Bem Brasil, brazylijski przetwórca ziemniaków, który w środę wygrał podatek antydumpingowy na importowane frytki z Holandii, Belgii, Niemiec i Francji, następnego dnia otworzy swoją drugą fabrykę. Holenderski i belgijski przemysł chipów jest zdumiony.
Fabryka w Minas Gerias została otwarta w czwartek w obecności urzędników władz federalnych, prowincjonalnych i miejskich. Razem z pierwszym zakładem produkcyjnym, który został otwarty w 2006 roku, roczna zdolność produkcyjna wynosi 250.000 55 ton frytek. Bem twierdzi, że reprezentuje XNUMX procent rynku krajowego.
Dyrektor wskazuje, że chce konkurować na rynku globalnym i rozwijać eksport. Eksportuje już płatki do Japonii, ale chce dodać frytki. Według brazylijskiej strony internetowej, w zeszłym roku Japonia zaimportowała 222.000 XNUMX ton frytek z USA. Jego celem jest także Bliski Wschód. Przypadkowo rozwijające się rynki belgijsko-holenderskiego przemysłu chipów.
Złość wśród przetwórców. To, jaki będzie następny krok, zależy od dokładnej treści uchwały. „Najpierw będziemy się ze sobą konsultować, ale nie możemy zrobić nic więcej, jak tylko przystąpić do batalii prawnej. Jednak stąpasz wtedy po cienkim lodzie. Możesz mieć rację, ale kto powiedział, że będziesz miał rację także w innym kraju. Co więcej, kosztuje to mnóstwo pieniędzy, podczas gdy obecna procedura kosztowała już bombę pieniędzy” – mówi Romain Cools, który jest zaangażowany w tę sprawę jako sekretarz generalny Belgapom.
Brazylia jest najważniejszym rynkiem eksportowym Belgii po Arabii Saudyjskiej. Cools nie oczekuje, że Komisja Europejska będzie w stanie cokolwiek zrobić. „Wskazują, że nie mogą nic zrobić, przez co jesteśmy jeszcze bardziej bezsilni. To jaskółka dla całego belgijsko-holenderskiego łańcucha ziemniaczanego, bo niedawno Arabia Saudyjska wzrósł podatek importowy i obawiam się, że takich przypadków będzie więcej. Wpływ jest największy na firmy rodzinne zajmujące się przetwórstwem i plantatorami.