W zeszłym tygodniu ogłoszono, że Departament Rolnictwa LTO i Holenderska Organizacja Sadowników (NFO) wycofują się ze znaku zrównoważonego rozwoju „W drodze do PlanetProof”. Organizacje te twierdzą, że znak jakości nie wiąże się z dodatkowymi kosztami dla hodowców. Po odejściu pojawiła się plotka, że nie wszystkie sektory są teraz reprezentowane w grupie roboczej, ale inicjator Stichting Milieukeur (SMK) temu obala.
LTO Akkerbouw i NFO poinformowały Milieukeur pisemnie w tym tygodniu o decyzji o wycofaniu się z etykiety „On the way to PlanetProof”. „Uważamy, że bardzo ważne jest posiadanie ambicji, ale hodowcy, którzy spełniają te pozaustawowe wymagania, muszą również otrzymać za to odpowiednią nagrodę. Obecnie tak nie jest” – mówią strony. W liście stwierdza się również, że strony chcą, aby treść programu i tempo osiągania celów pośrednich zostały pozostawione plantatorom.
Bez dopłaty
Stworzenie dodatkowej ceny było jedną z najważniejszych zasad rozwoju PlanetProof, ale LTO Akkerbouw i NFO twierdzą, że nie wszystkie linki biorą za to odpowiedzialność. Innymi słowy: w produkcji stawiane są wyższe wymagania, ale hodowcy nie dostają za to nic dodatkowego. „Dotarliśmy do punktu, w którym zadajesz sobie pytanie: „Dlaczego ponosimy dodatkowe koszty certyfikacji, jeśli nie otrzymujemy nic w zamian?” Co więcej, hodowcy nie wiedzą o wymaganiach i kosztach, które dopiero nadejdą” – powiedział Gerard van den Anker, prezes NFO.
To jest powód, dla którego obie strony nie chcą już umieszczać energii w etykiecie zrównoważonego rozwoju, piszą w liście do SMK. „Jeżeli hodowcy chcą kontynuować znak jakości, jest to oczywiście ich własny wybór”, wyjaśnia Van den Anker. „Jednak wielu holenderskich sadowników niekoniecznie potrzebuje znaku jakości do sprzedaży i eksportu, ponieważ jest to czysto holenderski certyfikat”.
„Wszystkie strony pozostają reprezentowane”
Po odejściu obu partii pojawiła się plotka, że nie wszystkie sektory będą teraz reprezentowane w grupie roboczej. Fakt ten obala SMK. „Wkład dla sektora rolnego jest nadal gwarantowany, ponieważ dział Warzyw Polowych LTO i uprawy ziemniaków konsumpcyjnych (Holenderska Organizacja Ziemniaczana) jest już częścią grupy roboczej. Podobno wkrótce uczestnik z branży konserwowej należy dodać” – pisze SMK na stronie internetowej.
Krótko mówiąc: czy wycofanie się LTO Akkerbouw i NFO oznacza, że pierwsze pęknięcia są widoczne na etykiecie zrównoważonego rozwoju „On the way to PlanetProof”? Trudno przewidzieć. Na przykład dział produkcji mlecznej LTO nadal aktywnie prowadzi rozmowy z SMK. W przypadku tej strony sytuacja jest jednak nieco inna, ponieważ hodowcy mleka otrzymują już dodatkową cenę, jeśli spełnią wymagania. Okaże się, czy rolnictwo LTO i NFO są outsiderami, czy też wywoła to reakcję łańcuchową.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/ artikel/10889993/planetproof-zijn-de-eerste-schijntjes-visible]PlanetProof: czy widoczne są pierwsze pęknięcia?[/url]