Caroline van der Plas zawsze wierzyła, że jej partia BoerBurgerBeweging (BBB) może liczyć na wystarczające wsparcie. Niemniej jednak wyniki pierwszego exit pollu wyborów naprawdę się sprawdziły. Inny zwycięzca, poseł D66 Tjeerd de Groot, nie ucieka ze stanowiska ministra rolnictwa w nowym rządzie, który ma zostać utworzony.
W BBB to wielka impreza. „Oczywiście zawsze był to nasz cel i zawsze w to wierzyłem, ale kiedy widzisz, jak mija, to naprawdę jest, to jest dziwne, nierealne i fantastyczne uczucie” – odpowiada Karolina van de Plas Jeśli wymagane. „Jesteśmy w euforii. W polityce wsadziliśmy nogę do drzwi. Po raz pierwszy w historii jest dosłownie głos ze wsi. Teraz zamierzamy dalej budować partię. Holandia."
Jak wyobraża sobie to na własną rękę w Izbie Reprezentantów? „Musimy na to wszystko patrzeć. To będzie ciężka, ciężka praca, ale już udowodniliśmy, że mamy bardzo mocny zespół, liczący prawie 30 osób. Z całą grupą wolontariuszy. Teraz musimy założyć organizację, z biurem i oficerem ds. polityki."
Tjeerd de Groot chce zostać ministrem rolnictwa
Każdy, kto mógłby dziś rano wstać z pozytywnym uczuciem, to Tjeerda de Grootaja Numer 8 na liście D66 jest „niezwykle zadowolony” ze zwycięstwa D66, który w prowizorycznym wyniku awansował z 19 do 24 miejsc.
Nie będzie unikał ewentualnego stanowiska ministra rolnictwa. Boerenbusiness mówi: „Jestem bardzo ciekaw rozkładu głosów i dalszych analiz, ale w każdym razie jasne jest, że wyborca popiera zielony kurs D66, a także tematykę bioróżnorodności i klimatu.
Czy D66 może objąć stanowisko ministra rolnictwa, według De Groota jest „naprawdę za wcześnie”. „Nie ma jeszcze wiele do powiedzenia”. De Groot aspiruje do stanowiska ministra rolnictwa w nowym gabinecie: „Zawsze tak mówiłem, to nie jest nowość. Jeśli nie ma lepszego kandydata, to na pewno jestem przygotowany”. Oczywiście zależy to również od koalicji, mówi De Groot.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/article/10891471/van-der-plas-euphoric-de-groot-wants-to-by-minister]Van der Plas euforyczny, De Groot chce zostać ministrem[/url]
Widać, że Tjeerd de Groot pracował/był szkolony z autostopowiczami w sektorze rolniczym (peryferia), nadal używa tej samej metody.
Podobnie jak powiązane firmy, Tjeerd chce wykorzystać rolnika do stworzenia modelu przychodów. Podobnie jak powiązane firmy, Tjeerd de Groot nie ma nic wspólnego z rolnikami, z wyjątkiem sposobu, w jaki mogą z niego skorzystać. Celem jest utrzymanie dobrze płatnej pracy na plecach rolników. I to poprzez „inicjowanie” rozwoju, który od dawna jest wprawiany w ruch przez samego głównego producenta. To jest szczyt pasożytnictwa.
Prawa i regulacje są wykorzystywane do zmuszania inwestycji i zatrudnienia do tych innowacji. Często poprzez lobbing producentów i konsultantów zajmujących się technologią środowiskową. Firmy konsultingowe (część fabryk pasz) często zalecają stosowanie tych technik, łącząc inwestycję ze wzrostem skali, następnie sprzedaje się ją, nazywając ekonomię skali, podczas gdy korzyści skali okazują się później mieć większy wpływ na operacje biznesowe i wyniki operacyjne. Wszystko po to, by zachować jak najwięcej pasożytniczej objętości.
Nie powinniśmy też zaprzeczać, że rynki zbytu znikną. Coraz więcej krajów traktuje samowystarczalność w produkcji żywności jako priorytet. Widzieliśmy to w hodowli świń m.in. kraje takie jak Hiszpania i Rosja. Hiszpania w ciągu 15 lat przeszła z 60% do 180% samowystarczalności. Rosja przeszła od importera do eksportera i chce to jeszcze bardziej rozwinąć. Bez pomoru świń w Chinach holenderski sektor trzody chlewnej wyglądałby dziś zupełnie inaczej. Jest zbawcą dla firm z dużym udziałem zadłużenia i zagranicznej siły roboczej. Dla tych firm okres z dobrymi cenami jest zbyt krótki, aby stworzyć dobry bufor na przetrwanie złych czasów. Wydarzenia towarzyszące zanikowi rynków zbytu są widoczne nie tylko w hodowli trzody chlewnej, ale w coraz większej liczbie podsektorów w sektorze rolniczym. Jako eksporter po prostu cierpisz z tego powodu. Powiązane firmy pełnią swoją funkcję żywienia światowej populacji i inwestują dużo pieniędzy od holenderskiego rolnika w sektory rolnictwa za granicą i wnoszą ze sobą holenderską wiedzę i umiejętności jako bonus. Nasze spółki stowarzyszone przenoszą produkcję do krajów, w których ich modele przychodowe są najbardziej opłacalne.