Komitet ds. stóp procentowych amerykańskiego banku centralnego (Fed) zebrał się w tym tygodniu. Nie było mowy o podwyżce stóp procentowych. Prezes Fed, Jerome Powell, powiedział później, że bank „nawet nie myśli o podwyżkach stóp”. W rzeczywistości „nawet o tym nie myślimy”.
Forward Guide jest ważnym instrumentem dla banków centralnych, takich jak Fed, od 2008 roku. Oznacza to, że bank centralny informuje świat zewnętrzny, kiedy można spodziewać się zmiany polityki pieniężnej i pod jakimi warunkami. Jednak każde wyrażenie w tym kierunku było z definicji otwarte na wiele interpretacji. Skończyło się to słowami Powella 10 czerwca 2020 r.
Jest to, że tak powiem, matka wszelkich przyszłych wskazówek. Wraz z kilkoma innymi elementami układanki obraz polityki pieniężnej w USA w nadchodzących latach jest wyraźniejszy niż kiedykolwiek. Na początek padły słowa, że amerykański bank centralny i parlament będą musiały podjąć więcej działań w celu pobudzenia gospodarki. Powell powiedział to nie raz, ale kilka razy.
Witamy niespodziankę
Druga czerwona linia dotyczy amerykańskiego rynku pracy. W maju okazało się, że radzi sobie znacznie lepiej, niż ktokolwiek się spodziewał. Bezrobocie nie wzrosło dalej, a wręcz spadło. Według Powella to miła niespodzianka. Stwierdził jednak również, że nie będzie reagował na ani jedno lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne. Czy to oznacza, że jeśli w nadchodzących miesiącach bezrobocie będzie nadal spadać, Fed zareaguje? Nie powinieneś na to liczyć.
Weźmy na przykład oczekiwania komisji stóp procentowych dotyczące bezrobocia w USA w nadchodzących latach. Najlepiej postrzegany jako kompas, według którego nawiguje Fed. Bank przewiduje, że w tym roku spadnie ono poniżej 10% (obecnie 13,3%), a w latach 2021 i 2022 wyniesie odpowiednio 6,5% i 5,5%. Oznacza to, że bezrobocie nie wróci do poziomu sprzed kryzysu. I to nie do stopy długoterminowego bezrobocia na poziomie 4,1%, która według Fed jest częścią amerykańskiej gospodarki.
Maksymalne zatrudnienie
Jednym z obowiązków Fed jest zapewnienie maksymalnego zatrudnienia. Stopa bezrobocia powyżej poziomu naturalnego powoduje spadek inflacji. A obecna inflacja jest obecnie zdecydowanie za niska dla Fed. To połączenie prowadzi do wniosku, że w nadchodzących latach polityka pieniężna Fed będzie raczej bardziej luźna niż mniej luźna. Innymi słowy (i dokładnie tak, jak powiedział Powell), bank przez jakiś czas nawet nie będzie się zastanawiał, kiedy zacząć myśleć o podwyżkach stóp procentowych.
Dodaj do tego komentarze w rodzaju: „my (Fed) będziemy nadal wspierać gospodarkę tak długo, jak będzie to konieczne”, „naszym głównym celem jest rynek pracy” oraz że bank spodziewa się, że miliony Amerykanów zostaną zwolnione w ostatnich tygodniach (ponad 40 milionów) pozostaną bezrobotni przez kolejne lata. Zatem rozumiecie, dlaczego uważam scenariusz, w którym klub piłkarski Almere City zostaje zaproszony do gry w angielskiej Premier League i wygrywa w swoim debiutanckim roku, za bardziej prawdopodobny niż podniesienie stóp procentowych przez Fed w ciągu najbliższych 24 miesięcy, jeśli nie dłużej.