Niemiecka branża chipów proponuje kontrakty ze stałą ceną na sezon 2017, które są wyraźnie powyżej średniej z ostatnich lat. Ferdi Buffen, dyrektor domu handlowego Weuthen w Schwalmtal, wyjaśnia, które partie i terminy dostaw przynoszą największe korzyści.
Największa podwyżka cen dotyczy hodowców, którzy mogą dostarczyć nowe zbiory na początku sezonu. Weuthen wprowadza drastyczną korektę kontraktów, podwyżkę o 25 procent w 27. i 28. tygodniu. W 29. i 30. tygodniu oraz przez cały sierpień obowiązuje podwyżka od 15 do 20 procent, w zależności od rasy. Kontrakt na główny zbiór z Fontane, Challenger lub inną odmianą masową dostarczaną z pola skutkuje dodatkową ceną o 15 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. W Limburgii i Brabancji od kilku lat obowiązuje przejrzysta umowa na basen z ceną minimalną, z czego w tym roku cena minimalna została podwyższona o pół euro.
Weuthen płaci plantatorom z Brabancji i Limburgii dodatkową opłatę, jeśli podpiszą jeszcze większe umowy na podstawie stałej ceny. „Każdy, kto otrzyma stałą premię cenową w wysokości 40 euro za 5 ton, może otrzymać dodatkowe 35 euro za tonę przy plonach na poziomie 2,50 ton z hektara” – oblicza Buffen.
Ziemniaki z frytkami są również lepiej nagradzane w pierwszych tygodniach. Ceny w lipcu, z plusem 25 proc., kształtują się w tym samym przedziale co chipsy ziemniaczane. Na uprawy pod folią przysługuje specjalny dodatek w wysokości 300 euro na hektar. Świadczy to o dużym zapotrzebowaniu na bardzo wczesne ziemniaki.
Ze względu na niedobór sadzeniaków pojawia się wiele nowych odmian. Na przykład istnieje rozszerzenie Lady Anna. „Po raz pierwszy odmiana została wliczona w poziom cenowy Innowatora, natomiast w pozostałych latach w ogóle nie była przez nas kontraktowana. Atmosfera jest pozytywna, ale czynnikiem ograniczającym są sadzeniaki. Mamy również trudności z zaopatrzeniem hodowców. Oznacza to, że niektórzy hodowcy dostają coś innego, niż chcą”.
Nie tylko bardzo wczesna uprawa zapewnia wyższą nagrodę, ale późna dostawa z mechanicznego chłodzenia w maju i czerwcu może również spowodować znaczną dopłatę do wszystkich uprawnień, mówi Buffen. „Ma to zachęcić ludzi do dłuższego przechowywania dobrych ziemniaków. W czerwcu zapłacimy dopłatę w wysokości 10 euro za tonę.
Kolejny dodatek zarezerwowany jest dla wysokiej jakości Agrii przeznaczonej dla branży obierania. „Ci, którzy stawiają na jakość, mogą osiągnąć znacznie wyższe ceny niż w branży chipów. Za tydzień 17 czyli 16 euro za np. Cela-Vita lub szwajcarską jakość. Następnie są specyficzne uprawy, takie jak ziemniaki z odmian takich jak Hansa, Jazzy i Regina. Mogą liczyć na podwyżkę na poziomie 15 proc. „W ostatnich latach wzrasta zwłaszcza zapotrzebowanie na wczesne bantamy ze strony przemysłu konserwowego. Zachęcamy również do zapewnienia pojemników przed kiełkowaniem. Tutaj w Niemczech wszystkie pojemniki przed kiełkowaniem są pełne. Hodowcy chcą takich cen”.
Interesują go także odmiany dwufunkcyjne. „W tym roku stroną pytającą będzie branża chipów, ale w kolejnym roku będzie to rynek eksportowy lub stołowy. Dzięki rasie o podwójnym przeznaczeniu możesz iść w obie strony. Ceny kontraktowe mieszczą się w tym samym przedziale co ceny chipów, łącznie z tymi początkowymi. Biorąc pod uwagę sytuację podażową w tym roku, przetwórcy muszą pójść na ustępstwa, na przykład w zakresie masy podwodnej.
Nowością w Weuthen są kontrakty organiczne na chipsy ziemniaczane i frytki. „Obecnie powiększamy obszary upraw na północy, południu i wschodzie Niemiec. W nadchodzących latach chcemy urosnąć do kilkuset hektarów.
Podsumowując, dzięki szerokiemu pakietowi odmian w różnych segmentach, Weuthen stara się „z jednej strony oferować hodowcom kilka opcji, a z drugiej strony, jak najlepiej spełniać potrzeby wszystkich europejskich klientów”.