Podczas gdy presja wszy zazwyczaj osiąga szczyt, w tym roku przez cały sezon utrzymywała się tendencja wzrostowa. Producenci ziemniaków sadzeniakowych muszą zachować czujność, aby zapobiegać chorobom wirusowym. Częściowo winę za to ponosi pogoda. Presja jest wysoka nie tylko w Holandii.
Służba kontrolna NAK zarejestrowała populację wszy wynoszącą 50 lub więcej osobników w różnych miejscach we wschodniej części Flevoland, północnej Fryzji i Groningen. W Noordoostpolder waha się od 5 do 20. We współpracy z producentem środków ochrony roślin Adama rejestry dostawca Profytodsd presja wirusa w Flevoland. Liczba złowionych ryb waha się od 5 do 45.
Znaleziono głównie mszyce brzoskwiniowe
Olaf van Campen, Crop Manager w firmie Adama, zajmuje się monitorowaniem wszy. „Opróżniamy pojemniki na odchody 2 do 3 razy w tygodniu. Sumujemy odłowione ryby” – wyjaśnia. „Obecnie widzimy wiele mszyc brzoskwiniowych w pułapkach. Mają współczynnik przenoszenia wirusa 1, a zatem są najbardziej szkodliwe. Widzimy również inne rodzaje mszyc, takie jak mszyca fasolowa, które należy wziąć pod uwagę. Te rodzaje nadal mają współczynnik przenoszenia od 0,1 do 0,3 i również mogą powodować szkody”.
Brak redukcji ciśnienia
„W innych latach szczyt presji wszy występuje na początku czerwca, a następnie w pierwszej połowie lipca. W tym roku presja nie stabilizuje się, ale nadal rośnie” – wyjaśnia Van Campen. „Zwykle deszcz pomaga zmniejszyć ciśnienie, ale w tym roku nie jest to widoczne. Ciepły czerwiec sprawił, że presja mszyc zaczęła się wcześnie. Gdy rozpoczynają się zbiory zbóż, widać dalszy wzrost ciśnienia, ponieważ mszyce wychodzą z ziarna”.
Wybierz na czas
Van Campen nie uważa tej sytuacji za szokującą. Często zdarza się, że ciśnienie jest bardzo wysokie. „Teraz również odkrywane są choroby wirusowe. To bardzo wcześnie w sezonie. W obecnej sytuacji trzeba być na bieżąco. Zaczyna się to od wyboru na czas. W przeszłości często widywało się, że plantatorzy zaczynali zbyt późno. Jeśli w uprawie nie ma roślin wirusowych, zapobiega się szkodom, a pierwszy zysk jest już w zasięgu ręki. Na razie jest to oczywiście musztarda po posiłku”.
Nie pomijaj żadnego opryskiwania olejem
Kolejnym ważnym punktem, według specjalistów od sadzeniaków ziemniaka, jest stosowanie oleju. „Producenci czasami pomijają opryskiwanie olejem. Przy wysokim ciśnieniu ważne jest, aby używać oleju do końca. To sprawia, że plon staje się ciężki, co oznacza, że pozostaje mokry dłużej. To z kolei zwiększa ryzyko zarażenia phytophthora. Nie każdy plantator używa oleju z tego powodu, szczególnie w przypadku dużych upraw. Czasami opryskuje się do 7 litrów na hektar. Zasada jest taka, że 1 litr dziennie”.
Odrzucenie przez zakłady magazynowe
NAK zakończył już trzy czwarte drugiej rundy kontroli, zgłoszone 11 lipca. Procent redukcji wynosi 5%. W ciągu ostatnich 2 lat było to 6% i 3%. Wskaźnik odrzucenia wynosi 0,6% w porównaniu do 1% w 2016 r. i 0,4% w 2015 r. W ponad 60% przypadków chodzi o choroby bakteryjne, w dalszej kolejności o inne. Główną przyczyną są zanieczyszczenia odmianowe, które powstają w wyniku działania roślin samosiewnych w uprawie. We wszystkich przypadkach liczba zakażeń jest niższa niż w ubiegłym roku.
Największa populacja od 10 lat
Duże populacje mszyc zaobserwowano również w Szkocji i innych rejonach uprawy ziemniaków sadzeniakowych w Wielkiej Brytanii. Pod koniec czerwca w Szkocji znaleziono już 40 mszyc brzoskwiniowych. To tyle, ile zazwyczaj udaje się znaleźć w całym sezonie. W innym szkockim ośrodku wskaźnik wyniósł 57, podczas gdy średnia z dziesięciu lat wynosiła 3. AHDB Potato obwinia łagodną zimę, po której nastąpiła ciepła wiosna. Deszcz na początku czerwca nie miał większego znaczenia. Pierwsze wszy znaleziono miesiąc wcześniej niż zwykle, około połowy maja. Zalecane jest stałe stosowanie insektycydów. Jedyną zaletą jest to, że ziemniaki sadzeniakowe są stosunkowo zdrowe. Wskaźnik redukcji zbiorów w 2016 r. był najniższy od 2003 r. W zeszłym sezonie wirus wykryto w 6,7% wszystkich upraw sadzeniaków ziemniaka w Szkocji.
Obumieranie liści rozpoczęło się w zeszłym tygodniu
Do 11 lipca zniszczeniu uległo 1.600 hektarów plantacji ziemniaków sadzeniakowych. Plantatorzy rozpoczęli opryskiwanie i klaskanie w zeszłym tygodniu. „Spodziewam się, że do końca przyszłego tygodnia większość upraw ziemniaków sadzeniakowych zostanie zniszczona” – mówi Van Campen. Działki, które sam oceniłem w Flevoland, wyglądają dobrze. Liczba 11 bulw na roślinę jest po prostu dobra. Słyszę też od kolegów o działkach z 3 lub 4 bulwami na roślinę. Zależy to w dużej mierze od regionu. W Flevolandzie podczas formowania się bulw dostępna była jeszcze wilgoć lub nawadnianie było możliwe. Na południowym zachodzie oraz na północnych terenach uprawnych Fryzji i Groningen ludzie pojawili się później, a okres tworzenia się bulw był znacznie suchszy. To jest wyraźnie widoczne.