Grupa 9 rzeczników rolnictwa po raz kolejny wyraziła swoje zaniepokojenie minister rolnictwa Carolą Schouten w sprawie obecnej polityki azotowej w liście ogniowym. Organizacje apelują do ministra, aby ponownie ich nie omijał i wdawał się w dyskusje na temat mocnych podstaw polityki i stopnia, w jakim rolnictwo może się do tego przyczynić, nie będąc jej ofiarą.
Grupa, w skład której wchodzą LTO Nederland, NAJK, Netwerk Grondig, POV, Agractie, NMV, NVP, BoerenNatuur i Biohuis, wskazała, że chce przyczynić się do rozwiązania problemu azotu. Za pomocą listu przeciwpożarowego firmy chcą zapobiec podejmowaniu środków, które stworzą jeszcze większą przepaść między rządem a sektorem rolnym. List o ogniu pojawia się w strategicznym momencie, ponieważ list Schoutena do parlamentu w sprawie dossier dotyczącego azotu jest spodziewany w połowie tego miesiąca.
Organizacje, które częściowo już współpracowały w ramach zlikwidowanego Rolniczego Kolektywu, krytycznie odnoszą się do obecnego podejścia ministra. Według grupy, jej rozwiązania w różnych tematach niosą ze sobą poważne zagrożenia dla przyszłości firm rodzinnych, które są charakterystyczne dla holenderskiego sektora rolnego. Ponadto stoją na przeszkodzie przejęciom firm, co oznacza, że perspektywy nie są różowe.
Zrób równowagę
Zdaniem grupy obecne podejście jest zbyt zróżnicowane. Odrzucone podejście programu azotowego (PAS) wiąże się z największymi trudnościami, na które rząd, jak twierdzi, w niektórych przypadkach stara się odpowiedzieć w żmudny sposób. Na przykład rozwiązywanie problemów zostaje przesunięte na odpowiedzialność firm, które posiadają licencję, ponieważ rząd chce zalegalizować firmy bez licencji z licencjonowaną powierzchnią od istniejących firm. W rezultacie odpowiedzialność za legalizację przesuwa się w szczególności z rządu centralnego na sektor rolny. Zwolennicy uważają, że to niesprawiedliwe.
Do tego brak perspektyw na legalizację, co uniemożliwia m.in. przejęcie firmy. Ponadto obecne podejście ukierunkowane na dany obszar nie pasuje dobrze. W rezultacie, zdaniem zwolenników, właściwie nie ma szans. Istnieje również miszmasz systemów rejestracji. Grupa twierdzi, że powinien istnieć system rejestracji, w którym wszystkie redukcje azotu mogą być oznakowane, monitorowane i gwarantowane.
Adwokaci stwierdzają również w liście, że siła sektora rolniczego jest niewystarczająco wykorzystana przy obecnym podejściu do rozwiązania kryzysu azotowego. Wskazują, że sektor chce i jest w stanie dalej ograniczać emisje azotu. Jednak nakładają na to szereg warunków wstępnych. Na przykład ci przedsiębiorcy muszą zapewniać pozytywne zachęty do inwestowania w środki redukujące, z odpowiednim okresem zwrotu. Środki muszą być również opłacalne, proporcjonalne i technicznie wykonalne oraz uwzględniać prekursorów bez wpływu na zdolność finansową przedsiębiorstw rodzinnych zorientowanych na przyszłość.
Wykorzystanie silnego sektora rolnego
Dlatego też adwokaci ponownie wzywają Schoutena, aby ich nie omijał, ale aby rozpoczął rozmowę. Żądają, aby to spotkanie odbyło się, zanim minister wyśle planowany list w sprawie azotu do Izby Reprezentantów. „Chcielibyśmy wykorzystać naszą innowacyjną siłę, aby wyprowadzić Holandię z kryzysu azotowego” – napisała formacja w liście.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/article/10889591/brandbrief-over-stikstof-naar-minister-schouten]List ogniowy w sprawie azotu do ministra Schoutena[/url]
Uważaj, te łobuzy środowiskowe mają tę panią w swojej torbie przez długi czas.To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/article/10889591/brandbrief-over-stikstof-naar-minister-schouten]List ogniowy w sprawie azotu do ministra Schoutena[/url]
Tak jak corrona, suszymy wszystkie sklepy przez 1 tydzień, wtedy wszyscy wiedzą, kto robi co na co dzień.