Kiedy trener piłki nożnej nie gra, zwykle musi opuścić boisko. Zwłaszcza, gdy zespół nie czuje związku z przywództwem. Z tego powodu Yoram Knoop prawdopodobnie odejdzie również jako CEO ForFarmers. Chociaż Knoop spisał się dobrze, wydaje się, że chemia między nim a wymienioną na liście grupą pasz dla zwierząt zadziałała.
Knoop pozostanie na stanowisku dyrektora generalnego do kwietnia przyszłego roku, kończąc swoją drugą kadencję. Jest u steru od 2014 roku i we wczesnych latach podjął ostatnie kroki, które przekształciły spółdzielnię ForFarmers w notowaną na giełdzie międzynarodową firmę. Miał zaszczyt zagrać w symboliczny gong w dniu IPO i to było w jego zaułku. W końcu Knoop posiada niezbędną brawurę biznesową, coś, co skromny debiutant farmera ze wschodniej Holandii mógłby wykorzystać, by zwrócić uwagę inwestorów.
Zbyt mały kontakt z kibicami
Choć odejście zapewne wielu zaskakuje, w tle widać było niezadowolenie z jego występu. Knoop jest chwalony za wdrażanie programów efektywności i profesjonalizacji, jak przystało na spółkę giełdową. Ma jednak wizerunek reżysera zbyt słabo związanego z branżą i którego trudno sprzedać kibicom. Generuje niewielką przychylność klientów-członków spółdzielni FromFarmers, która nadal jest większościowym udziałowcem ForFarmers. Krótko po tym, jak objął stanowisko dyrektora generalnego, Knoop niefortunne stwierdzenie etykietując Holandię przede wszystkim jako kraj produkcji prosiąt, co następnie musiał zmienić, aby utrzymać tuczących hodowców trzody chlewnej jako klientów.
Menedżerowie dużych firm z sektora rolniczego muszą umieć grać w szachy na kilku szachownicach. Możliwość szczegółowego opowiedzenia o Ebita jest ważna, ale równie ważna jest zdolność do wyrównania z kibicami. Przedsiębiorcy z sektora podstawowego rolnictwa zostali wychowani z trzeźwością i pasją do zawodu i branży. Tego zaangażowania brakowało kupcom, ale także pracownikom, mówi się na korytarzach. Innymi słowy: Knoop mówi bardziej językiem księgowego i inwestora, ale mniej językiem rolnika. Kiedy Ebitda to jest pod dużą presją a cena akcji głęboko spada, zaczyna grzebać w szeregach. Ta kombinacja czynników wydaje się być teraz przyczyną – mniej lub bardziej wymuszonego – odejścia Knoopa.
Za mało dla Knoopa
Mimo to Knoop nie spisywał się niewystarczająco. Jak wspomniano, jego know-how było mile widziane w okresie, w którym realizowana była oferta publiczna. W ostatnich latach pod jego kierownictwem dokonano także kilku akwizycji, które bardziej równomiernie rozłożyły działania organizacji. Włączono m.in. polski Tasomix, a ForFarmers powiększono do piątego kraju. W 2018 r. sprzedaż pasz przekroczyła granicę 10 milionów ton, chociaż później spadła. Knoop sformułował również ambitny cel, aby przenieść się poza Europę, co prawdopodobnie jest pilnie potrzebne, aby poradzić sobie ze zmniejszającą się liczbą zwierząt na rynkach krajowych.
Chociaż plany te nie zostały jeszcze dopracowane, sformułował on przyszłościową politykę, którą następca może kontynuować. Będzie musiała pracować nad zwiększeniem rentowności i zapobieganiem nowym błędom zakupowym. ForFarmers wskazuje, że zaczęło szukać następcy. Z COO Pieterem Wolleswinkelem firma ma następcę tronu, który mówi językiem rolnika. W ostatnich latach coraz bardziej wysuwa się na pierwszy plan. Jednak stanowisko dyrektora generalnego prawdopodobnie pojawi się zbyt wcześnie. Poszukiwania nowego prezesa i tak zapowiadają się ciekawie, bo prawie nie ma owiec z pięcioma nogami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.