Wewnątrz: Rynek ziemniaków

Polskie ziemniaki gwałtownie podrożały

9 lutego 2017 r - Redactie Boerenbusiness

Od początku tego roku ceny ziemniaków w Polsce gwałtownie wzrosły. Nie tylko z powodu zimowej pogody, ale również dlatego, że rolnicy uprawiający ziemniaki w tym kraju w końcu zaczynają się budzić. Stosunek cen w Europie Zachodniej i Środkowej jest bardzo nierównomierny. Kraj ten stara się również zabezpieczyć swoje możliwości eksportowe na przyszłość.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Po zbiorach średnie ceny hurtowe spadły do ​​stabilnego poziomu 7-8 euro za sto kilogramów. Jednakże na przełomie roku sytuacja uległa zmianie. W ciągu trzech tygodni cena wzrosła o ponad trzydzieści procent. Przedział cenowy jest szerszy i sięga nawet 15 euro za najwyższą jakość. Są to jednak ceny handlowe. Ceny rolne są więc nieco niższe. Poziom jest o jedną czwartą niższy niż w ubiegłym sezonie.

25

procent

ceny ziemniaków w Polsce są niższe niż w poprzednim sezonie

Częściowo jest to spowodowane zimową pogodą. Transport do Holandii i Belgii może odbywać się wyłącznie transportem klimatyzowanym, choć pojawiają się doniesienia, że ​​normalny przepływ towarów jest kontynuowany. W Rumunii również rośnie popyt, co powoduje wzrost cen. Jednak według osób z otoczenia, w grę wchodzi jeszcze jeden czynnik. Polscy producenci ziemniaków w końcu się budzą i zdają sobie sprawę, że poziom cen nie dorównuje temu w Europie Zachodniej i związanemu z tym popytowi na surowiec. Kupujący muszą więc dysponować większą kwotą pieniędzy, aby dokonać transakcji.

Polska jest jedynym krajem w UE, który nie ma pozwolenia na eksport ziemniaków w obrębie Unii. Jest to powód do zaniepokojenia dla polskiej organizacji producentów ziemniaków. W tym roku zające biegają inaczej, ale zwykle nie jest to dozwolone ze względu na zakażenie bakterią pierścieniową. Organizacja ziemniaczana prowadzi rozmowy z ministrem rolnictwa, aby zapewnić również w przyszłości swobodny eksport.

Aby móc eksportować ziemniaki do swobodnego spożycia, organizacja chce utworzyć strefę, w której na pewno nie będzie występowania bakteriozy pierścieniowej. W tej strefie można uprawiać wyłącznie certyfikowane sadzeniaki ziemniaka. Wiele firm nadal korzysta wyłącznie z własnej propagacji. Ponadto partie muszą zostać sprawdzone pod kątem eksportu. Musi to nastąpić szybciej, niż ma to miejsce obecnie – domaga się przewodniczący Marian Sikora.

Pod koniec ubiegłego roku polski minister rolnictwa podjął już rozmowy z ambasadorem Holandii na temat importu i eksportu produktów rolnych. W ubiegłym roku zebrano prawie 40 proc. więcej niż w 2015 r. W Europie Zachodniej brakuje ziemniaków, a Polacy chętnie pomagają.

Kolejnym postulatem, jaki Polska Organizacja Ziemniaczana skierowała do ministerstwa, są środki wsparcia upraw. Sektor domaga się większych dopłat do zakupu certyfikowanych sadzeniaków ziemniaka. Dobra wiadomość dla holenderskiego sektora ziemniaków sadzeniakowych, ale zła dla producentów konsumenckich.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się