W ostatni weekend i ponownie dzisiaj rolnicy zablokowali różne centra dystrybucyjne sieci supermarketów. Dziś rano (poniedziałek) mała delegacja stanęła u drzwi dyrektora generalnego Jumbo, Fritsa van Eerda. Ekspert ds. handlu detalicznego Laurens Sloot twierdzi, że rozumie niemoc rolników, ale „rząd opiera rolników plecami o mur”.
W ostatnich dniach centra dystrybucyjne firm Jumbo, Albert Heijn i Lidl w różnych miejscach w Holandii (Raalte, Zwolle, Weert, Woerden, Breda i Heerenveen) zostały tymczasowo zablokowane przez grupy rolników z ich traktorami. Swoimi protestami chcą zmusić supermarkety do rozmów z nimi na temat wprowadzenia znaku Farmers Friendly, w ramach którego rolnicy otrzymują dopłatę do swoich produktów sprzedawanych w sklepach.
Van Eerd nie jest w stanie sam znaleźć rozwiązania
W poniedziałek rano grupa około 10 rolników odwiedziła w domu dyrektora generalnego Jumbo, Fritsa van Eerda. Według Keesa Schoenmakersa, rzecznika delegacji rolników, Van Eerd został nawet podniesiony z łóżka. Według Schoenmakersa rolnicy odczekali jakiś czas i odbyli „dobrą” piętnastominutową rozmowę z Van Eerdem.
W rezultacie Van Eerd zasygnalizował, że chce porozmawiać z przemysłem, ministerstwem, LTO i supermarketami. Jako datę wspólnego spotkania zaproponował 14 stycznia. Van Eerd mówi AD, że wszystko wydaje się proste, ale takie nie jest. „To nie jest tak, że tutaj, w Heeswijk-Dinther, wszystko zostało nagle rozwiązane. Wiele firm i osób bada tę sprawę” – powiedział dyrektor generalny. Mówi też, że rozumie sytuację: „Po prostu nie mam rozwiązania”.
Zastosuj znacznie bardziej rygorystyczne wymagania
Laurens Sloot, profesor przedsiębiorczości i handlu detalicznego na Uniwersytecie w Groningen, powiedział w odpowiedzi na Boerenbusiness wiedzieć, że rozumie bezsilność wielu rolników. Jednak według Sloota blokowanie centrów dystrybucji nie jest słuszne. „Rolnicy działają w gospodarce wolnorynkowej, tak jak supermarkety. Ma to swoje zalety i wady. Supermarkety mogą kupować tam, gdzie jest to korzystne, w końcu rolnicy robią to sami, korzystając z zasobów, które sami muszą kupić” — mówi Sloot.
„Sam widzę duży problem w tym, że holenderski rząd nakłada na rolników znacznie bardziej rygorystyczne wymagania niż inne rządy w UE. Nie powinno to być możliwe na rynku wewnętrznym UE”. Według Sloota rząd stawia rolników pod ścianą, nie zapewniając równych warunków działania na szczeblu europejskim. „Zajęcie się tą sprawą należy wyłącznie do polityków w Hadze” – podkreśla profesor.
Emocje sięgają zenitu
Weekend zdominowały zatem protesty w różnych miejscach kraju. W ubiegłą sobotę rano około 70 traktorów zebrało się w centrum dystrybucyjnym Albert Heijn w Zwolle, gdzie w końcu panowała wysoka atmosfera. Zwolle nie było jedynym miejscem, w którym zablokowano centrum AH, ale ostatecznie zapewniło to, że szczyt AH nie jest już otwarty na rozmowy, gdzie po raz pierwszy dali do zrozumienia, że chcą. Zdaniem AH powodem tego jest nieprzestrzeganie zawartych porozumień przez rolników. Znieśliby swoje blokady, co wtedy nie miało miejsca.
Oprócz szczytu AH protestami zakończył także burmistrz Zwolle Peter Snijders. „Po dwóch dużych blokadach w tym centrum dystrybucyjnym doszedłem już tak daleko, że nie jest to już możliwe” – powiedział Snijders dla RTV Oost. Według burmistrza granica została przekroczona. Dlatego opowiada się za krajowymi porozumieniami w sprawie protestów rolników, aby można było podjąć jednoznaczne działania.
Częściowo ze względu na rosnące dane dotyczące korona wirusa burmistrz uważa za nieodpowiedzialne pozwalanie na kontynuację takich protestów. Nie tylko dlatego, że rolnicy nie zachowują dystansu, ale także dlatego, że ludzie nie mogą normalnie chodzić do supermarketu, biorąc pod uwagę, że półki w wielu miejscach były przez jakiś czas puste.
Puste półki
W kilku miejscach na północnym wschodzie naszego kraju półki m.in. w Albert Heijn okazały się puste, bo nie dotarła do nich dostawa. Jest to częściowo spowodowane blokadą w Zwolle, ale także poważną blokadą, która trwała nie krócej niż jeden dzień.W Jumbo w Raalte wiele oddziałów boryka się z problemem pustych półek. Setki wściekłych rolników zebrało się w Raalte przy użyciu co najmniej 200 traktorów.
Blokady trwają także dzisiaj. Centrum dystrybucyjne Jumbo w Bredzie jest obecnie zablokowane. W ostatni weekend ta lokalizacja nie uszła protestom, podobnie jak centra zaopatrzenia Albert Heijn, Lidl i Jumbo w Heerenveen, Beilen, Zaandam, Raalte, Geldermalsen, Oosterhout, Veghel, Zwolle i kilku innych miejscach.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness[/url]