Shutterstock

Aktualności Debata rolna Rolnictwo

Wszyscy się zgadzają: rolnicy powinni zarabiać więcej

17 października 2020 r - Eric de Lijster - 18 komentarze

Holenderscy rolnicy i ogrodnicy muszą zarabiać więcej, aby móc odpowiednio reagować na wyzwania związane z produkcją żywności. Europejskie granice muszą być również zamknięte dla tańszej żywności produkowanej według niższych standardów. W debacie rolnej między politykami, krytykami i obrońcami rolnictwa, co dość niezwykłe, prawie wszyscy się z tym zgodzili.

Tylko sposób na osiągnięcie lepszego modelu zarobkowego dla rolnika, opinie na ten temat znacznie się różnią. Tak zwana debata Farmer & Driver w Amsterdamie została zorganizowana w piątek przez Agractie w celu omówienia przyszłości holenderskiego rolnictwa. Naprzeciw siebie ustawiono pięć par, którym pozwolono dyskutować ze sobą na podstawie 5 stwierdzenia. Na przykład Mark van den Oever, przewodniczący Farmers Defence Force (FDF) mógł skrzyżować miecze z Johanem Vollenbroekiem, brygadzistą Mobilization for the Environment (MOB). Jan-Cees Vogelaar, prezes Fundacji Mesdag Dairy Fund, również zmierzył się z deputowanym D1 Tjeerdem de Grootem.

Nie produkuj ani nie importuj
Hennie de Haan, przewodniczący Holenderskiego Związku Hodowców Drobiu (NVP) i poseł CDA, Jaco Geurts, mogli zacząć od stwierdzenia: granica musi być zamknięta dla żywności, która nie spełnia naszych wymagań. De Haan jasno o tym mówił. „Nie wolno nam importować tego, czego nie wolno nam tu produkować”. Wskazuje na tanie mięso drobiowe i jajka na baterie, które wciąż trafiają do UE. „Nierówne warunki gry dla holenderskich rolników i konsumentów są oszukiwane”, odnosząc się do jajek bateryjnych, które są przetwarzane na produkty spożywcze.

Jaco Geurts przyznaje, że kontrole w UE nie są wodoszczelne. „Klatki bateryjne mogą nadal wjeżdżać do UE. Może to być niewielki procent, ale wciąż za duży. Kontrole w Rotterdamie są surowe, ale potem przechodzą przez Antwerpię lub Bremę. UE przez Wielką Brytanię po Brexicie”.

Geurts sugeruje zawarcie umów z supermarketami, aby więcej holenderskiego mięsa drobiowego znalazło się na półkach sklepowych, tak jak ma to obecnie miejsce w przypadku wieprzowiny. De Haan w to nie wierzy. „Takie umowy są trudne do sprawdzenia, każdy tani produkt trafi do łańcucha. Polityka musi być po prostu bardziej zdecydowana, a konsument musi mieć większą jasność co do tego, jaki produkt kupuje”.

Nie ugrzęź w przeszłości
Podczas gdy De Haan i Geurts wkrótce wydawali się zgadzać w ogólnych warunkach, konfrontacja między przywódcą MOB Vollenbroekiem a przewodniczącym FDF Markiem van den Oeverem obiecywała więcej fajerwerków. Debata z pewnością zaostrzyła się, ale tak naprawdę nie trzaskała. Otrzymali następującą propozycję: w Holandii nie ma już miejsca na jeszcze więcej przyrody. 

Vollenbroek wskazał, że 13% holenderskiej powierzchni to obecnie obszar Natura 2000, który obejmuje również IJsselmeer i region Morza Wattowego. „To stawia nas poniżej średniej europejskiej. UE dąży nawet do 30%. Musimy więc zmierzać w kierunku coraz silniejszego charakteru”.

