sektorach. Bada również możliwości sponsorowanej reklamy.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się