Wewnątrz: Rynek ziemniaków

Powódź nie powoduje jeszcze szkód

11 September 2017 - Niels van der Boom

Dzień z suchą i słoneczną pogodą sprawił, że najgorsze powodzie wśród rolników ustały. Prognoza pogody na nadchodzące dni będzie uważnie monitorowana. Nasycona gleba nie toleruje znacznie więcej.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Pojawił się na Twitterze w ubiegły piątek i sobotę imponujący zdjęcia zalanych działek ziemniaczanych. Ostatecznie wszystko okazało się całkiem niezłe, o czym wspominają dotknięci rolnicy. Niedziela była pięknym i suchym dniem. Dzięki odpowiednim działaniom woda została szybko odprowadzona. Dotyczyło to głównie niżej położonych części działki, na których zalegała woda.

Powódź bardzo lokalna
Na szczęście, z tego, co wiemy, po opadach deszczu z zeszłego piątku i soboty nie doszło do żadnych uszkodzeń. Miejscami licznik wzrósł do ponad 70 milimetrów. W sobotnie popołudnie w niektórych częściach wschodniego Flevolandu i Noordoostpolder nadal występowały obfite opady, kiedy front deszczowy przeszedł z piorunami. Prysznice mają bardzo lokalny charakter. Przykładowo jeden hodowca zaobserwował, że spadło 80 milimetrów, a kilka kilometrów dalej spadły już tylko 2 milimetry. Ostatecznie nie doszło do żadnych uszkodzeń. W szczególności zalane zostały wcześniej zebrane pola cebulowe.

Tekst jest kontynuowany pod wykresem.Opady atmosferyczne we wrześniu 2017 r.

Obraz uszkodzeń niejasny
Rolnik Nico Rodenburg ze Zwartewaal kopał na swoich polach ziemniaków w sobotę wczesnym rankiem, aby usunąć 74 milimetry ziemi. „W niedzielę rano woda między grzbietami zniknęła. Jednak, jak słyszałem, nie wszędzie tak było”. 

Inna hodowczyni Leen Vos z Brabancji Zachodniej była na polu z minidźwigiem. „W sobotę deszcz nie był zbyt duży, a wczoraj przestał padać” – mówi. „Trudno w tej chwili powiedzieć, czy są uszkodzenia. Temperatura jest dość wysoka, przez co ziemniaki szybciej gniją. Plony ocenimy w weekend”.

Gleba nasycona
Hodowca ziemniaków William Brooymans, który prowadzi także gospodarstwo w Brabancji Zachodniej, również uważa, że ​​wszystko pójdzie gładko. „Mam działki pochyłe, przez co woda spływa na niziny. Kopanie kranem wygląda drastycznie, ale działa lepiej niż łopatą. Te 57 milimetrów, które spadło, nie było jakieś ekstremalne, ale większość spadła w jedno popołudnie. Jakiś czas temu spadło 1 milimetrów, przez co bufor w ziemi jest mniejszy niż na przykład we Flevoland. Nie ma jeszcze słowa na temat szkód. „Jest jeszcze wcześnie, więc nie ma wielkiej paniki. Nie widzę jeszcze żadnych harwesterów” – mówi.

Perspektywy będą lepsze w przyszłym tygodniu

Deszcz w ziemniaczanej Europie
W poniedziałek 11 września nie będzie już tak źle, biorąc pod uwagę zapowiadane opady deszczu. Prognozy przewidują obfite opady deszczu, szczególnie w środę i czwartek. Dokładnie wtedy, gdy uprawa ziemniaków z Holandii trafia do Emmeloord. Tam też spadło dużo wody. Przyszły tydzień zapowiada na razie spokojniejszą i bardziej suchą pogodę.

Zdjęcie: Potato Europe (@PotatoEurope)

Aktualizacja 12 września:
W poniedziałkowe popołudnie panowało wiele emocji, szczególnie w Holandii Północnej. Wiadro wody spadło także we Fryzji. W efekcie rolnicy znów zostali z łopatą na polu. Końca nie widać jeszcze. Na południowym zachodzie było dosłownie dużo dudnienia.

Tweety z 11 września:

 

 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się