Van den Oever ma na to odpowiednie rozwiązanie: „Polder szybko do Markermeer i zamień go w piękny rezerwat przyrody. Na zachodzie kraju powinno być więcej przyrody”. Ponieważ lider FDF postrzega pragnienie większej ilości natury przede wszystkim jako impuls Randstad. „Na zachodzie jest tylko beton i asfalt. Jednak na wschodzie wciąż jest dużo zieleni”.

Europa musi wytrzymać własne spodnie
Według Vollenbroek sektor rolny musi zostać „całkowicie przebudowany”. Chce też pozbyć się taniego importu spoza UE. „Europa musi sama wytrzymać. Holandia musi powrócić do rolnictwa opartego na gruntach, a częściowo rolnictwa o obiegu zamkniętym. A ceny dla rolników muszą wzrosnąć. Tu leży rozwiązanie”.

Van den Oever zgadza się z tą lepszą ceną dla rolników i zakazem eksportu spoza UE. Uważa, że ​​w szczególności rozwiązania technologiczne mogą pomóc rolnictwu w osiągnięciu środków środowiskowych. Na pewno, jeśli rolnik uzyska tam większą wartość za swój produkt. Van den Oever ma pełne zaufanie do koncepcji Farmers Friendly, którą FDF chce stworzyć wraz z organizacją parasolową supermarketów CBL. Powinno to zagwarantować uczestniczącym rolnikom dopłatę do ich produktu.

Wreszcie Vollenbroek zdymisjonował sektor rolny z ostrzeżeniem. A to dlatego, że prawo azotu to dopiero początek. „Przepisy klimatyczne, które opowiadają się za 2-procentową redukcją emisji CO50 w ciągu 10 lat, będą miały znacznie większy wpływ na rolnictwo i ogrodnictwo. Sektor powinien naprawdę zdawać sobie z tego sprawę i nie zatrzymywać się w przeszłości”.

Rolnicy zbyt długo w niepewności
W kolejnej debacie Laura Bromet, posłanka GroenLinks, również odniosła się do wyzwania prawa klimatycznego. „Emisja CO2 musi zostać zmniejszona o połowę, ale zauważam, że rolnicy naprawdę nie mają pojęcia, co ich czeka. Rolnicy zbyt długo byli w niepewności. Trzeba zapewnić jasność”.

Bromet wszedł w konklawe z Bartem Kempem, prezesem Agractie, w sprawie dobrostanu zwierząt, z oświadczeniem: Zwierzęta mają się dobrze w Holandii. Przestańcie projektować ludzkie doświadczenia na zwierzę. Kemp szczególnie zwrócił uwagę na takie zasady, jak przymusowy wypas, który nie zawsze cieszy zwierzęta. „Czasami podstawowe warunki zdrowia, odpoczynku i dobrego samopoczucia zwierząt możemy spełnić o wiele lepiej w pomieszczeniach niż na zewnątrz.

Brometowi dano przestrzeń, aby uniknąć tej dyskusji i natychmiast zareagować w stajniach, w których „zwierzęta są stłoczone razem”. W dyskusji, która nastąpiła, Kemp był w stanie w sposób dorozumiany wywnioskować, że GroenLinks nie uważa, że ​​mega stajnie (lub stajnie komfortowe, jak mawiał Kemp) są z definicji złe. „Chcę pozbyć się przekonania, że ​​mega stragany są złe, a małe są zawsze dobre. Widzisz farmy, w których zwierzęta świetnie się bawią, ale masz też firmy, w których zwierzęta mają mniej szczęścia. Holandia musi wyróżniać się jakością i chcą być liderem w dziedzinie dobrostanu zwierząt.” 

