Każdy, kto śledzi rynek kontraktów terminowych na ziemniaki, zauważy, że cena z każdym dniem znajduje się pod coraz większą presją. Po długim okresie (od 18. do 28. tygodnia), w którym rynek kontraktów terminowych oferował możliwości osiągnięcia cen pomiędzy 14 a 20 euro, era ta wydaje się być już przeszłością.
Dziś, w środę 16 sierpnia, nic nie mogło powstrzymać rynku kontraktów terminowych. Przy wysokim obrocie (436 kontraktów) rynek spadł jeszcze bardziej, osiągając najniższy poziom w roku, tj. 8,30 euro. Mimo burzliwego początku roku, zaufanie do rynku nie wydaje się być duże. Producenci obawiają się powtórki sytuacji z 2014 r. i sprzedają swoje ziemniaki na rynku kontraktów terminowych, aby utrzymać popyt na dostępne ziemniaki.
Nastroje pogarszają się z dnia na dzień, głównie ze względu na rozwój rynku fizycznego. Przy PCA (belgijskiej cenie bazowej bez podatku od nieruchomości) na poziomie 5–6 euro, rynek kontraktów terminowych otrzymał dziś cios i spadł jeszcze bardziej.
Belgia
Belgijscy przetwórcy nie podejmują aktywnych działań na rynku, pomimo słabych i umiarkowanych plonów wczesnych ziemniaków. Podczas przejścia ze starego sezonu do nowego przetwórcy mogli przez 3 tygodnie unikać ziemniaków wczesnych (dotyczy to starych zbiorów i przestojów). Oznacza to, że wszystkie zobowiązania umowne na ten okres również zostały odroczone.
Plantatorzy, którzy mieli umowy na dostawę w pierwszym tygodniu sierpnia, słyszą teraz, że będą mogli dostarczać produkty dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia. Jest to katastrofalne w skutkach dla rozwoju rynku gruntów rolnych. Dzieje się tak, ponieważ ziemniaki, których sprzedaż planowano na ostatni tydzień sierpnia, nie zaspokajają już popytu na rynku fizycznym. Wydaje się, że to powoduje znaczny wzrost rynku.
W ofercie znajdują się teraz również odmiany mniej popularne. Z powodu niedoboru sadzeniaków w ubiegłym sezonie zasadzono wszelkiego rodzaju nieznane odmiany w nadziei, że będzie duże zapotrzebowanie na „darmowe” ziemniaki. Jednakże obecnie wydaje się, że stanowią one przeszkodę dla utrzymania rozsądnych cen tradycyjnych odmian.
Warunki pogodowe
Coraz gorsza pogoda również nie pomaga. Plantatorzy i handlowcy opisują ten typ pogody jako „prawdziwą pogodę dla ziemniaków”, co oznacza, że na działkach rośliny rosną dobrze. Oczywiście wciąż nie wiadomo, czy wyścig w tym roku dobiegł końca.
Ziemniaki z głównego zbioru mają jeszcze co najmniej 4 tygodnie wzrostu, a zbiory jeszcze nie dotarły do sklepów. Ponadto wiele obszarów w Europie wydaje się być poważnie dotkniętych ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Należą do nich na przykład Austria, część Niemiec, część Belgii, część Francji, Włochy i kraje Europy Wschodniej. Może to prowadzić do możliwości eksportowych.
Spryskiwanie ziemniaków na śmierć
Ze względu na negatywny nastrój na rynku, producenci ziemniaków sadzeniakowych masowo decydują się na wczesne opryskiwanie ziemniaków, tak aby wszystko osiągnęło odpowiedni rozmiar. To z kolei stwarza szanse dla ziemniaków konsumpcyjnych na rynku eksportowym. W ostatnich latach zaczęto w nich umieszczać tańsze, większe ziemniaki sadzeniakowe.
Jeśli jednak porównamy rozwój rynku kontraktów terminowych z innymi latami, to zmiany w 2011 r. nadal najbardziej pokrywają się z tymi w tym roku (a to nie jest dobry znak).
Kontrakt kwietniowy na rynku kontraktów terminowych na ziemniaki.