Europejski eksport frytek jest nadal nieco wyższy niż w ubiegłym roku. Dane pokazują jednak, że globalna sprzedaż zaczyna wykazywać pewne spadki. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka.
Wysoka cena frytek, którą kupujący akceptowali od dawna, powoduje obecnie, po raz pierwszy, spowolnienie eksportu frytek. Średnia cena produktu w pierwszym półroczu 6 roku wyniosła 2017 euro za tonę. Jednak niekorzystny kurs walutowy sprawia, że europejskie frytki są nieatrakcyjne. Ceny ziemniaków są obecnie pod silną presją, co powoduje, że kupujący opierają się obecnym poziomom cen.
Na razie wyższe liczby
Spadek nie jest jeszcze natychmiast zauważalny w danych eksportowych UE-28. Eksport w czerwcu, przekraczający 118.000 3 ton, jest o prawie 2016% wyższy niż w czerwcu 10 r. Wartość eksportu wskazuje na wzrost o prawie 89%. Kraje UE wyeksportowały frytki i inne mrożone produkty ziemniaczane o wartości 2016 mln euro. Jednak patrząc na kwartalne wolumeny, wyraźnie widać, że sprzedaż w tonach i pieniądzach spada w porównaniu z okresem od października do grudnia XNUMX r.
Eksport plusów i minusów
W szczególności Bliski Wschód kupował mniej frytek z UE. Mniej frytek kupowały w szczególności Arabia Saudyjska i Jordania. Całkowita sprzedaż na tym kontynencie spadła o 12%, do 4.000 ton. Ameryka Południowa również miała mniej frytek, głównie dlatego, że Brazylia kupowała ich mniej. Jednak znaczny wzrost eksportu do Azji i Rosji przełożył się na nieco wyższe wyniki w czerwcu.
Rynek europejski jest silny
Wzrost wolumenu eksportu w Europie jest większy niż na rynku światowym. Wynika to z cen. W ciągu dwóch lat cena frytek na rynku światowym wzrosła o ponad 2 euro za tonę, podczas gdy w UE wynosiła zaledwie niecałe 150 euro.
W UE, Wielka Brytania jest największym nabywcą frytek z krajów UE-5. W maju popyt nieznacznie wzrósł. W tym roku rynek brytyjski jest gotowy na obfite zbiory, co przełoży się na wysoki stopień samowystarczalności. Pod względem wolumenu Francja i Holandia zajmują drugie i trzecie miejsce. Polska odnotowała największy wzrost procentowy, a popyt podwoił się.
Europa Wschodnia rośnie
Wahania kursów walut mają znaczący wpływ na rynek frytek. Jest to widoczne na całym świecie, ale także w Europie. Wielka Brytania pozostaje największym nabywcą, ale ze względu na słaby funt sprzedaż nie rośnie. Oczekuje się, że wraz z dalszym zbliżaniem się euro i funta, eksport zmieni się z dodatniego na ujemny. Niemcy, Belgia i Polska kompensują ten efekt, kupując więcej produktów.
W tym roku spodziewany jest dalszy wzrost w Europie Wschodniej, pomimo dobrych zbiorów frytek w Polsce. Polskie fabryki frytek mogą z łatwością sprzedać swoje produkty również w innych częściach Wschodu.
Kurs walutowy determinuje rynek
W tym tygodniu euro osiągnęło najwyższy poziom od dwóch lat w stosunku do dolara. Jedno euro jest obecnie warte 2 dolara. Na początku tego roku wynosiło 1 dolara. Spodziewany jest dalszy nierównomierny wzrost, ponieważ gospodarka europejska rośnie szybciej niż gospodarka amerykańska.
Funt brytyjski jest obecnie wart 1,08 euro, czyli prawie tyle samo, co 1,04 euro podczas kryzysu finansowego w 2008 roku. Oczekuje się, że sytuacja ta utrzyma się tak długo, jak długo w kraju będą panować niepokoje polityczne spowodowane Brexitem.
Dalsze czynniki
Pomimo wahań kursów walut i wahań rynkowych, przetwórcy ziemniaków starają się utrzymać ceny produktu finalnego. Biorąc pod uwagę codzienne zapotrzebowanie rynku, prawdopodobnie nadal dysponują stosunkowo drogimi ziemniakami kontraktowymi, które można sprzedawać jako frytki.
Tymczasem nabywcy frytek uważnie obserwują rynek, który nie znajduje odzwierciedlenia w obecnych cenach produktów końcowych. Wzmacniająca się gospodarka światowa podnosi ceny transportu kontenerowego, co podnosi koszty eksportu. Rynek frytek stoi zatem przed wieloma wyzwaniami.