Komisja Europejska jest wyraźnie zaniepokojona emisją klimatyczną holenderskiego rolnictwa, jak pisze w swoich zaleceniach dotyczących wdrażania NSP. Dlatego Komisja proponuje, aby Niderlandy skupiły się między innymi na ograniczeniu nawozów i nawozów oraz ochronie ptaków łąkowych. Czego jeszcze Europa oczekuje od naszego wdrożenia Wspólnej Polityki Rolnej?
W nowej Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) każdy kraj opracowuje tzw. „Narodowy Plan Strategiczny”. Zawiera warunki, jakie muszą spełnić przedsiębiorcy rolni, aby kwalifikować się do środków unijnych. W zeszłym tygodniu Komisja Europejska przygotowała porady dla każdego kraju europejskiego dotyczące sposobu wdrożenia NSP. Oczywiste jest, że Holandia musi skupić się przede wszystkim na ograniczeniu emisji klimatycznych z sektora rolnego i ogrodniczego.
Najwyższa emisja na hektar
Dane Komisji Europejskiej pokazują, że Holandia ma obecnie najwyższą emisję gazów cieplarnianych na hektar w Unii Europejskiej. Jest to poziom 4-krotnie wyższy od średniej. Holandia wyróżnia się także w negatywnym sensie w obszarach jakości wody, zanieczyszczenia powietrza i różnorodności biologicznej. Dlatego Komisja stwierdza, że Holandia w swoim KPS powinna skoncentrować się na ograniczeniu (sztucznych) nawozów głównie na glebach piaszczystych, zintensyfikowaniu ochrony ptactwa łąkowego, przywróceniu i zachowaniu elementów krajobrazu oraz zwiększeniu udziału gospodarstw ekologicznych.
Chociaż holenderscy decydenci, którzy opracowali plan, w naturalny sposób chcą skupić się na tym sposobie rolnictwa włączającym przyrodę, uważają, że głównym zagrożeniem jest to, że dochody przedsiębiorstw rolnych będą opóźnione w porównaniu z innymi sektorami. „Chcemy, aby wiele firm stało się bardziej zrównoważonych i spełniało życzenia Europy, ale wysokich, zabronionych kosztów nie da się odzyskać z rynku” – stwierdzono. wcześniej powiedział. Komisja Europejska zgadza się z tym stwierdzeniem i wskazuje, że postrzega akcję kredytową jako zagrożenie. W końcu banki zawsze pożyczają trudniejsze pieniądze. Zdaniem Komisji Europejskiej większą rolę musi w tym odegrać rząd.
Holandia również dobrze zrobiłaby, koncentrując fundusze WPR przede wszystkim na rentownych małych i średnich przedsiębiorstwach rolniczych. Komisja stwierdza również, że młodzi rolnicy powinni mieć łatwiejszy dostęp do kapitału. Ponadto rolnicy muszą otrzymywać rekompensatę za swój wkład w środowisko i klimat. Ten ostatni jest już w linia oczekiwań z tak zwanymi programami ekologicznymi. Im więcej działań na rzecz klimatu, tym większą dotację może otrzymać przedsiębiorca.
Wreszcie Bruksela jest przekonana, że w holenderskim sektorze rolnym nadal w zbyt dużym stopniu stosuje się chemikalia. Dlatego też w NSP należy poświęcić wiele uwagi „zintegrowanej ochronie przed szkodnikami”. Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności, taka możliwość jest już badana. Na przykład poprzez zachęcanie do stosowania zielonych środków ochrony roślin w ramach programu ekologicznego.
Weź udział dobrowolnie
Rady Komisji Europejskiej to dość długa lista i wydaje się, że nie ma w niej zbyt wiele miejsca na osobistą interpretację. Przecież jeśli powyższe punkty nie zostaną uwzględnione w NSP, istnieje szansa, że holenderski plan zostanie odrzucony. Należy wziąć pod uwagę, że rolników nie można zobowiązać do współpracy w ramach ekoprogramów. W skrócie: NSP musi być zgodny z radą Komisji Europejskiej i musi być na tyle atrakcyjny, aby rolnicy rzeczywiście chcieli w nim uczestniczyć. Przed nowym gabinetem duże zadanie.