Dziś, w piątek 25 sierpnia, rynek kontraktów terminowych również spadł. Wygląda na niekończący się spadek cen ziemniaków, którego nie da się zatrzymać. Wydaje się, że na rynku brakuje głównie popytu na darmowe ziemniaki. Wszystko stało się jasne w piątek, 25 sierpnia.
Potem piątek, 25 sierpnia, Belgapom nie zestawienie mógł przybyć, wysłano wyraźny sygnał. W publikacji Belgapom w komentarzu podano, że nadal istnieją pewne zobowiązania, które rozliczane są w cenie 3 euro za 100 kilogramów. Wydaje się zatem, że dramat nadchodzącego okresu na rynku ziemniaków dobiegł końca.
Jednak obecny katastrofalny rozwój rynku był w pewnym stopniu przewidywalny. Dążenie hodowców do zwiększenia skali i niepohamowane powiększanie areału w prawie wszystkich krajach UE-5 zapewnia (zbyt) wystarczającą dostępność surowców w przeciętnym sezonie wegetacyjnym. Mówi się, że wzrost mocy przerobowych będzie dotrzymywał kroku temu wzrostowi, co gwarantuje, że rynek będzie miał przynajmniej poziom „nieco” niższy od kosztów. Wygląda jednak na to, że w tym roku te założenia zostały przejęte przez prawdę.
Tekst jest kontynuowany pod wykresem.

Opracowanie kontraktu kwietniowego na rok zbiorów 2017.
Sezon zaczął się późno
Duża ilość ziemniaków kontraktowych oznacza, że rynek leży na plecach. Należy zaznaczyć, że jest to częściowo spowodowane późnym rozpoczęciem nowego sezonu. Zwłaszcza w Belgii rynek wydawał się być wymagający. Wczesne zbiory częściowo się nie powiodły, a przy bardzo niskich plonach w kilogramach istniałoby zapotrzebowanie na surowiec.
Cena ziemniaków imploduje
Jednak obecnie wydaje się, że rozwiązaniem zamierzonych niedoborów jest przetwarzanie starych ziemniaków. To duże osiągnięcie, biorąc pod uwagę niskie plony i wysokie ceny w zeszłym roku. Pod koniec podróży było jeszcze wystarczająco dużo starych ziemniaków, co oznaczało, że rozpoczęcie sadzenia wczesnych ziemniaków można było przełożyć.
Rozwój ten spowodował coś w rodzaju nagromadzenia. Przesunięcie zobowiązań kontraktowych na ziemniaki wczesne o 3 tygodnie przesunęło rozpoczęcie całego sezonu. Zaległości w zobowiązaniach umownych oznaczają, że w obecnie dokonywanym nadrabianiu zaległości nie ma miejsca na wolne ziemniaki. Skutek: implozja cen ziemniaków w nowym sezonie.
Badane są alternatywy
Drugim, nieważnym elementem jest to, że pomimo wzrostu mocy obliczeniowych, nie wszystkie procesory są w stanie przetwarzać w pełni. Sprzedaż chipów uważana jest za cichą. W rzeczywistości nie ma wystarczającej ilości miejsca pod względem technologii przetwarzania na dodatkowe obszary obsadzone często nawet nie pożądanymi odmianami zrębków. Rynek polowy przeżywa zatem bardzo trudny okres i wydaje się, że nie ma miejsca na wszystkie ziemniaki. Belgapom już w tym tygodniu daje sygnał do tego. Alternatywy, takie jak przetwarzanie skrobi, są już w pełni wykorzystywane.
Obfity rok
Stawia to plantatorów i przetwórców ziemniaków przed sporym wyzwaniem, aby sprostać wszystkim wymaganiom logistycznym. Optymizm po ruchach cen w zeszłym sezonie słabnie. Pewną nadzieję daje rynek eksportowy i fakt, że zbiory nie są jeszcze za półkami. Biorąc pod uwagę dane dotyczące próbnych zbiorów i zwiększony areał, wydaje się, że ten rok będzie obfity pod względem ilości dostępnych ziemniaków.

Porównanie cen kontraktu kwietniowego z lat 2011-2017.

Rozwój notowań PCA i Belgapom w 2011 roku.
Szukasz więcej wykresów? W takim razie odwiedź naszą ekskluzywną stronę jako insider Baza danych.