Media zwróciły uwagę przede wszystkim na decyzje w Brukseli w sprawie nowych podstaw dopłat do Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) oprawiony pod względem zwycięzców i przegranych. Organizacje rolnicze jako zwycięzcy. Organizacje przyrodnicze i ekologiczne jako przegrani. Ten obraz jest błędny.
Ponad 350 miliardów euro wsparcia dochodów dla rolnictwa w ciągu najbliższych 7 lat nie rozwiąże rzeczywistych problemów w rolnictwie. Nie tylko przyroda i środowisko, ale także rolnicy są przegranymi ledwie odnowionej starej polityki WPR, ponieważ ich wyścig szczurów trwa.
Rynki
Dochód rolników musi pochodzić głównie z rynku. Ale ponieważ większość rynków jest przesycona, ceny wielu produktów rolnych są zbyt niskie. Ta nadprodukcja powoduje następnie słabą pozycję rolników w łańcuchu. Zwłaszcza jeśli uprawiają surowce, które są przetwarzane na produkty konsumpcyjne przez przemysł spożywczy.
Podczas moich misji dla POMPA Czasami pytam: „Czy produkujesz to, co możesz sprzedać, czy sprzedajesz to, co wyprodukujesz?” Podobnie jak w Holandii, większość rolników koncentruje się na tych ostatnich. Niewiele skupia się na potencjalnych możliwościach rynkowych. Holenderskie rolnictwo nigdy nie wkładało wiele wysiłku w „oznaczenia geograficzne”, tj. produkty specyficzne dla regionu, które są rozpoznawalne na rynku. I właśnie takie produkty mają teraz przewagę w umowach handlowych.
Niski priorytet dla wyróżnienia najwyższej jakości
Skupiając się na towarach lub produktach masowych, Holandia nie przykłada dużej wagi do wprowadzania na rynek wyróżniających się produktów najwyższej jakości. Porównaj to z winami specyficznymi dla regionu. Albo z wieprzowiną bez antybiotyków z Danii. Holenderska Organizacja Mleczarska (NZO) wahała się, czy jednoznacznie pozycjonować sery o niskiej zawartości tłuszczu, obawiając się, że mogłoby to wywołać wrażenie, że tłusty ser nie jest dobry. Oczywiście organizacja parasolowa zrobiła to również w oparciu o przekonanie, że ser 48+ wcale nie jest niezdrowy.
Ale jeśli konsumenci myślą inaczej i istnieje na to „rynek”, to szalejesz, jeśli na to nie reagujesz. Honingtomaten Josa Looye’a i pomidory Tasty Tom od Tony'ego Jansena są dobrymi przykładami wprowadzania nowych segmentów w oparciu o wartości konsumenckie.
Dzisiejsze rynki w Europie są w stanie zapewnić jedynie rozsądny dochód wystarczającej liczbie rolników. Biorąc pod uwagę ich rolę w dostawach żywności, zrozumiałe jest, że rządy chcą zapewnić wsparcie. Ale jeśli nie jest to zrobione odpowiednio, pytanie brzmi, czy ma to sens.
WPR prowadzi do niższych cen
Odnowione wsparcie dochodu w nowej WPR jest motywowane faktem, że wielu rolników jest poniżej dochodu minimalnego. Z perspektywy europejskiej wydaje się jednak, że 80% pieniędzy trafia do 20% rolników. Zasiłki nie zależą od dochodu, ale od ilości posiadanej ziemi. W efekcie pogłębiają się różnice między dużymi i małymi rolnikami.
W raporcie autorstwa Izba Kontroli Generalnej W zeszłym roku wydaje się, że większość pieniędzy w Holandii trafia do dużych rolników. Cor Pierik z CBS. zauważa, że 6% holenderskich rolników posiada teraz 25% powierzchni i że ta mała grupa będzie zdobywać coraz więcej ziemi uprawnej. Dotacje rolne spływają zatem do rolników, którzy ich najmniej potrzebują.
Ratrace marginalizuje dochody rolników
Grupa ta otrzyma dodatkowe środki na upscaling, intensyfikację i zakup gruntów. Ponieważ łatwiej jest im kupić ziemię, podnoszą cenę ziemi. Ich zdolność do rozszerzania produkcji wywiera dalszą presję na nasycone rynki i kształtowanie się cen, wpływając na 80% rolników, którzy otrzymują niewielkie wsparcie dochodu.
W ten sposób trwa wyścig szczurów, który marginalizuje dochody rolnika. Ponieważ Holandia produkuje głównie produkty luzem, dodatkowa produkcja w UE będzie wywierać dalszą presję na ceny. Nowa WPR nie dba więc o interesy rolników, jak sugeruje wielu rolników.
Pomoc zakłóca siły rynkowe
Tak zwane wsparcie związane z produkcją jest nadal przyznawane w przypadku wielu produktów. Rolnicy, którzy uprawiają produkt A, otrzymują dodatkowy dodatek do dochodu. W ten sposób za cukier wypłaca się rocznie 170 mln euro producentom cukru w UE. Dodatkowa produkcja oczywiście wywiera presję na ceny cukru. Na zewnątrz badania WUR W efekcie średnia cena była o prawie 5% niższa niż bez pomocy.
Każdego roku 3 miliardy euro przeznaczane są na wsparcie produkcji zwierzęcej związanej z produkcją. Ma to również silny wpływ na ceny mięsa i nabiału w Europie. Według an ostatnie badania Europejscy hodowcy zwierząt gospodarskich mogliby zarobić na rynku prawie 1,5 mld euro więcej dzięki zniesieniu płatności związanych z produkcją.
WPR jest więc częściowo przyczyną niskich cen dla rolników. W ten sposób utrzymywane są niskie dochody w rolnictwie, a fundusze WPR nie zapewniają strukturalnego podejścia do tych dochodów. Należy zauważyć, że fundusze WPR nie są odpowiednim instrumentem rozwiązywania problemów dochodowych przeciętnych rolników. Dopłaty dodatkowo pogarszają dochody rolnika, zakłócając funkcjonowanie rynku i dalej podsycając negatywną spiralę.
Niniejszy artykuł jest częścią współpracy merytorycznej pomiędzy Boerenbusiness en dziennik żywnościja W dwóch częściach Joost de Jong, były urzędnik holenderskiego Ministerstwa Rolnictwa, przedstawia swoją wizję nowych ram Wspólnej Polityki Rolnej UE. Jutro odbędzie się część 2: „Holandia może dokonać wielkich rzeczy dzięki pieniądzom rolniczym z Brukseli”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/article/10889837/ook-boeren-zijn-verliezers-van-deze-glb-besluiten]Rolnicy również tracą na tych decyzjach GLB [/url]
Wszystko dobrze, wielcy farmerzy, którzy nadal kupują, prawie wszyscy zostali wykupieni przez rząd za mega kwoty. Oczywiście muszą temu sprostać, ale jeśli możesz uprawiać ziemię za pieniądze zamiast za pieniądze, możesz to utrzymać przez jakiś czas. Tak więc to nie rolnicy podnoszą ceny ziemi, ale sam rząd. W rezultacie firmy te otrzymują również najwięcej dopłat, więc podwójne koszty są tanie i otrzymują dużo darmowych pieniędzy. Więc to wszystko na nic się nie przyda, ale tak działa świat, biedni czynią bogatych bogatszymi!
Sarkazm Harma sprawia, że jesteś baaaardzo szczęśliwy!
chłopiec mówi.