fotokrytyczne / Shutterstock.com

Tło Warzywa

Rośnie liczba substytutów mięsa i nabiału, ale nadal jest ich niewiele

23 października 2020 r - Jorine Cosse

Z roku na rok poszerza się asortyment zamienników mięsa i nabiału. Entuzjazm branży rośnie, coraz więcej dużych międzynarodowych przetwórców mięsa i nabiału koncentruje się na rynku warzyw. Jakie zmiany mają miejsce?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Francuska grupa mleczarska Danone niedawno zrezygnowała ze swoich udziałów w Yakult i skupiła się bardziej na własnych produktach roślinnych pod markami Alpro i Silk. Producent serów Bel Group również ogłosił w połowie października, że ​​wprowadzi na rynek roślinny wariant takich marek jak Boursin i La Vache qui Rit. Branża mięsna nie pozostaje w tyle: Vion od zeszłego roku skupił się na produkcji roślinnych zamienników mięsa.

Nadążanie za popytem rynkowym
Przetwórcy odpowiadają w ten sposób na zapotrzebowanie rynku. Coraz więcej konsumentów zastępuje mięso żywnością pochodzenia roślinnego. Badania pokazują, że ponad dwie trzecie Holendrów to fleksitarianie. Świadomie lub nieświadomie nie jedzą mięsa przez jeden lub kilka dni i zastępują je rybami, warzywami lub innymi produktami roślinnymi. Centrum Żywienia podało w 2015 roku, że ponad połowa Holendrów stosuje dietę fleksitarną, co oznacza, że ​​liczba osób odkładających stek na bok rośnie. Udział wegetarian jest znacznie mniejszy i wynosi około 2–4,5%.

Branża mleczarska i przetwórstwa mięsnego reaguje na ten trend, a Holandia, Wielka Brytania, Niemcy i Francja należą do krajów o największej sprzedaży w Europie. A to nie szkodzi branży. Holenderski obrót substytutami produktów mlecznych w 2019 roku wyniósł 150 milionów euro, w przypadku substytutów mięsa jest to 140 milionów euro.

Z badań ING wynika, że ​​rynek produktów roślinnych w naszym kraju jest duży. 70% Holendrów próbowało wegetariańskich zamienników mięsa. Połowa Holendrów korzysta z roślinnej alternatywy dla mleka. Szczególnie dwudziestolatkowie sięgają po alternatywy roślinne, a ich ulubionymi są substytuty mleka. 

Zagrożenie dla branży?
Czy to oznacza, że ​​fleksitarianie i wegetarianie stanowią zagrożenie dla branży mięsnej i hodowców zwierząt? Jak pokazują ostatnie badania WUR i ING, dotychczas tak się nie stało. W zeszłym roku spożycie mięsa w Holandii wzrosło o pół kilograma na mieszkańca. Oczekuje się, że przyczyną tego będą turyści i spożywanie mięsa poza domem, np. w restauracjach.

Pomimo rosnącej liczby fleksitarian i wegan udział w rynku produktów roślinnych pozostaje stosunkowo niewielki. W zeszłym roku wartość tego rynku wzrosła w UE i Wielkiej Brytanii do 4,4 miliarda euro. To brzmi dużo, ale nie jest bliskie wartości rynkowej nabiału i mięsa, która wynosząca 300 miliardów euro jest ponad 68 razy większa niż udział w rynku roślinnych substytutów.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się