Niemieccy rolnicy mają ogromne trudności ze zbiorami ziemniaków z powodu ulewnych opadów. Szczególnie w północnych Niemczech rolnicy nie mogą dostać się na ziemię. Jakie to ma konsekwencje?
Działki na północy i zachodzie kraju, które można wykarczować, po raz kolejny potwierdzają wysokie plony. Wraz z powiększeniem obszaru (+2,4%) do 248.400 11,3 hektarów stowarzyszenie rolników szacuje łączne zbiory na 5 mln ton. To o prawie 48,5% więcej niż w roku ubiegłym. Najwyższe plony osiąga się w Dolnej Saksonii: średnio 45,4 tony z hektara. Średnio wynosi 2.2 tony, o 2016% więcej niż w XNUMX roku.
Harwesterzy stoją w miejscu
Jeśli wszystkie ziemniaki wyjdą dobrze, plony w 2017 roku będą bardzo wysokie. Jednak nie wszędzie to będzie działać. Tylko w Nadrenii warunki zbiorów są optymalne. Około 70% z tego zostało już wyjaśnione.
Na północy Niemiec żniwiarki stoją w miejscu. Na glebach ciężkich zebrano mniej niż 20%. Tylko na glebach lekkich zbiory trwają równomiernie, z przerwami.
Rosną obawy dotyczące jakości
Deszcz zwiększa również obawy dotyczące jakości i pojawia się również pustka. Plantatorzy obawiają się, że ostatecznie nie będą w stanie sprzedać wszystkich ziemniaków i dlatego nie prowadzą jeszcze działalności. Muszą najpierw wywiązać się z poprzednich zobowiązań umownych.
Stowarzyszenie rolników nalega, aby branża handlu i przetwórstwa żywności preferowała kupno i sprzedaż produktów niemieckich.