Obecnie wiadomo, że wczesne ziemniaki w Belgii i północnej Francji znajdują się w niepokojącym stanie. Jednak główna uprawa również jest poważnie zagrożona. Wiele źródeł jest w tej kwestii zgodnych.
Ceny na rynku kontraktów terminowych w poniedziałek 19 czerwca wahały się od 21 do 19 euro za tonę, wzrastając ponownie do 16 euro około godziny 00:19,50. Przyczyną wahań jest ekstremalna susza i upał. „Przy temperaturach wynoszących około 30 stopni i więcej wzrost ziemniaków ustał” – mówi Rik Tanghe z RTL Patat. Obawia się, że tonaż nie zostanie zmniejszony. Istnieje również ryzyko nadmiernego rozrostu, na co Bintje jest szczególnie wrażliwa. Będziemy pamiętać tę sytuację za 10 lat. W przypadku wczesnych ziemniaków rzeczywiście można mówić o sytuacji paniki.
Zakaz nawadniania
Romain Cools z Belgapom uważa tę sytuację za bezprecedensową. W zeszłym roku o tej porze zmagaliśmy się z powodzią, a teraz mamy niedobór żywności. Ma to z pewnością konsekwencje dla regionu Westhoek i północno-zachodniej Francji, gdzie uprawia się wiele wczesnych ziemniaków i gdzie w niektórych rejonach obowiązuje zakaz nawadniania. Za około 1,5 tygodnia rozpoczną się zbiory. Wokół mnie słychać, że plony są niższe nawet o 25 procent w porównaniu ze średnimi zbiorami. Na obszarze, powiedzmy, 10.000 XNUMX hektarów upraw wczesnych ziemniaków, z pewnością ma to znaczenie. Sekretarz Belgapom twierdzi, że istnieje możliwość, iż plantatorzy ci kwalifikują się do otrzymania funduszu pomocowego.
Strata wczesnych ziemniaków belgijskich
Joris van Campfort z AgriCamp również dostrzega obawy wśród plantatorów. Może być już za późno na wczesne ziemniaki. „Te przyniosą mniej niż połowę” – szacuje. „Może się to jeszcze zmienić przed głównymi zbiorami, ale wtedy musi zacząć padać deszcz. Średnia wydajność i tak będzie niższa.
Van Campfort zauważa ponadto, że liście „rosną bardzo cienko w górę”. Oznacza to, że między rzędami zaczną rosnąć chwasty i konieczne będzie ich opryskanie. To kosztuje dodatkowo. Dobrym pomysłem może być dodatkowe nawożenie dolistne, ponieważ ziemniaki nie wchłaniają prawidłowo substancji odżywczych z gleby z powodu suszy.
Umowy wciąż w szufladzie
Jeśli w ciągu najbliższych 14 dni nie będzie opadów, Van Campfort przewiduje, że główne zbiory będą dla Belgii katastrofą. Brzmienie zgodne z podejściem plantatora Jana Moonena z Normandii. Holender posiada gospodarstwo rolne w Héberville we Francji od 1995 roku. Do tej pory nie podpisał i nie odesłał umów na sadzeniaki i ziemniaki do produkcji chipsów. 'Obawiam się, że w tym roku nie uda mi się zrealizować tylu zamówień z powodu suszy. Upał i silny wiatr sprawiły, że jest tu sucho. Jeśli sytuacja utrzyma się do lipca, zbierzemy rozmiary 25-28. „Rośliny dobrze się zakorzeniły, a żeby uzyskać odpowiedni rozmiar, zazwyczaj potrzeba nieco więcej deszczu. Jak duże będą te bulwy?”, zastanawia się Moonen.
Piaskownica we Francji
Na działkach Moonena w 2015 r. spadło 829 milimetrów deszczu, w 2016 r. 732 milimetry, a w tym roku do tej pory 254 milimetry. „A więc piaskownica” – podsumowuje lokalną sytuację plantator. 'Zazwyczaj coś takiego nie zdarza się tutaj i na taką skalę. Nikt nie ma sprzętu nawadniającego. W skali od 1 do 10 oceniłbym skalę zjawiska na 7 lub 8. Jeżeli taka pogoda się utrzyma, główne zbiory mogą pójść bardzo źle. Rynek ziemniaków musi rosnąć.
Umowa z podwójnym zobowiązaniem
Belgijscy plantatorzy ziemniaków również patrzą na swoje kontrakty z wątpliwościami. Osoby z otoczenia firmy twierdzą, że w niektórych przypadkach stary kontrakt, dotyczący zbiorów z 2016 r., musi zostać w całości zrealizowany wraz z nowymi zbiorami. Wszystko jest zapisane drobnym drukiem. Są one nazywane kontraktami o charakterze duszącym. Nikt nie zniósłby dwa razy tak złego roku. Jak twierdzi osoba z wewnątrz, wielu plantatorów w naszym regionie (Flandria Zachodnia) będzie w tym roku świadkami czarnego śniegu. Ponadto w tym roku zakupiono bardzo drogie sadzeniaki ziemniaków.
Surowiec z Hiszpanii
Cools zauważa, że jeśli w lipcu spadnie deszcz, uprawy znów będą mogły rosnąć. „Bez deszczu będziemy mieli duży problem, ale rynek kontraktów terminowych reaguje teraz emocjonalnie. Naprawdę będziemy musieli poczekać i zobaczyć, jak to się sprawdzi w przypadku ziemniaków przeznaczonych do przechowywania.'
Tymczasem przejście ze starych zbiorów na nowe przynosi napięcia dla fabryk chipsów. Surowiec pochodzi z Niemiec, innych części Unii Europejskiej, ale także z południa Francji i Hiszpanii, gdzie rynek ziemniaków wczesnych w elkaar upadł.