Kraje OPEC podjęły decyzję o ostrożnym zwiększeniu produkcji od przyszłego miesiąca. Niezwykła decyzja biorąc pod uwagę niską cenę ropy naftowej. Do planów kartelu przyłączył się również rosyjski gigant naftowy. Jednakże wydobycie gazu ziemnego maleje.
Kilka miesięcy temu kartel naftowy i Rosja nadal spowalniały produkcję ropy naftowej, ponieważ kryzys koronawirusowy powodował znaczny spadek popytu. Następnie produkcję obniżono o 9,7 mln baryłek dziennie, a od sierpnia dzienna produkcja została ograniczona o 7,7 mln baryłek.
Cena baryłki ropy Brent pozostaje na dość stabilnym poziomie od połowy czerwca, chwilami przekraczając 40 dolarów. Liczba dwukrotnie wyższa niż w kwietniu, ale nadal o 60% niższa niż na początku roku. Ze względu na duże zapasy na rynku ropy naftowej nie ma jeszcze równowagi. Co więcej, pandemia koronawirusa nie została jeszcze (w dużej mierze) opanowana, a ryzyko drugiej fali zakażeń w wielu krajach jest realne. Z tego punktu widzenia proponowany wzrost produkcji niekoniecznie ma sens.
Pytanie nie zostało jeszcze rozwiązane
Z drugiej strony, popyt na ropę naftową spadnie w tym roku mniej, niż przewidywano, co OPEC podkreślił w swoim miesięcznym raporcie opublikowanym w tym tygodniu. Według prognoz popyt na ropę naftową spadnie w 2020 r. o 8,9 mln baryłek dziennie, w porównaniu z szacunkami na poziomie 9 mln baryłek sprzed miesiąca. Od 2021 r. popyt na ropę naftową będzie się dalej zwiększał, choć nadal będzie niższy niż poziom sprzed kryzysu związanego z koronawirusem. Ożywienie gospodarcze motywuje OPEC do jeszcze większego otwarcia kurka z ropą. Biorąc pod uwagę zwiększenie produkcji, nie przewiduje się dalszego wzrostu cen ropy naftowej.
Idąc za przykładem Shell i BP, włoska firma naftowa Eni niedawno skorygowała w dół swoją prognozę cen ropy naftowej, ponieważ kryzys związany z koronawirusem chwilowo zmniejsza zapotrzebowanie na energię. Włosi przewidują, że cena nie wzrośnie aż do 2023 r. i do końca roku utrzyma się poniżej 50 dolarów.
Zużycie gazu ziemnego spada o 4%
Rynek gazu ziemnego również zmaga się ze spadkiem popytu spowodowanym kryzysem koronawirusowym. Pod koniec czerwca cena gazu wynosiła zaledwie 1,44 miliona brytyjskich jednostek cieplnych. W pierwszej połowie tego miesiąca cena wzrosła ponownie do 1,88 USD, ale potem znowu spadła. Od początku maja cena gazu ziemnego utrzymuje się poniżej 2 dolarów. Z perspektywy historycznej jest to wyjątkowe.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przewiduje, że światowe zużycie gazu ziemnego spadnie w tym roku o 4% z powodu ochłodzenia gospodarki. W związku z tym nie widać wyraźnego ożywienia cen gazu ziemnego, choć w wielu krajach jego wydobycie spada, co oznacza, że nie należy się spodziewać dalszych spadków cen. W ostatnich miesiącach produkcja utrzymywała się na rozsądnym poziomie.