Aby to osiągnąć, rolnik musi także otrzymać wyższą cenę za swój produkt, a tani import spoza UE musi zostać ograniczony – mówi Bromet. Według niej jedzenie może stać się droższe, jeśli z drugiej strony szafka zapewnia, że ​​jedzenie jest dostępne dla każdego Holendra. Na przykład poprzez zwiększenie świadczeń. "Wyższa cena w sklepie nie musi przechodzić przez podwórko."

kosztują 3 globusy
Punktem kulminacyjnym popołudnia była debata pomiędzy deputowanym D66 Tjeerdem de Groot i Jan-Cees Vogelaar, prezesem Fundacji Mesdag Dairy Fund. Mieli propozycję: mniej zwierząt w Holandii? Świat wymaga więcej niż mniej jedzenia. Chociaż od czasu do czasu mówiono stanowczym językiem, zwłaszcza przez Vogelaara, była to dyskusja bez napięcia związanego z siedzeniem na skraju siedzenia.

Vogelaar mierzył głównie De Groota na podstawie jego dogłębnej wiedzy na temat łańcucha pokarmowego. „Wiele osób nie zna własnego łańcucha pokarmowego”. Na przykład przeciwstawił się argumentowi De Groota, w którym stwierdził, że jedna trzecia dostępnej ziemi rolnej jest przeznaczona na paszę dla zwierząt. Ograniczając to na korzyść spożycia przez ludzi, istnieje zysk, mówi De Groot. „Całkowicie zgadzam się, Tjeerd”, odpowiedział Vogelaar, „i to jest dokładnie to, co już robimy w Holandii. Pozostałości po spożyciu przez ludzi trafiają do hodowli zwierząt, takich jak śruta sojowa”.

De Groot nazwał motywację Vogelaara, że ​​obecny system rolniczy działa dobrze, „kompletnym nonsensem”. Według niego połowa paszy dla zwierząt jest poddawana recyklingowi, ponieważ dotyczy to przepływów resztkowych. „Soja i kukurydza są uprawiane przez drugą połowę. To nie jest zbyt zrównoważone i musi oznaczać kurczenie się inwentarza żywego. Musimy przejść do inwentarza żywego, który produkuje tyle nawozu, ile potrzebuje uprawa warzyw”. 

To, co człowiek je, nie wraca
Vogelaar ostro zareagował: „cykl to farsa. Ty sam jesteś dziurą w cyklu. To, co jedzą ludzie, nie wraca. Rolnictwo zawsze ingeruje w ekosystem, to, co z niego czerpiesz, musisz przywrócić. mówimy o zrównoważonym nawożeniu, a nie o recyklingu”. 

Według De Groota rolnictwo holenderskie może nadal odgrywać znaczącą rolę w produkcji rolnej po przewidywanej przez niego transformacji. „Z pewnością jest jeszcze wystarczająca produkcja, za którą rolnik musi uzyskać wyższą cenę. To mit, że musimy wyżywić ludność świata”.

De Groot nazywa pakiet 6 miliardów euro, który minister rolnictwa Schouten zarezerwował na przejście rolnictwa do dossier dotyczącego azotu, „bezprecedensowym”. „Dużo inwestuje się w rolnictwo. Możemy być z tego po prostu dumni. Ale to wciąż pierwszy krok”. Vogelaar nazywa to dramatem. Wskazuje na badania Fundacji Agrifacts, z których wynika, że ​​holenderskie rolnictwo już spełnia normy 2030 według europejskich modeli obliczeniowych. „Na wszystkich obszarach Natura 2000. A teraz detektory PAS są na mrozie, a banki wycofują finansowanie”.

Na przykładzie rodzaju mleka, które De Groot kupuje w supermarkecie (jego odpowiedź: najdroższe), Vogelaar chciał wyjaśnić, że cena lub marka nie zawsze odzwierciedlają trwałość produktu. „Obywatel chce wszystkiego, ale konsument dokonuje innych wyborów. To zniszczy rolnika”.

