Od 1 stycznia 2021 r. Chiny nie mogą już naśladować typowych produktów regionalnych i spożywczych z Unii Europejskiej. Na to zgodziły się Chiny i UE. PRL wielokrotnie zakłócał rynek europejski, oferując m.in. podrabiane produkty unijne, takie jak holenderski gin czy Polska Wódka.
Wiele różnych produktów związanych z konkretnym regionem nie może być już podrabianych przez Chińczyków od początku przyszłego roku. Parlament Europejski zachęcił do zawarcia porozumienia w tym tygodniu rezolucją. Niektórym chińskim towarom nadano status chroniony w UE.
Teraz, gdy umowa została omówiona przez Parlament Europejski, zostanie ona teraz przekazana do zatwierdzenia Radzie Szefów Rządów. Gdy to nastąpi, zasady wejdą w życie 1 stycznia 2021 r. Umowa obejmuje prawie 100 rodzajów żywności z niemal wszystkich państw członkowskich, m.in. grecka feta, holenderski gin, niemieckie piwo monachijskie, polską wódkę oraz włoskie szynki, takie jak parmeńska i prosciutto.
Pozytywne dla gospodarki
Chiny są trzecim co do wielkości miejscem docelowym dla europejskich produktów regionalnych. Do azjatyckiego mocarstwa eksportowane są głównie wina, alkohole i produkty rolne. Na przestrzeni lat Chińczycy okazali się zapalonymi naśladowcami tych produktów. W 2 i 2018 r. co najmniej 2019% wszystkich produktów importowanych do UE stanowiły produkty podrobione. W rezultacie oczekiwano, że europejscy dostawcy stracą około 80 miliardów euro. Dzięki tej umowie to już przeszłość.
Negocjacje między UE a Pekinem w sprawie dwustronnego traktatu inwestycyjnego wciąż trwają, ale obie strony zobowiązały się do wzajemnego poszanowania unikalnej żywności. Jest to pierwsza umowa gospodarczo-handlowa podpisana z Chinami. Daje temu krajowi perspektywy dla handlu europejskiego. Oczekuje się, że zapewni możliwości wzrostu eksportu europejskich produktów rolnych do Republiki Ludowej, który w 2019 r. był już wart 14,5 mld euro.
pozostań krytyczny
Pomimo tego, że Parlament Europejski z zadowoleniem przyjmuje to porozumienie, musimy mieć świadomość, że jest to proces budowania zaufania. Posłowie do PE nadal krytycznie odnoszą się do zakłóceń rynku w UE przez chińskie firmy państwowe oraz nieuczciwych praktyk handlowych, które kraj ten stosuje wobec firm unijnych.
Holenderska eurodeputowana Samira Rafaela (D66) wskazała w parlamencie, że z zadowoleniem przyjmuje porozumienie, ale uważa, że nie można teraz siedzieć spokojnie. W niektórych obszarach Chiny nadal nie przestrzegają zbyt rygorystycznie praw człowieka, na przykład w Hongkongu i wśród Ujgurów. Rafaela powiedział, że kluczowe znaczenie dla przyszłych porozumień ma to, aby nie stracić z oczu poszanowania tych praw przez Chiny.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.