Negocjacje w sprawie nowej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) będą kontynuowane w Brukseli w czwartek i piątek (24 i 25 czerwca). W pilnym liście do minister Caroli Schouten, LTO Nederland i NAJK wyrażają swoje zaniepokojenie skutkami środków europejskich, które są obecnie rozpatrywane.
Obie organizacje proszą Schoutena o zajęcie bardziej stanowczego stanowiska w negocjacjach w kilku kwestiach. Dotyczy to na przykład budowy pasów buforowych wzdłuż dróg wodnych, wymagań dotyczących płodozmianu lub innych działań, takich jak dywersyfikacja upraw i wyznaczanie obszarów rolniczych jako obszarów nieprodukcyjnych.
Drogie ziemie
Zdaniem LTO Nederland i NAJK, propozycje, które obecnie krążą w ramach tzw. supertrilogu – negocjacji między Europejską Radą Rolnictwa, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską – są o wiele za daleko idące. „Propozycje, które krążą, wywierają jeszcze większą presję na ziemię. W Holandii brakuje miejsca, a ceny gruntów są najwyższe w Europie. Wycofanie żyznych gruntów rolnych z produkcji wywiera dodatkową presję na dochody rolników, mocniej uderza w holenderskich rolników niż europejscy koledzy i wykazuje niewielką świadomość znaczenia holenderskiej produkcji żywności” – pisze w uzasadnieniu listu Sjaak van der Tak, prezes LTO Holandia.
Aby kwalifikować się do wsparcia dochodów z WPR, rolnicy muszą spełniać różnego rodzaju warunki. Warunki te ustalane są w trakcie negocjacji. Nowa WPR wprowadza również tzw. ekoprogramy, dzięki którym rolnictwo może wnieść dodatkowy wkład w realizację europejskich celów środowiskowych i klimatycznych. Dochody dużej części rolników są częściowo uzależnione od funduszy WPR. LTO i NAJK podkreślają zatem, że bardzo ważne jest, aby (podstawowe) warunki WPR były wykonalne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.