Zdezorientowany konsument
Podsumowując, Joris Lohman, współzałożyciel Foodhub, omówił propozycję z posłanką VVD Helmą Lodders: inny system żywnościowy? To oznacza wyższą cenę dla konsumenta. Według Lohmana zbyt łatwo jest żądać od konsumenta wyższej ceny. Nie jest to korzystne dla rolnika. „Ponieważ wyższa cena od konsumenta nigdy nie dotrze do rolnika 1 na 1”.

Ponadto konsumenci są również zdezorientowani różnymi obrazami, jakie otrzymują na temat zrównoważonego rozwoju, co utrudnia świadome dokonywanie zrównoważonych zakupów w supermarkecie. „Obarczenie konsumenta odpowiedzialnością nie jest najważniejszym krokiem”. Lodders podkreśla, że ​​trzeba opowiedzieć szczerą historię. „Czy ziemniak ekologiczny jest lepszy niż konwencjonalnie uprawiany? To nie jest dla mnie opcja. Musimy również zadzwonić do supermarketów, aby uwzględnić jasną komunikację”.

Według Lohmana większa zdolność zarobkowa rolnika musi mieć kluczowe znaczenie dla bardziej zrównoważonej polityki żywnościowej. "Dzięki temu możesz wprowadzić zmiany. Zauważyłem, że wszyscy w tej debacie się zgadzają. "Ale jakoś jesteśmy sobie przeciwni. On widzi rozwiązanie w poprawie sytuacji społeczno-ekonomicznej rolnika". Dokładnie myśl Sicco Mansholta wtedy."

Holandia musi być pod tym względem w czołówce innowacji, ale nie tylko pod względem intensyfikacji produkcji i/lub obniżania kosztów. „Ale przede wszystkim pod względem jakości. Politycy muszą określać mniej zasad, ale przede wszystkim tworzyć warunki wstępne, w których przedsiębiorcy będą musieli ich przestrzegać”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Eryk Drozd

Eric jest członkiem zespołu redakcyjnego BoerenbusinessJako potomek rodziny zajmującej się rolnictwem, Eric ma w żyłach krew rolników. Uważa się za generalistę, ale preferuje ekonomię, trendy, rynki i marketing.

więcej na temat

Agracja
komentarze odwiedzających
18 komentarze
17 października 2020 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/artikel/10889704/iedereen-is-het-eens-boer-moet-meer-earen]Wszyscy się zgadzają: rolnicy powinni zarabiać więcej[/url]
Wydaje się, że najważniejszą funkcją holenderskiego rolnika jest ułatwienie modelu zarobków na peryferiach. Nie wolno nam czerpać korzyści finansowych, ale krytyka metody produkcji przez społeczeństwo tak.
Podejmowanie tak wielu ryzyk, aby tworzyć pieniądze i miejsca pracy dla innych. To właściwie szaleństwo.

Nigdy nie zapomnę tego brygadzista z nevedi powiedział, że produkcja pasz dla zwierząt właściwie nie ma negatywnego wpływu na środowisko, według niego problem leży po stronie nabywców paszy. Kiedy mówisz, że masz przed sobą płytę, jest to po prostu śmieszne. To jest właśnie powód, dla którego wszyscy uważają, że rolnik powinien zarabiać więcej, ale nikt nie wie jak, wszystkie strony chcą chronić i utrzymać swój własny model dochodów.Rolnik jest ostatnią osobą, która może zapłacić za koszty awarii całego sektora .

Imprezy te chcą zmieniać świat nie zmieniając siebie, więc spodziewam się, że wszystko znów wyląduje na talerzu farmera.
Joep 17 października 2020 r
Na przykład w przypadku wieprzowiny Holandia jest głównie krajem eksportowym. Widzimy, że dostawcy pasz dużo inwestują za granicą. Zrobili to już 20-25 lat temu, podkręcanie produkcji u naszych konkurentów i na naszych rynkach zbytu za granicą odbywa się kosztem ilości, którą można wyprodukować w Holandii z przyzwoitą marżą. To staje się coraz większym problemem.

