Wygląda na to, że rynek ziemniaków wszedł na spokojniejsze wody. Po 2 szybko rosnących tygodniach nadszedł czas na krok wstecz. Ze względu na małą podaż i liczne podwyżki wydawało się, że rynek szybko wzrośnie do 30 euro.
Notowania Belgapom pozostają na poziomie 25 euro. Wobec braku podwyżki w tym cytacie dżin nieco wyszedł z butelki. Przetwórcy mają pewne rozwiązania krótkoterminowe i nie są zbyt aktywni na rynku. Istnieje pewne zainteresowanie kupnem w dalszej części kraju (czerwiec/lipiec), ale w tej chwili nie ma dostępnej podaży lub po tak wysokich cenach wywoławczych, że kupujący trzymają się z daleka od rynku.
Pogoda
To, jak będzie przebiegać połączenie z wczesnymi ziemniakami, zadecyduje o dalszym rozwoju rynku. Ciepła pogoda dobrze radzi sobie z działkami, ale wydaje się, że susza również staje się coraz bardziej powszechna. Jednak pierwsze deszczownice działają już na wczesnych obszarach, aby utrzymać dobry wzrost.

Łatwiejsza oferta
Ciepła pogoda zapewnia również nieco większą podaż ze strony hodowców. Nie oferowane są darmowe ziemniaki, ale zobowiązani plantatorzy chcą, aby stodoła była teraz pusta (wzrasta także temperatura wewnętrzna). Automatycznie zwalniane są także kilogramy z wspólną dostawą, co powoduje ostrożne zachowania zakupowe ze strony przetwórców darmowych ziemniaków.
PCA/Fiwap
Reszty dopełnił dziś spadek belgijskiego notowania PCA/Fiwap. Obniżka ze średnio 2,50 euro do 25 euro oznacza również, że notowania Belgapom są postrzegane z większą niepewnością. Jeżeli tak się nie stanie, będzie to miało konsekwencje dla rozliczenia gotówkowego. Coś, w czym rynek kontraktów futures objął już prowadzenie, spadając do 26,60 euro.
