Ożywienie na rynku kontraktów terminowych zostało zaprzepaszczone. Dokąd to prowadzi? Subskrybuj „Targ Ziemniaczany”.
Raporty o szkodach od plantatorów z południowego zachodu, północnej Holandii, części Fryzji i Flevopolderu (NOP) nadal napływają. Jednak rynek na to nie reaguje. Wydaje się, że jest to spowodowane doniesieniami plantatorów, zwłaszcza z północnej Francji i Belgii, którzy twierdzą, że w ciągu ostatnich 2 tygodni odrosty przekroczyły oczekiwania.
Silny wzrost i nadrobienie zaległości spowodowanych suchą wiosną sprawią, że zbiory w Belgii i Francji przekroczą również średnią z pięciu lat.
Deszcz nie jest przeszkodą dla odrostu
Zniszczenia i straty spowodowane nadmiernymi opadami deszczu nie są w stanie (według rynku) zrekompensować odrostu. Wielu handlowców i przetwórców frytek wyraża swoje obawy dotyczące nadchodzącego okresu zbiorów, a w szczególności dostaw z pól. Duże wolumeny kontraktów pozostawiają niewiele miejsca na wolny rynek w okresie pozarolniczym.
Pozostałe partie cieszą się niewielkim zainteresowaniem, niezależnie od ceny. Dodatkowa podaż działek uszkodzonych przez wodę, które nie powinny trafiać do magazynu, praktycznie nie znajduje nabywców.
Przed nami zadanie logistyczne
Wygląda na to, że zebranie wszystkich ziemniaków z ziemi przed 15 listopada będzie nie lada wyzwaniem logistycznym. Wykaz w Emmeloord mówi wiele, podając kwotę od 4 do 5 euro, z komentarzem, że nie wymieniono żadnych darmowych ziemniaków. Odbierane będą wyłącznie ziemniaki dostarczone w ramach zamówienia.
Główne zbiory rozpoczną się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu w wielu rejonach. Zazwyczaj jako pierwszy zostanie zebrany Innowator. Prognoza pogody jest obiecująca i wraz z nią prawda o zbiorach powoli zacznie wychodzić na jaw.