Główną wadą jest to, że kapitał wykorzystywany do tych inwestycji jest pozyskiwany przez holenderskiego rolnika i od niego. Pieniądze znikają nie tylko z podwórka, ale także z naszej ziemi.
Nasi bogaci partnerzy sieciowi zjadają nas na sucho.

Widzisz też, że coraz więcej najemców staje się krytycznych wobec swoich pracodawców, którzy inwestują za granicą. Widzą też, że ich miejsca pracy są zagrożone, ponieważ ten rozwój przenosi produkcję np. wieprzowiny za granicę, a ich miejsca pracy stają się zbędne.
V23 17 października 2020 r
W niedalekiej przyszłości model zarabiania dla rolnika będzie wyprowadzony z wagi, jaką rolnik ma dla holenderskiego kompleksu rolniczego. Rolnik jest najważniejszym ogniwem, bez rolnika bogaci partnerzy sieci nic nie zarabiają. To zainteresowanie zostanie lepiej wykorzystane. Szare myszy z peryferii i tak będą musiały w to uwierzyć.

Wygoogluj potęgę agroklastra.
Styczeń 18 października 2020 r
Obecnie i zawsze w sektorze rolnym zarabia się wystarczająco dużo. To po prostu nie dociera do rolnika. Rolnik jest wykorzystywany przez partnerów sieci do przerzucania kosztów awarii. Większość linków słabo funkcjonuje jako kanał, który twierdzi, że zapewnia wartość dodaną. Wartość dodana nie dociera do rolnika lub nie istnieje.

Widać to w handlu mięsem i rzeźniach, które obecnie nie gwarantują kanałów sprzedaży. Rolnicy są zawsze zachęcani do organizowania stałej i jednolitej dostawy świń. Teraz, gdy rzeźnie nie gwarantują możliwości sprzedaży, mówimy o korkach w chlewniach, co powoduje, że ubojnie i handel mięsem obniżają ceny skupu.

Zarabia się wystarczająco dużo pieniędzy, po prostu nie trafia do rolnika. Rozwiązaniem tego będzie przejście, które nastąpi u partnerów łańcucha, muszą oni zapewnić wartość dodaną. Nie tylko po stronie sprzedaży, ale także po stronie zakupów, np. dostawcy pasz.

Również w Feed Suppliers, cały majątek jest przeznaczany na marketing i armię doradców handlowych/account managerów/sprzedawców pasz. Koszty te mają na celu zwiększenie udziału w rynku wytwórni pasz, kosztuje to dużo pieniędzy, ale jest bezużyteczne dla rolnika. Są to koszty, które nie są wliczone w jakość paszy, nie znajdziesz ich w paszy.

Partnerzy łańcucha przejdą przez transformację, faktycznie dostarczając wartość dodaną, i tu leży rozwiązanie. Kiedy ta wartość trafia do rolnika, my jako rolnik możemy również zapewnić dalszy rozwój naszej metody produkcji.

z 18 października 2020 r
Widać to w coraz większej liczbie gmin, znajdują się one na granicy lub przekraczają granicę powierzchni, na której można budować w obrębie gminy. W rezultacie rządy spieszą się z wyburzaniem budynków.

Jeśli mają powstać nowe budynki, w końcu będą musiały zostać wyburzone. Rozwiązaniem mogą być tutaj puste budynki rolnicze.

Rolnik wyburzając budynki tworzy w ten sposób ogromną wartość dla gospodarki i jakości życia gminy.

Politycy coraz częściej powołują się na problem modeli dochodów w sektorze rolniczym, od rolnika zarabiają wszyscy oprócz samego rolnika. Produkty, które rolnik musi kupić, są skandalicznie drogie.Produkty, które rolnik sprzedaje, są „nic nie warte”, ale gdy tylko produkty opuszczają gospodarstwo, kilka razy stają do góry nogami.

