Po silnym spadku na rynku kontraktów terminowych na ziemniaki, w drugiej połowie tygodnia cena może ponownie zacząć zyskiwać. Rynek jest jednak kruchy. Spisanie sezonu teraz jest jednak oceniane o wiele za wcześnie.
Po gwałtownym spadku w zeszłym tygodniu (minimalne 8,80 euro), w czwartek i piątek rynek kontraktów futures wykazał silne ożywienie (otwarcie w czwartek 9,50 euro, zamknięcie w piątek 11,10 euro). Spadek, który nasilił się w tym tygodniu, był spowodowany dobrymi warunkami uprawy na głównych obszarach upraw w Holandii i Niemczech, ale także w niektórych częściach Belgii i Francji.
Wystarczająca ilość ziemniaków na papierze.
Zaufanie szybko uleciało z rynku, co nie jest niczym niezwykłym na rynku kontraktów terminowych. Czynnik strachu dotyczący cen ziemniaków wzrósł w ostatnich latach w związku ze zmianami na rynku ziemniaków. Wiele ziemniaków kontraktowych, niewielu nabywców darmowych ziemniaków i brak konkurencji w popycie eksportowym sprawiają, że rynek jest niestabilny. Jeśli nastąpi zmiana warunków uprawy, powyżej średniej w obecnej sytuacji, szybko nastąpi „wyprzedaż”. Rynek kontraktów terminowych powinien być wspierany przez profesjonalnych nabywców. Pozostają one jednak poza rynkiem, ponieważ na papierze, jak się obecnie wydaje, w księgach jest wystarczająca ilość ziemniaków.
Rzeczywistość powraca na rynek
Jednak wciąż jest za wcześnie, aby spisywać sezon cenowo na straty. Nadal istnieje wiele powodów, aby oczekiwać ożywienia i rozsądnej ceny z sezonu 2017-2018 na ten sezon. Utrzymujące się niedobory opadów we Flandrii i północnej Francji zawsze mogą odegrać pewną rolę. Kolejnym elementem, który przywrócił rzeczywistość w tym tygodniu, były obfite opady deszczu, szczególnie w środkowych Niemczech. W niektórych regionach spadło ponad 200 milimetrów deszczu. Nie jest jeszcze jasne, czy i jak rozległe są szkody. Więcej powinno być wiadomo w przyszłym tygodniu.
Zwiększenie zdolności produkcyjnych
Dalszy wzrost mocy przerobowych może zapewnić nieco wyższe dno rynku. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku dzięki wszystkim inwestycjom w Europie Zachodniej nastąpi zwiększenie mocy produkcyjnych o 750.000 XNUMX ton ziemniaków.
Nic nie jest pewne
Ostatecznie wzrost plonów ziemniaków w sierpniu, a na pewno także we wrześniu, ostatecznie zadecyduje o zbiorach. Następnie postęp zbiorów (jak ziemniaki dostaną się za półki) przyniesie ze sobą niezbędne napięcie. Zbiory z pewnością nie są pewne. Wystarczy pomyśleć o sezonie 2012-2013 i utracie 30% zbiorów ziemniaków z powodu nadmiernych opadów w październiku i listopadzie.