Fundacja AgriFacts i holenderskie prowincje, zjednoczone w IPO, nie zgadzają się ze sobą, jeśli chodzi o dane dotyczące przyrody wrażliwej na azot. IPO kwestionuje sugestię AgriFacts, że przyroda wrażliwa na azot jest bezkrytycznie dodawana do mapy przyrody Aerius. Mówi, że to się zmniejsza. AgriFacts z kolei odrzuca te twierdzenia.
Jaap Haanstra, przewodniczący AgriFacts Foundation (STAF), ogłosił to w ekskluzywnej kolumnie we wtorek 10 listopada Boerenbusiness że w ciągu ostatnich 5 lat obszar przyrody wrażliwej na azot w Holandii uległ prawie jest podwojony do 200.000 XNUMX hektarów. To ważne, bo minister Carola Schouten chce na tych terenach prowadzić swoistą politykę azotową w celu ograniczenia przeciążenia azotem.
Według STAF, same organizacje przyrodnicze mogą aktualizować mapę przyrody w Aerius i nie ma nad tym nadzoru administracyjnego ze strony prowincji i rządu. Haanstra nazywa to „całkiem szokującym”. IPO wpuszcza oświadczenie na ten temat teraz wiem, że "w ostatniej aktualizacji Aerius, obszar został dodany, ale także usunięty. Powierzchnia netto jest mniejsza."
Według województw wypełnianie tzw. map roślinności, na których opiera się polityka, zlecane jest za pośrednictwem właścicieli gruntów (Państwowej Służby Leśnej i Natuurmonumenten) tzw. Dotyczy to również ekologów. Wyniki tych stron są następnie przetwarzane na tak zwanej mapie siedlisk, za którą odpowiedzialne są prowincje i Rijkswaterstaat. Według IPO informacje z map roślinności nie są pobierane bezkrytycznie, ale drugą opinię znajduje „liczba ekspertów w dziedzinie mapowania siedlisk”.
Daleko idące konsekwencje
STAF sprzeciwia się twierdzeniom IPO. Organizacja mówi: „Faktem jest, że w latach 2017-2020 do mapy siedlisk w Aerius dodano łącznie 80.000 5 hektarów przyrody wrażliwej na azot. Według IPO faktycznie następuje spadek, IPO nie uwzględnia ostatnich 1 lat, tak jak STAF. Ale wybiera tylko XNUMX rok, podczas gdy w prowincji Gelderland w tym roku dodano również tysiące hektarów przyrody wrażliwej na azot”.
Niepokojące dla STAF jest to, że prowincje ignorują fakt, że interesariusze nie mają możliwości uczestniczenia w całym procesie, podczas gdy decyzje mogą mieć daleko idące konsekwencje dla przedsiębiorców rolnych na danym obszarze.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/artikel/10890012/agrifacts-en-provincies-in-de-clinch-over-natuurkalender]AgriFacts i prowincje w klinczu o przyrodzie [/url]
napisał:nie jest taki zły Hans, po prostu mam dość tych nieodpowiednich wielkich słów retoryka (przeczytaj komunikację fdf). nic z nim nie osiągasz poza frustracją ze wszystkich stron
jk napisał:Dyktatura może być mocnym słowem, ale nie jest odległa od naszego systemu politycznego.napisał:nie jest taki zły Hans, po prostu mam dość tych nieodpowiednich wielkich słów retoryka (przeczytaj komunikację fdf). nic z nim nie osiągasz poza frustracją ze wszystkich stron
Nadal możesz tutaj głosować
ale kiedy potem wszyscy kładą się do łóżka ze wszystkimi innymi, a ich obietnice wyborcze lądują w śmietniku 1 dzień po tych wyborach,
kiedy niezależne media odejdą i przejmą je państwo lub oligarchia,
gdy darmowy internet jest kontrolowany i cenzurowany przez internetowych gigantów w imieniu naszego państwa,
i kiedy nasze wolności i osiągnięcia wzniosą się! zostać odrzuconym z 1 paskiem z powodu grypy,
i wszyscy to akceptują, ponieważ jest to „demokratycznie” postanowione,
Myślę, że wiele publicznych dyktatur oblizałoby to palce.
Wyemigrowałbym sam na twoim miejscu i powiedziałbym, że wziąłbym ze sobą twoich lewicowych przyjaciół. Przyroda w Holandii to bajka i nie istnieje. O wiele za mały kraj. Ludzie z miasta myślą, że rozumieją wieś i starają się naginać ją do swojej woli. Powinno być tak, że ludzie mogą wpływać tylko na własne środowisko i zostawiać w spokoju rolników, którzy są właścicielami ziemi od pokoleń.
Natura to dobry powód, aby pozbyć się rolników. Ale aby zaspokoić chęć budowania, nawet las może zostać zabity. Wystarczy spojrzeć na nedcara, dają im 100 hektarów lasu do ekspansji. Rząd stosuje dwa standardy. Nigdy nie zrozumiemy.
Roy napisał:dziękuję za twój wkład bez osobistego kontaktuWyemigrowałbym sam na twoim miejscu i powiedziałbym, że wziąłbym ze sobą twoich lewicowych przyjaciół. Przyroda w Holandii to bajka i nie istnieje. O wiele za mały kraj. Ludzie z miasta myślą, że rozumieją wieś i starają się naginać ją do swojej woli. Powinno być tak, że ludzie mogą wpływać tylko na własne środowisko i zostawiać w spokoju rolników, którzy są właścicielami ziemi od pokoleń.
Rzeczywiście, ludzie, którzy unikają kłopotów, dołączając do wielkiego przywódcy, nie emigrują. (Myślę, że jest na to nazwa)
na szczęście jesteśmy wolnym krajem, bo ludzie, którzy nie wyemigrowali po 1945 roku
kiedy Niemcy również stały się osobiste po 1930 r.