Niech rządy dadzą dobry przykład i zapewnią, że wartość, jaką rolnik tworzy, burząc puste budynki, również trafia do rolnika. Rozszerza to model biznesowy rolnika.

Rozwiązuje również wiele problemów związanych z przestępczością na obszarach wiejskich. Powiązanie modelu dochodowego z wyburzaniem stajni poprawia sytuację finansową rolnika, co usuwa motywację do zajmowania się przestępcami.

Teraz widzisz na przykład, że prowincje kupujące ziemię od rolnika zmieniają miejsce docelowe na obszar rozwoju rolniczego i ponownie sprzedają ziemię za co najmniej dwukrotność kwoty farmy hodowlanej, która potrzebuje przestrzeni do rozwoju biznesu. Na przykład z sektora rolnego wciąż znikają pieniądze, a sytuacja finansowa w gospodarstwie pogarsza się.
Subskrybent
mt 18 października 2020 r

Na plecach przedsiębiorcy rolnego zarabia się dużo pieniędzy!

To oburzające, że ponosimy całe ryzyko, rozdajemy produkty poniżej kosztów! Potem wielkie pieniądze zarabiają... zobaczcie jak ci panowie nim jeżdżą... jeden Mercedes jeszcze większy od drugiego... Plus komercyjna Tesla...
Biesbos 18 października 2020 r
Myślę, że prawie każdy dostawca paszy jest w wycenie 500, więc jest tam wystarczająco dużo pieniędzy.
Subskrybent
Sztylet 18 października 2020 r
surowce, które produkujemy, nie są rzadkie, a przez to tanie.
40c plus??, to tylko chwilowe, bo z niedoborem szybko sobie radzimy sami (producenci), ze względu na zamierzoną pogoń za zyskiem
zysk trafia do handlu i wszystkich innych, którzy dają mu wartość dodaną, jak np. wyrafinowana sprzedaż w sklepie.
nie łudź się, to się nigdy nie zmieni, zawsze było.
produkcja surowców, których brakuje, oto rozwiązanie.
ktoś ma pomysł?
uprawa ziemniaków nie jest dobrą alternatywą.
Może (prze)szkolenie do innego przedmiotu?
posłuchajmy czegoś.
chrząszcze 18 października 2020 r
W przyszłości będzie więcej modeli dochodów, w których rolnictwo zapewnia pole do rozwoju gospodarczego. Na przykład w postaci schematów korków lub zewnętrznej siatki utajonej przestrzeni. Emisje azotu i budynki, które znikają w gospodarstwie, można ponownie wykorzystać w innym miejscu (ewentualnie po odtłuszczeniu).

To świetna alternatywa, zwłaszcza gdy rolnicy zarabiają słabo. Na przykład kurczenie się może przynieść podwójne pieniądze z powodu kurczącej się podaży i wyższych cen sprzedaży.
Subskrybent
Południowy zachód 18 października 2020 r
chrząszcze napisał:
W przyszłości będzie więcej modeli dochodów, w których rolnictwo zapewnia pole do rozwoju gospodarczego. Na przykład w postaci schematów korków lub zewnętrznej siatki utajonej przestrzeni. Emisje azotu i budynki, które znikają w gospodarstwie, można ponownie wykorzystać w innym miejscu (ewentualnie po odtłuszczeniu).

To świetna alternatywa, zwłaszcza gdy rolnicy zarabiają słabo. Na przykład kurczenie się może przynieść podwójne pieniądze z powodu kurczącej się podaży i wyższych cen sprzedaży.
Która ekonomia jest najlepsza? Jeśli duch korony chce trochę posiedzieć w domu, to ładnie się przerzedza.
Mans 18 października 2020 r
@Dirk, jest wiele produktów, których nie brakuje i nadal mają swoją cenę, w tym produkty, które rolnik musi kupić. Chodzi o to, że dostawcy nazywają to wartością dodaną, że produkty są zawsze dostępne i według nich jest to warte plusa w cenie.

