W listopadzie kurs euro do dolara spadł do najniższego poziomu od prawie półtora roku. Przyczyną tego jest polityka stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego (EBC), która pomimo szybko rosnącej inflacji pozostaje wyjątkowo luźna.
Amerykański Bank Centralny (FED) od jakiegoś czasu rozważa wycofywanie środków wsparcia monetarnego. Bankierzy centralni w Europie są pod tym względem bardziej ostrożni. To sprawia, że podwyżki stóp procentowych są bardziej prawdopodobne w Stanach Zjednoczonych niż w Europie, co stanowi wsparcie dla dolara. Kurs euro do dolara spadł w tym tygodniu do 1,12 euro, najniższego poziomu od lipca ubiegłego roku. Na początku miesiąca kurs nadal wynosił 1,15 euro. Jest to dość znaczący spadek w stosunkowo krótkim czasie. W tym miesiącu euro również znacznie osłabiło się w stosunku do funta.
Podwyżka stóp procentowych w USA bardziej prawdopodobna
W tle dolara wspiera także dobra sytuacja na rynku pracy w USA. Zatrudnienie gwałtownie wzrosło w październiku, co spowodowało mniejszą liczbę bezrobotnych. Taka sytuacja zwiększa prawdopodobieństwo dalszego wzrostu inflacji, co zwiększa skłonność FED do podwyżek stóp procentowych. Na razie analitycy zakładają, że FED podniesie stopy procentowe w drugiej połowie przyszłego roku. W strefie euro podwyżka stóp procentowych jest jeszcze bardziej odległa. Prezes EBC Christine Lagarde stwierdziła w zeszłym tygodniu, że w 2022 r. raczej nie wystąpią okoliczności uzasadniające podwyżkę stóp procentowych. Dzieje się tak pomimo faktu, że inflacja w strefie euro wzrosła w zeszłym miesiącu do 4,1%, czyli dwukrotnie powyżej poziomu docelowego EBC. Rosnące dane dotyczące korony powodują, że EBC niechętnie majstruje przy stopach procentowych.
Firmy paszowe narzekają
Słabe euro ma zalety i wady. Słaba waluta sprzyja eksportowi (rolniczemu). Minusem jest jednak to, że import zagraniczny jest droższy. Między innymi firmy produkujące paszę dla zwierząt i importerzy surowców skarżyli się ostatnio na słabe euro, co częściowo jest temu winne niebotyczne ceny zbóż w Europie. Wysokie ceny paliw pogłębia także słabe euro.