Rolników zawsze zachęcano do płacenia dopłat od cen rynkowych, aby zapewnić stałą i przewidywalną dostawę produktu wysokiej jakości. To jest wartość dodana, jaką zapewnia rolnik. Gdy bodziec spełnił swoje zadanie, zapotrzebowanie na wysokie ceny rynkowe zmalało. Niektórzy rolnicy nie są jeszcze przedsiębiorcami na tyle, aby negocjować dobry plon lub cenę zakupu.
chrząszcze 18 października 2020 r
Kolega ze studiów, który był hodowcą bydła mlecznego, podobnie jak niektórzy z jego sąsiadów, sprzedał firmę deweloperowi projektu.Na terenie, który kwitnie, znajduje się teraz wiele centrów logistycznych.
duży 18 października 2020 r
Kiedy przedstawiciele dostawców i kupujących wracają do auta po rozmowie z rozsądkiem ...... nie zrobiłeś tego dobrze ... wywieraj większą presję .......
Subskrybent
Sztylet 18 października 2020 r
No Mans, wszystkie surowce i produkty, których nie brakuje, są tanie.
Rolnicy (w tym ja) nie mają siły, aby ograniczać swoje produkty.
Jeżeli wielkość produkcji agr. surowiec zauważalnie spada, niekoniecznie oznacza to wyższą cenę mleka, wszak w obecnej sytuacji 80 % trafia na eksport. Luka, która powstaje w naszych krajach eksportowych, jest bez trudu zastępowana przez innych. Zobacz, jak ao. produkcja mleka w Polsce, Irlandii itp. wzrasta.
Ciężka praca za mało jest dla rolnika wszechczasów. Tak zostanie.

W każdym razie nasza gmina chciałaby mieć nasze prawa do azotu, a to daje perspektywę.
Powiedziałbym: wszyscy patrzą w tym kierunku, jesteś szalony, jeśli tego nie zrobisz
Optymalizacja 18 października 2020 r
Prawdę mówiąc, uważasz, że jest to jeden z najbardziej dochodowych sektorów w ogrodnictwie szklarniowym. Większość tego, co jest w tym celu produkowane, jest również eksportowana. Jednak osiągają bardzo wysokie zwroty.
osoba w ukryciu 19 października 2020 r
Weźmy za przykład ogrodnictwo i róbcie to samo, co ogrodnictwo
Rozmawiaj ze sobą i twórz silne drużyny.
Najpierw rozpocznij rozmowę jak w klubie lub korporacji korepetytorów
Przynajmniej to nie czyni cię głupim.
Przykład jest znacznie bliższy niż myślisz, że myślę.
Powodzenia.
Subskrybent
Jan Kiević 20 października 2020 r
Rabobank jest w 100% odpowiedzialny za zniszczenie hodowli zwierząt, zobacz artykuł w nowych zbiorach z soboty, 17 października 2020 r., autorstwa Merijna Dekkersa. porady poszukaj dobrego doradcy, żeby wycenić głównie starsze kredyty hipoteczne, wtedy rabo stroppenpot jest taki pusty sadownik bez następcy
Klover 22 października 2020 r
@Jan Kievit, występuje również w uprawie owoców. Dostawcy i klienci rolnika, który zarabia od rolnika holenderskiego, zakładają całe integracje z naszymi konkurentami lub rynkami zbytu za granicą. Bezpośrednia konkurencja z holenderskim rolnikiem.

Rozpoczęcie i rozszerzenie produkcji u naszych konkurentów za granicą, gdzie nie ma ścisłych przepisów i regulacji. Inicjatorzy tych praktyk sprawiają, że świeca rolnika pali się z obu stron. (Patrz link poniżej)


https://www.agroberichtenbuitenland.nl/actueel/nieuws/2018/12/21/boomkwekerij-fleuren-ziet-afzetkansen-in-kazachstan
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się